Co jest grane – weekend ruchomych obrazków

Nitek dnia 11 sierpnia, 2014 o 8:30    191 

thekilling4_1

Niezwykłe w przemijającym weekendzie było to, że oglądałem nadzwyczaj dużo. Na tyle, że proporcje czasu spędzonego z elektroniczną rozrywką w tych dniach można nazwać anomalią. Nie co dzień oglądam przecież serial przez 6 godzin ciurkiem. Tyle, że to nie wszystko. Wyjątkowo, rzutem na taśmę, przegląd co poszło z telewizora. A nuż o czymś nie wiedzieliście. Bez spoilerów. Nienawidzę spoilerów. Oculus2

Jest duża szansa, że widzieliście albo Paranormal Acitivity albo Insidious, być może jeden z nich nawet się podobał, których to producent ogarnął Oculus. Ktoś gdzieś polecał, trailera nie sprawdzałem, bo nie lubię znać zakończeń filmów, więc  można powiedzieć, że oglądałem w ciemno. Okazał się całkiem niezła strawą z dobrze wkręcaną schizą i szeregiem momentów WTF. Z elementami nadprzyrodzonymi , które budziły we mnie skojarzenia z Lśnieniem czy Amytiville. W dodatku ruda główna bohaterka, która albo dobrze grała w swoich scenach, albo po prostu była ruda i nie dało się nie patrzeć. Do obejrzenia, choć spodziewajcie się rycia bani przez nasączanie paranoją, samych skokostrachów tu niewieleW sumie wyszło to filmowi na dobre. Dla zainteresowanych zwiastunNajlepszy moment: każdy z rudą.

Thekilling4

Sześć godzin ciurkiem to The Killing właśnie. Niezrozumiale ściągnięty z anteny, znakomity serial, który stawiam wyżej niż True Detective, choć jestem świadom, że to remake i zupełnie co innego. A jednak spójna historia i cała otoczka Killing przeorała mną bardziej niż Matthew Mafiufiufiu i Harrelson. To także dorosłe opowieści o dwójce detektywów i kolejnych ich sprawach, po jednej na dwa sezony. Świetne postacie, dobrze rozpisane poszczególne wątki, ciekawscy mogą się podjarać zwiastunem pierwszego sezonu. Ostatni to zaledwie sześć odcinków, wieńczący historie w sposób zadowalający, ze smakiem i żalem, że to tyle. Jedno z nielicznych zakończeń seriali jakie widziałem, do których nie mogę się doczepić. Przed ułożeniem się do oglądania miejcie na względzie fakt, że zaatakują Was najlepsze cliffhangery (yup) po każdym odcinku nie pozwalając kończyć seansu, fest! Warto jednak zastanowić się czy lepiej The Killing czy może duński oryginał Forbydelsen, istnieje ryzyko, że nie sięgnie się po drugie, widząc pierwsze. Anulowanie Killing to jakaś anomalia, zważywszy na to, że kolejnej propozycji (poniżej) wyłączyć jakoś nie chcą. Najlepszy moment: koniec odcinka czwartego, początek piątego.

underthedome

Pod Kopułą sezon 2 odcinek 2. Katorgi ciąg dalszy. Idiotyczne dialogi (odcinek wygrał -ślady wyglądają na duże męskie ręce - powiedział proktolog nad ciałem denatki -na pewno nie damskie - odparła głupia, acz ładna, ruda, dziennikarka -WTF – pomyślałem ja), gra aktorska na poziomie dzieci na przedstawieniach w klasach 1-3 i totalne oderwanie od fabuły książki, z która serial ma coraz mniej wspólnego. King zaliczył cameo, można zamykać. Tu mały spoiler dla zarysu debilizmu tej telewizyjnej kupy. WTEM! zapasy miasta są wyjadane przez szybko namnażające się dżdżownice, których to ojcowie i matki, motyle, lubią podjeść martwe człowieki. Pomyśleć, że jak kiedyś brano się za Bastion (pamiętam jako dobre post apo) potrafili podzielić na 6 odcinków po 60 minut i skończyć (wtedy – 1994 – to była podjara, serial co trwa 366min!), a nie doić dolarodajne siusiaki wydalające z siebie coraz większe popłuczyny po, nomen omen, dobrej książce (poza zakończeniem, jak to u Kinga). Podjęliśmy z Beą wyzwanie, obejrzymy całe. Nie daje zwiastuna, bo kogo on obchodzi. Gówno z pierwszego tłoczenia. Najlepszy moment: napisy końcowe.

