Dwie godziny wiedźmińskiej muzyki

furry dnia 3 września, 2015 o 13:32    48 

W3

Na Spotify pojawiła się ścieżka dźwiękowa do gry Wiedźmin 3. Trwa prawie dwie godziny, zawiera 56 utworów, a jako autorzy podani są Marcin Przybyłowicz i Mikołaj Stroiński. W kilku utworach jako wykonawcy pojawia się grupa Percival Schuttenbach, która swą nazwę wzięła wiadomo od kogo. W grę nie grałem, ale z tego co widzę tytuły niektórych fragmentów mogą zawierać spoilery.

Jest także kilka wersji językowych „Wilczej zamieci”, znanej jako „Pieśń Priscilli”.

Zanim klikniecie w link poniżej uprzedzam, że korzystanie z serwisu Spotify wymaga rejestracji, ale nie jest konieczne łączenie konta z Facebookiem. A na deser piosenka Jaskra:

http://www.youtube.com/watch?v=14hMpbIqCk0

Dodaj komentarz



48 myśli nt. „Dwie godziny wiedźmińskiej muzyki

    1. Fantus

      @PeteScorpio

      Kupiłem ostatnio nowy telefon i instalując standardowe aplikacje w oko wpadł mi spotify. Miałem czas to myślę – spróbuję, zobaczę czym to cudo jest.

      Stwierdzam, że bez konta premium to jest całkowita pomyłka. Jednocześnie aż takim melomanem nie jestem, aby bulić 20zeta miesięcznie. Lata pracy na open-space w callcenter wyrobiły u mnie zamiłowanie do ciszy…

      Pewnie, gdybym był studentem czy licealistą to bym tę aplikację miał stale włączoną.

          1. furry Autor tekstu

            @Fantus

            Na komórce zgoda, porażka, jak ostatnio próbowałem, to w darmowej wersji nie można było przeskakiwać utworów z własnych playlist. Wersja płatna pozwala podobno zapisywać pliki i słuchać offline, nie wiem czy jest DRM blokujący je po zaprzestaniu płacenia.

            Na desktopie lubię, jest fura muzyki, ciekawe playlisty, w pracy puszczam np. „Deep focus” czy polecony na gikzie (gamecornerze?) „Night driver” jest sporo rzeczy nowych, które kojarzę skądś, że fajne, ale nie wiem co to, jakieś Imagine Dragons czy ostanio Noel Gallagher (wstydliwy comingout). Lepiej mi podchodzą te playlisty niż youtubowe czy w śp. Pandorze, do radia internetowego nigdy się nie przekonałem. Ogólnie łatwo znaleźć coś nowego, np. soundtrack do Wiedźmina, a nie ma ewidentnych skuch, jak na YT, gdzie jakieś fajne rapy przeplata Gang Albanii.

            Dodatkowo program ma pełną integrację z linuksowym desktopem, więc żeby przeskoczyć niefajną piosenkę nie muszę nawet szukać okna przeglądarki, tylko mam w belce na dole. Wygoda.

            Reklamy zauważam, ale nie są zbyt nachalne. Był czas, że puszczali Old Spice, ale to nie ten poziom co w radiu. W każdej knajpie na wakacjach pani dziwiła się, że hemoroidy można leczyć tabletkami, bon apetit!

            Są też audiobooki, ale nie umiem na desktopie.

          1. biker48

            @/mamrotha

            Też tego nie rozumiem. 20 zł to za dużo? Za nieograniczony dostęp do legalnej muzyki? Polak to jednak dziwny jest. Ja akurat wspieram konkurencję czyli Deezera, ale kwota i zasady te same.
            #fury: niestety jest uber ful DRM, po zaprzestaniu opłacania abonamentu nie masz dostępu do muzyki offline.

      1. Private_dzban

        @aihS

        Przyjemność po mojej stronie :D Ja to DDoSowałem stronkę cdp.pl zamawiając preordera w dniu jego ogłoszenia :P Potem nadszedł okres zwątpienia. Na szczęście znalazłem na gikzie grupę wsparcia.
        A teraz kurde trzeba się po chomikach, czy innych zatokach szlajać, żeby dostać to na co wywaliłem taczkę pieniędzy.

        ED
        A do jakiejś Forzy nie dorzucali kiedyś samochodu?

              1. Zebulah

                @WarNerd_PL

                Offtopimy, że zaraz banmłotek nam tu spadnie… ale chciałbym jeszcze dopytać: ile masz monitorów?
                Zastanawiam się nad kupnem TrackIR 5, ale mam tylko jeden monitor i nie wiem czy jest sens. Widziałem na YouTube prezentację takiego połączenia i wyglądało to na spore ograniczenie. Drugi monitor już mi się nie zmieści. Co najwyżej nowy w formacie 21:9.

Powrót do artykułu