CYBERPUNK 2077 Gameplay

jediwolf dnia 27 sierpnia, 2018 o 20:04    23 

Cyberpunk-2077

Jak w tytule, redzi udostępnili gameplay cybera, który był pokazywany na e3 i gamescomie. Powiem szczerze większy hype miałem przy wiedźminach, dodatkowo gra jako fps do mnie niestety nie przemawia. Miłego oglądania :)

Dodaj komentarz



23 myśli nt. „CYBERPUNK 2077 Gameplay

    1. lemon

      @Daimonion

      Ja też ich rozumiem, ale obaw nie podzielam. Weźmy Morrowinda czy Obliviona – też się postać ubierało, nawet pierścienie i naszyjniki były widoczne na widoku TPP – a mimo to wolałem grać w FPP. Immersja itd. Inaczej się czujesz, kiedy podchodzi do „Ciebie” dwumetrowy koleś i celuje Ci z wielkiej spluwy między oczy, a inaczej, kiedy obserwujesz zajście z boku/tyłu.

      1. jediwolf Autor tekstu

        @lemon

        Myślę, że to kwestia gustu. Też rozumiem wybór FPP, ale ja jednak osobiście wolę tpp, jakoś bardziej się wtedy utożsamiam postacią którą gram. Nie podoba mi się również system osłon. Jak już FPP mamy to mogliby zrobić tak jak było w Rainbow Six Vegas. Jeden z najlepszych mechanizmów osłon jaki był. Widok fpp jak przyklejasz się do ściany widok tpp.

      2. Daimonion

        @lemon

        Prawdopodobnie kwestia podejścia. Ja nigdy nie gram „mną”, tylko kieruję postacią i dlatego zdecydowanie wolę ją widzieć. To jak z narracją trzecioosobową:)
        Szkoda, bo ustawienie kamery to pierwszy kontakt z grą i jeśli nie pasuje, całość odpada. Pamiętam, ktoś mi kiedyś pokazywał któryś Resident Evil (w Afryce) i kamera, choć TPP, była tak ustawiona, że po pięciu minutach w głowie mi się kręciło i ciągnęło na wymioty. Serio.
        A istotność dobrze zaprojektowanego widoku/sterowania dotarła do mnie przy Assassin’s Creed. Bardzo chciałbym zagrać w niektóre odsłony (Jerozolima, Egipt – ciągną jak licho, a praktycznie nigdzie indziej w grach tego nie ma), ale sterowanie jest po prostu nie do wytrzymania…

  1. aryman222

    Gdzieś ostatnio przeczytałem (no, bardziej „rzuciłem okiem”…) artykuł pod tytułem „Internet odbiera mi radość z grania w gry”; w zasadzie nie sam internet tylko ludzie, którzy w nim piszą/p… głupoty. Zadumałem się: ” o k…, nie jestem sam!”. Gram dopiero ok. 15 lat (późno zacząłem), ale powiadam wam: do momentu dramy z Cyberpunkiem 2077 w ogóle nie miałem pojęcia, że jest taki gorący temat jak to, że ktoś nie gra w gry z widokiem FP, a ktoś inny w te z TP! Grałem w dobre RPGi z FP i dobre z TP, a nawet z rzutem izometrycznym. Co tam sobie deweloper wymyślił, to grałem, a gra była dobra lub słaba na podstawie tuzina rożnych parametrów, ale k… nie typu widoku! WTF?!? To jakbym smak obiadu oceniał na podstawie tego czy jadłem na okrągłym czy kwadratowym talerzu; no ja p…! Jakim cudem typ widoku może decydować o uprzedzeniu się lub nawet bojkocie gry? Idiotyczne komentarze buzują, a „branżowi dziennikarze” zamiast zadawać REDom poważne pytania nap… dalej z tym nonsensem. Przeczytałem w sumie z 50 (ba, interesuję się; niewiele jest gier dla dojrzałych ludzi) recenzji, wywiadów, raportów itp. – w co drugim są pytania o widok, ale nikt (k…, nikt!) nie spytał czy nadal jest aktualna koncepcja z wieloma, mieszającymi się językami/slangami, których znajomość w realnym życiu pozwoli zaoszczędzić na implancie translatorskim w grze… To jest faktycznie temat, taki smaczek byłby zajebistym elementem budowania świata i immersji. Ale po co sięgać do koncepcji sprzed 5 (?) lat, skoro można spytać o to „o czym huczy sieć”…
    PS Żeby nie było, że tylko truję – nowy gameplay z C2077 ;) https://www.instagram.com/p/BlqOMK8nu8n/?utm_source=ig_embed&utm_campaign=embed_loading_state_control

    1. Daimonion

      @aryman222

      Ja to odbieram raczej tak, że krytyka widoku z pierwszej osoby jest punktem wyjścia do krytyki czegoś znacznie poważniejszego – mianowicie gra póki co wygląda jak shooter, a nie RPG. Jak Bethesda robi coś takiego z Falloutem, to „koneserzy prawdziwych erpegów” palą ich na stosie. Jak CD Projekt robi coś takiego, to „wiedzą lepiej i na pewno jest w tym głęboki sens”, bo są bogami, a bogowie z definicji się nie mylą:)
      Ja jestem bardzo sceptyczny. Zawsze kibicuję Redom, bo pierwszego Wiedźmina nadal uważam za najlepszą grę, w jaką grałem (co istotne – nie cierpię książek Sapkowskiego, więc tym bardziej musi to być dobrze zrobione, skoro mnie przekonało), ale to tutaj po prostu mi się nie podoba i tyle.
      Mityzowanie „imersji pierwszej osoby” kompletnie do mnie nie przemawia, bo gra komputerowa jest jak film lub przedstawienie teatralne – nie muszę mieć kamery z pierwszej osoby, żeby mnie wciągnęło z butami. Wprost przeciwnie – wolę dobrze zaprojektowane, filmowe cut-scenki (scena z implantami mi się nie podoba – chciałbym to zobaczyć jako cut-scenkę właśnie).
      Nie krytykuję ludzi, którzy lubią FPS-y, po prostu ja do nich nie należę i tyle.