BroadchurchPromo

Broadchurch widziałem chyba kiedyś u Ziuty na blogasie wzmiankę jakąś. Na szczęście było dostępne, kiedy Bea zachciała oglądać trzeci odcinek Kopuły (japrdl). Zdziwiona w ogóle była, że to nie Kopuła tylko jakieś morze się wyświetla. Zapowiada się na dobry kawałek brytyjskiego kryminału z wszelkimi zadatkami na wtaczanie konkretnej deprechy. Co brytyjski fikołek to brytyjski fikołek. Nie za dużo da się powiedzieć, bo tylko jeden odcinek poszedł, ale jak prawie nigdy złapał na haczyk praktycznie od razu. Odbiór i powagę mogą odbierać znane twarze przede wszystkim z rewelacyjnego Hot Fuzz. Niby zauważyłem dwie, ale zdążyłem parsknąć pod nosem. Nie będzie spoilerem jeśli powiem, że tym razem chodzi o znalezienie odpowiedzialnego za utratę żywotności 11 latka znalezionego na plaży. Standardowo, wszyscy są podejrzani – instant lajk. Dodatkowo, Murica (F’yeah!) już chce się podpiąć i szykuje remake (poważnie) obsadzając w serialu żonę Waltera White’a. Widzę, że pokazuje więcej niż epizod 1, ale Ci co chcą to mogą – zwiastunNajlepszy moment: znajome twarze.

Oczywiście było też grane, o czym niebawem, były streamy gdzie miażdżyłem butem świeżaków w Insurgency i dostawałem łomot od AI w UFC, a inne rzeczy niebawem na gikzie. Ciekawe czy dziś, hoho. Sytuacja niczym pytanie z Twitcha, co by było gdyby gikz na moment stanął w miejscu?

Ale poniedziałek jest. Radować się trzeba. Zanim nas najadą.

Spoiler! Pokaż

Dodaj komentarz



191 myśli nt. „Co jest grane – weekend ruchomych obrazków

  1. bosman_plama

    To się nazywa specyfika – w serialu (Broadchurch) główną podjarką tysięcy nerdówek jest Doctor Who grający tu mało sympatycznego gościa, a dla Nitka rozpoznawalne gęby to jacyś poboczniacy z Hot Fuzz:D.

    Ale serial świetny. Trochę popsuty, przez to, że tak bardzo chcieli odwracać uwagę od mordercy, że prawie ogłosili kto nim jest. Ale klimat ma zacny.

    1. Nitek Autor tekstu De Kuń

      @urt_sth

      Nie wiem kto zdrowy chciałby oglądać Zmierzch sam z siebie. Widziałem jeden, to był najgorzej spędzony czas ever. O ile wąteczki love story jestem w stanie jakoś ogarnąć, bo przecież i Dracula jest o miłości, tak szerzenia debillizmów co do istoty wampirów zdzierżyć nie mogę.
      Świecenie w świetle dnia? Pojebało. Do tego idiotyczne sceny lansu na wampirze moce i bieganie po drzewach ala Przyczajony tygrys, ukryty smok, w świetle dnia – ja pierdolę. Nigdy więcej.

      1. bosman_plama

        @Nitek

        Zobacz koniecznie drugą część, bo tam pojawiają się pluszowe wilkołaki. Takie wiesz – puszyste i śliczniaste. Ale oczywiście mhroczne. „Atak mhrocznych pluszaków” to powinien być przebój!

        Ja oglądam prawie każdy badziew, bo uważam, że muszę trzymać rękę na pulsie popkultury. Podjąłem nawet heroiniczną próbę przeczytania tego cyklu. Choć musiałem potem zabić sześciu przechodniów, żeby odreagować pierwszy rozdział, muszę przyznać, że nie jest to aż tak fatalnie napisane jak pierwowzór „True Blood”, którego nie byłem w stanie zdzierżyć nawet kilkunastu stron. To dopiero grafomania. Dopiero po daremnej próbie zmierzenia się z powieścią doceniłem robotę filmowców od serialu.

