Jak świat widzi Destiny?

mokraTrawa dnia 12 września, 2014 o 11:57    28 

destiny

Wiemy co myśli Nitek, kilka osób widziało streama i zapłakało gorzkimi łzami. No więc do rzeczy

  • Post Arcade (National Post) – 9.5/10;
  • CheatCodeCentral – 4.5/5
  • WorthPlaying – 8.5/10
  • XGN (Dutch) – 8.5/10
  • HardcoreGamer – 4/5
  • The Guardian – 4/5
  • LowFatGaming – 7.5/10
  • NZGamer – 7/10
  • Gamekult (French) – 6/10
  • The Escapist – 3/5
  • Gram dał 7.8/10 (ja pieprzę! jak można tak oceniać!)

Jak znajdę jakieś jeszcze to podorzucam.

Dodaj komentarz



28 myśli nt. „Jak świat widzi Destiny?

    1. sunrrrise Mistrz złotej łopaty

      @furry

      Nie znam recenzji Konrada H. bo afaik nie gra nie PC, ale o co chodzi z Olafem Szewczykiem? Imho Olaf (do spółki z Pawłem Schreiberem) to jedni z najbardziej kompetentnych w temacie gier (i co więcej, potrafiący dobrze pisać) ludzi w Polsce.

      Czy może po recenzji, w której ośmielił się skrytykować bóstwo objawione w postaci GTA V , został skazany na wieczne potępienie?

      1. Mindestens

        @Wyspa

        Ale jak tam napisano (zdaje się, że Kutchera, nie pamiętam), że na deal Microsoftu odnośnie Tomb Raidera powinniśmy wszyscy patrzeć nie z perspektywy graczy i konsumentów, to mi jednak majty ostatnio opadły. Nie, żebym Tomb Raidera uważał za godnego rozdzierania majt, ale pisanie czegoś takiego na stronie skierowanej do graczy i konsumentów, uważam w najwyższym stopniu za niestosowne.

        O udziałowców Square i Microsoftu niech się martwią ich działy pitolingu i reklamy.

        Sam mam natomiast pewne wątpliwości co do tekstu o tych gołębiach. Polygon często występuje w obronie swoich Wartości, które niekiedy jednak przybierają dość groteskową formę, moim zdaniem. Jak na przykład akapity lamentu w recenzji, że w Tropico 5 nie traktuje się graczy jak idiotów powtarzając w obraźliwy dla intelektu sposób „dyktatorzy, nu-nu-nu” przy każdej okazji, a tu nie mają absolutnie problemu z romansowaniem przez uczennicę z nauczycielem. Nauczycielem-gołębiem, no ale dorosłym nauczycielem gołębiem, to raz, a dwa, przecież to jest, na ile potrafię się zorientować, stały motyw w „chińskich bajkach” i tych romanso-symulatorach growych utrzymanych w ich stylistyce. To im nie przeszkadza w ich krucjacie wzmożenia moralnego?

        Mam wrażenie, że jak w przypadku Goat Simulator media (a tu Polygon) szły za wywołanym przez siebie hajpem i oczekiwaniami jakiejś grupy odbiorców, wystawiając ocenę. 8/10? Bez żadnego głębszego porównania jak to wypada na tle innych gier tego typu? Bo „hi, hi, hi, gołębie”?

        1. Wyspa

          @Mindestens

          Polygon ma swoją filozofię i trzeba na nią brać poprawkę. Od dawna widać iż oceniają nie tylko content ale też przede wszystkim pomysł i jego egzekucję. Gra może być super wykonana ale nie prezentować sobą nic nowego (Destiny) to wiadomo że zdobędzie mniejszy score niż jakiś indor z 2D grafiką ale poprawnie wykonany i z pomysłem. Portal taki jak Polygon nazwałbym ideowym (bardzo chwalą za poruszanie cięzkich, kontrowersyjnych tematów i problemów)

          Dla balansu przeglądam sobie też filmiki TB czy Escapist. TB bo stara się oddzielać swoje subiektywne odczucia i potrafi pochwalić grę która mu się nie podoba ale jest po prostu dobra w tym co robi (co szanuje). Escapist bo ewidentnie stoją po stronie graczy i krytykują różne dziwne zagrywki wydawców :)

        2. MusialemToPowiedziec

          @Mindestens

          Co do pierwszego akapitu: to jakieś nowe zjawisko, które zaczęło się razem z tym całym #GamerGate – redaktorzy po kolei twierdzą, że pojęcie „gracz” to przeżytek, i umiera, i bardzo dobrze, bo bycie „graczem” to najgorsza obelga. Niektórzy to chyba woleliby zostać nazwanymi pedofilami niż graczami.

            1. MusialemToPowiedziec

              @Nitek

              Wiem tyle, że zaczęło się od pytania, czy autorzy gier w przenośni i dosłownie sypiają z autorami recenzji i szefami portalów o grach.

              A potem RPS podrzuca chwalebne linki do kilku stron piszących, że im szybciej nie będzie „graczy”, tym lepiej dla gier.

  1. jediwolf

    Czyli jak widzę i czytam na necie nie straciłem nic. Kumpel pograł jakieś 20h, powiedział, że w tej grze nic się nie dzieje, zamknął w szafie i wrócił do borderlandsów 2. Wg. niego straszny niewypał. Uffff, a już miałem lecieć kupić PS4, a tak poczekam jak za 1k będzie chodził :D

Powrót do artykułu