Dodaj komentarz



21 myśli nt. „Dead Cells we wczesnym dostępie

          1. emperorkaligula

            @amonlb

            ja nawet bossowi wklepalem (granty z zamrazaniem FTW!) ;) a potem szybkie wpierdololo na nowej planszy :D

            nawet jak strace 50 dusz to sie wkurwiam przez chwile, ide na meczyk w sc2 i wracam po meczyku na kolejnego runa bo farmic trzeba :D

            mam tylko zastrzezenia co do ilosci „dropu” broni wzgledem gadzetow. strasznie malutko broni po planszach, a bardzo duzo gadzetow.

            1. amonlb

              @emperorkaligula

              To fakt, ja cały czas znajduję tarcze i granaty od biedy łuk zamrażający się trafi….
              Ale już się nauczyłem, żeby jak najszybciej wydawać kasiorę i wracać nawet z końca planszy do sklepu, żeby wydać kasiorę na jakiś dobry talizman czy mieczyk.

              Przydaję się zamrażanie przeciwników gdy na nich skaczesz (talizman) niestety boss mnie nadal gnoi :D
              Muszę się bardziej postarać. Dobrze, że w tej grze aż chce się zrobić to jeszcze raz!

  1. emperorkaligula
    był ktoś w planszy po bossie? Pokaż
    1. emperorkaligula

      @creep

      tu jest wiecej rogala.

      zaczynasz zawsze od zera po smierci. pomiedzy planszami wydajesz walute na TRWAŁE UPGRADY (wiecej potek, unlocki broni/gadzetow zeby byly w puli lootu, upgrady do tego co juz jest w puli), a w takcie zwiedzania zawsze losowych plansz zbierasz przedmioty (bron/gadzety) – wszystko z losowymi modyfikatorami. do tego zbierasz tez statyski. hp/siła/skillpower – czas podnosisz co jest, czasem wybierasz. o jakas „specjalizace” trudno bo wszystko losowe.

      ale combat jest przemiodny!

  2. emperorkaligula

    a no i fabuly nie ma. nawet szczatkowej aka soulsowej gdzie trzeba sie domyslac. pewnie bedzie jakas. to ciagle EA.

    poziomu trudnosci tez nie ma.

    na liczniku u mnie 11 godzin, farmie jak poyebany, wkurwiam sie jak trace dusze, ale wracam na kolejnego runa po paru minutach. testuje nowe bronie, nowe biomki (HINT: warto robic wszystkie, nie tylko te latwe), nowych przeciwnikow :D ciagle leca mi schematy – jest co odblokowywac/rozwijac.

    super ze nawet mniej zreczni gracze moga sporo ugrac, bo wiekszosc przeciwnikow mozna exploitowac. np: przeciwnicy chodza na platformie nizej na patrolu a my ich bombardujemy gadzetami i bez walki wygrywamy ;) oczywiscie to trwa duzo dluzej, ale hp nie stracimy. pierwszego bossa to juz w obojetnie jakim gearze robie. drugiego jeszcze nie widzialem. ostatniej planszy nie moge przejsc. teraz nawet nie probuje i farmie co innego ;)

    czy polecam? no jacha.

Powrót do artykułu