        1. Nitek Autor tekstu De Kuń

          @bosman_plama

          wow to kolejny serial, który jest lepszy od książki? Pierwszy znany mi taki przypadek to Dexter.
          Wszak poznaj swojego wroga funkcjonuje, ale nie mam siły na Zmierzch ;D Tyle, że brzmi to kusząco muszę przyznać, haha.
          Właśnie mignął mi nagłówek recenzji odcinka True Blood co był ostatnio w którym to Sookie dowiedziała się, że prawdopodobnie istnieje

          Spoiler! Pokaż

          Nie widziałem już wcześniejszego sezonu. Po tym nagłówku wątpię, że będę chciał dokończyć.
          W T F

          1. bosman_plama

            @Nitek

            Początek książki idzie mniej więcej tak: „Hej, jestem fajną blondynką i wszyscy na mnie lecą. Nie wiedzą, że mam tajemniczą super moc. Tej nocy robiłam właśnie za kelnerkę w knajpie, w której wszyscy na mnie lecą i miałam głębokie myśli na temat, że wszyscy na mnie lecą, bo jestem fajna spoko laska, chociaż trochę wycofana przez to, że wszyscy na mnie lecą.”

          1. Nitek Autor tekstu De Kuń

            @Probabilistyk

            Ty, ale HP jest całkiem spoko. Poza jedną częścią. Była wyjątkowo nudna, choć widziałem w 3D. W jakiejś bibliotece się naparzalli (?), nie pamiętam. Aż takim ffanem nie jestem. Potem się wzięli, chyba zmienili ekipę robiącą i zrobiło się jeszcze lepiej.

            Nawet jeśli mi nie wierzysz, ona Cię przekona

            1. Probabilistyk

              @Nitek

              Poza jedną ? Weź proszę, zgodziłbym się jakbyś powiedział, że od „zakonu feniksa” się robi znośnie (mroczny klimat, zgodny i takie tam) bo wszystko wcześniej to klimat „Ani z zielonego wzgórza” or sth ;-) .

              edyta. Zdjęcia nie widziałem jak pisałem. Taaaak ona mocno „wzbogaca” ten mini-serial.

              1. Nitek Autor tekstu De Kuń

                @Probabilistyk

                Tak, ale nie oglądałem tego jednego roku, tylko w kolejnych latach. Podobnie jak Piłę.

                Te pierwszy były mroczniejsze od książek, bo jakieś flaki tam wypadały z tego co pamiętam, a co oszczędzono w książce. Nie pamiętam już zbytnio, ale nie byłem jakoś zniechęcony. W sumie podobnie jak i córę będę uczył Gwiezdnych Wojen, tak pewnie i Harryego. Nie przeraża mnie to jakoś specjalnie, bo to takie kino przygodowe dla obecnych dzieciaków. Coś jak dla mnie (nas) Goonies swojego czasu – gdzie się podziały takie fikołki ;___;

                Ostatnie, acz najważniejsze – czego się spodziewałeś po ksiązce dla młodzieży? Magicznego rozpierdola? ;D

                Poza tym, ona serio lubi jak patrzysz

                Harry Potter jest spoko

              2. Marcin O

                @Beti

                odnośnie harrego to http://i.imgur.com/FkVQ5Ii.jpg

                A tak w ogóle to książka napisana jest świetnie z pewnego powodu :
                Sposób pisania dojrzewa wraz z głównymi bohaterami.
                Harry i reszta są dzieciakami i tak pisana jest książka – odbiorcą są dzieciaki po 9 lat
                A później jest coraz bardziej dojrzale gdzie na końcu już jest przednia rozpierducha pisana stylem ” dojrzałej ” osoby – odbiorca nastolatek dobijający 20 kumający , że świat to nie tylko kolorowe misie.