      1. bosman_plama

        @Daimonion

        Wiedźmin z części na część coraz bardziej szedł raczej w action RPG moim zdaniem. Nie jestem więc zdziwiony, że Cyberpunk to strzelanka z fabułą, coś jak Mass Effect.

        Inna sprawa, że zrobienie strzelanego cRPGa zbyt proste nie jest, jeśli nie idziemy w zrzut z góry a’la np. Wasteland2. Obsidian próbował (z widokiem TPP) w Alpha Protocol. I choć mnie się ich system z grubsza podobał, bo tam statystyki postaci i jej rozwój miały iście erpegowy wpływ na jakość strzelania, to ludzie grę m.in. za to zjedli. Bo większość graczy uważała, że jak strzelanie, to zręcznościowe. No i Bethesda poszła tym tropem i najwyraźniej Redzi też.

        Przy czym Bethesda została skrytykowana, bo wzięła cRPGa z dużą bazą fanów i zrobiła zeń strzelankę z drętwymi dialogami i kiepską fabułą. Cyberpunk startuje bez aż takiego obciążenia i ma spory kredyt zaufania, jeśli chodzi o postaci, dialogi i fabuły.

        Przy czym też wolałbym tpp.

        1. jediwolf Autor tekstu

          @bosman_plama

          W sedno. Moje największe obawy są takie jak Daimonion napisał. Że to nie będzie rasowe cRPG, a action RPG. Przy czym Bosman ma rację, że wiesiek z gry na grę tracił na rpgowaniu. Redzi mają baardzo trudne zadanie, bo cały czas twierdzą i podkreślają, że mocno opierają się na papierowym podręczniku i chcą zachować jak najwięcej z rpg. Czas pokaże czy im się to udało.

    2. Yosh

      @aryman222

      Nooo proste…

      znam ludzi którzy grają w wyścigi nie z widoku zza kierownicy, znam ludzi którzy grają w symulatory z widokiem samolociku z naniesionym na fullscreen hudem…

      znam ale nie rozumiem, dla mnie gra nie FPP ma -70% do zajebistości… no przecież DooM (ten pierwszy), Q1, HL1… naprawdę ? w TPP byłaby imersja ? uchylałbym się przed rakietami całym ciałem na krześle ? przecież nawet w Wolf3d „zaglądałem” za róg wychylając głowę.

      Ok, Tomb Raider – no fajny film o lasce, no spoko… :D

      Znam ludzi, którzy w mechwarriory lubią grać z zewnątrz, którzy nie czują „Weapons online, system online” jak hydrałika w mechu wstaje i czujesz to całym ciałem bo jesteś W ŚRODKU.

      znam, ale nie rozumiem :P To wszystko na długo przed internetem….

  2. Yosh

    Statsy RPGowe to mus kartki i kostki – bo tam się inaczej nie dało. Jestem ogromnym fanem cyberpunka, w fabularnego rozegrałem kupę sesji.

    Ale największą grą role playową to Privater gdzie grałem pilota handlowca:D Pewnie że nigdy nie gram postacią tylko sobą „role playing” a nie „interactive movie watching”

    Ja to widzę tak, kiedyś będą gry rpg w czystym VR, które wszystkie zmysły obsłuży – i co, jak wstaje rano z łóżka to w swoje statsy nie patrze, po prostu żyje – tak samo chcę w rpg. Więc dla mnie to nie jest przejście

    RPG ——> action RPG (w domysle te „płytkie”)
    tylko
    nudne kostki i statsy zamiast życia bo inaczej się na karce nie dało RPG —–> normalne wkoncu RPG.

    Dlatego deus ex i widok FPP miodzio – ja celuje, ja strzelam, ja trafiam, ja rozmawiam – wszczepki tylko jako dodatek – gazety ktore moge miec tez na zywo.

    Nie zdzierżyłbym jakby random decydował co powiedziałem do NPCa :D i bym nabijał stats „potrafie rozmawiać” żeby coś załatwić.

    Nasze fabularne gry cyberpunkowe, to zawsze było 90% klimatu, rozmów, planów a tylko 10% rzutu kostkami.

    Się rozpisałem, ale naprawdę nie rozumiem gdzie w „grze o odgrywaniu ról” jest „mają być kostki i kupe cyferek” :P

  3. aihS Webmajster

    Jest mi strasznie wszystko jedno po tej prezentacji. Nic CP nie dolega, ale brakło też efektu wow ot solidny zlepek znanych ficzerów. Kupię bo moja bajka, ale zapowiedzi W3 robiły na mnie większe wrażenie nawet jeżeli końcowy produkt mnie nie porwał. Może to dobry znak.

Powrót do artykułu