            1. Nitek Autor tekstu De Kuń

              @Beti

              Poza X Filami, znakomity był Twillight Zone, głównie dlatego, że miał mocno depresyjny wydźwięk przedstawianych historii, czymś innym był.
              Nieraz świetne historie z mocnym zakończeniem, mało kiedy w tęczowych kolorach.

              Znakomite wieści z Wiki mówią o tym, że być może serial powróci. Trzeci raz. Byłoby znakomicie, bo nieraz wbijał konkretne szpile, przede wszystkim klimatem.

              Z UFOstycznych seriali wspominam dobrze Taken Spielberga z Dakotą Fanning (Fenning?). Dobry show o zaledwie dziesięciu odcinkach, które z początku są meh, ale jak się rozkręca to ino raz.

  2. Probabilistyk

    Ja ostatnio nieserialowy jestem, ciagle koncze ME3 (dzisiaj Le Grande Finale jest przewidziany), wiec po tym skupie sie na Terrari i trollowaniu na strumykach zanim dopadnie mnie urlop (jeszcze 2 tygodnie wyczekiwania). Tak baj de wej, Sikret oglosil projekt kufla w pakiecie za 140 lub samego kufla za 60 plnow – http://img.polakpotrafi.pl/projekty/kufel_ok.jpg – oni kur…a wstydu nie maja, gdzie ja taki %$@#$% mialbym trzymac ? Pomijajac fakt ze nawet jedna butelka sie do niego nie przeleje :/

    1. MusialemToPowiedziec

      @Probabilistyk

      Ja w weekend załapałem gdzie Bioware popełniło błąd – tam na początku powinna być dziewczynka.

      The Last of Us jest takim GOTY tylko i wyłącznie bo dziewczynka.
      The Walking Dead S1 był zajebisty, bo dziewczynka. W TWD2 nie opiekujemy się dziewczynką tylko nią jesteśmy i już nie jest zajebiście.
      Bioshock Infinite też dla wielu jest GOTY, a jedyne co ma to opieka nad kobietą wyglądającą jak dziewczynka.

      A w Mass Effect 3 płaczemy za chłopcem, więc kupa.

          1. Probabilistyk

            @Nitek

            Ludki z SSa zrobiły konkurs/wybieraniec kufla na Fejsie gdzie jest 18K lemingów natomiast aktywnie projekt (do tej pory) wsparło 2.4K ludzików (na PolakPotrafi). Nawet o tym nie poinformowali głównych zainteresowanych (że jest wariant kufla do wyboru) :-/ Przy takim podejściu do osób faktycznie wspierających to ja im sukcesu nie wróżę.

              1. bosman_plama

                @Yerz

                Ile powstało, tyle powstało, ale poznikali część wątków by gnać na łeb na szyję z rozwiązaniem zagadek a jak je rozwiązali to na biegu zmajstrowali takie zakończenie, że właściwie nic się nie zakończyło. Szlag trafił charakterystykę postaci i wszelkie konflikty poza bombastycznym, zostało tylko bieganie.

  3. Stah-o

    Wczoraj byłem rodzinnie na Bajkowisku w ramach Jarmarku Dominikańskiego w Gdańsku i było świetnie – malutki kameralny teatr na „świeżym” powietrzu to jest to :) Prowadzący „Robin” świetnie wszystko ogarnia, no i jest hyde park dla dzieciuf, który wykorzystują także dorośli by przeczytać jakiś swój wiersz albo opowiadanie – co jest trochę dziwne w takim miejscu, ale ma swój klimat :)

  4. Tasioros

    „The Killing” – zabiorę się za to, jak skończę „Luthera”, który jak na razie (po trzech odcinkach) jest całkiem niezły. Oprócz straaasznej mistrzyni zła, która jest mega irytująca.
    Szacun za nerwy ze stali, że dalej oglądacie „Pod kopułą”. Chyba trzeba mieć pod nią nierówno ;)
    Najlepszy moment: napisy końcowe. – dobre.

  5. Beti

    Na Ocultusie zasnęłam. Co prawda na początku, więc mogło to być zwykłe zmęczenie ;)

    Co do seriali. Z nowości śmiało mogę polecić The Strain. Na razie widziałam trzy odcinki i jest dobrze. Nie będę za dużo zdradzała, ale jest tam wielki ssący potworo-wampir i ogólnie świat jest w niebezpieczeństwie ;) Troszeczkę przypomina X-Files ;)
    Extant z Halle Berry. Akcja dzieje się w przyszłości. Halle powraca z rocznego pobytu w kosmosie i wtedy zaczyna się dziać ;)
    Wczoraj obejrzałam pierwszy odcinek Hemlock Grove. Sis poleciła. Trudno mi jest cokolwiek powiedzieć po jednym odcinku, ale podobno będą w nim wilkołaki, wampiry i cyganie ;)

    Jeśli chodzi o weekend od strony grania, to oczywiście mocno podjarana odpaliłam sobie AvP Classic 2000 coby potrenować to turnieju. Zaczęłam od singla (marinsem). FAK! Mimo, że grałam w dzień ( za oknem dzieciarnia wydzierała się i ktoś puszczał techno) mało zawału nie dostałam. I to w pierwszych pięciu minutach. Grałam tak może z 30-40 min. i musiałam przerwać… Zaczęło się mulenie :/ Zrobiłam 2 godziny przerwy i odpaliłam multi, bo w sumie zawsze w singlu robi mi się źle. Nic bardziej mylnego. Na sieci wytrzymałam 15 minut :/ Tak więc bay bay turnieju :/

    Pomyślałam sobie, że pogadam z gościem, który wskrzesił grę i zapytam czy aby nie ma w planach odświeżenia AvP2 i podpięcia go do Steama. Niestety nie da rady tego zrobić ALE (!) powiedział, że możemy pograć w AvP2 :D :D :D Wiedziałam, że stoją jakieś serwery, ktoś tam gra i że pingi sięgają powyżej 300. Dałam się namówić i chwała mu za to! Okazało się, że gra odżyła, jest mnóstwo nowych serwerów, ping mój w granicach 90 i mniej, plus dużo ludzi :) screen Nie sądziłam, że kiedyś wrócę do tej gry <3 Wychodzi na to, że wielu fanów nie mogło pogodzić się z jej końcem;)
    Liber zapowiedział, że też dołączy :D

        1. bosman_plama

          @Beti

          Nowy. Pamiętając stary sądziłem, że przeginają robiąc serial i porywają się z motyką na galaktykę.
          Ale tak se odpaliłem pierwszy odcinek, żeby zobaczyć klęskę.
          I zbierałem szczenę z podłogi piętro niżej.
          Mógłby być wprawdzie ten serial o odcinek albo dwa krótszy, ale i tak jest przemocarny. Jaka muza! Jaki klimat! Jakie postaci! Jakie aktorstwo! Jaka zakręcona historia! Jakie zdjęcia!

  6. bosman_plama

    A tymczasem komputer napisał bajkę: http://booklips.pl/newsy/australijka-opracowala-program-komputerowy-ktory-pisze-bajki-z-moralem/

    Bajka (z morałem) brzmi tak:
    „Dawno, dawno temu żył smok, wróżka i księżniczka. Smok nie cierpiał wróżki. Pewnego letniego poranka smok dał księżniczce skarb. W rezultacie tego księżniczka miała skarb. Księżniczka radowała się, że ma skarb. Księżniczka poczuła wdzięczność wobec smoka, że dał jej skarb, który teraz miała. Wróżka i księżniczka zakochały się w smoku. Niedługo później księżniczka zabiła wróżkę. W rezultacie tego wróża nie żyła. Smok uradował się, że wróżka nie żyje. Smok poczuł wdzięczność wobec księżniczki, że zabiła wróżkę, bo dzięki temu wróżka nie żyła.”

    Morał brzmi chyba: „jeśli masz kasę, będziesz miał spokój i laskę”

    1. thesheep

      @bosman_plama

      Ten komputer nie lubi wróżek:
      Once upon a time there lived a unicorn, a knight and a fairy. The unicorn loved the knight.
      One summer’s morning the fairy stole the sword from the knight. As a result, the knight didn’t have the sword anymore. The knight felt distress that he didn’t have the sword anymore. The knight felt anger towards the fairy about stealing the sword because he didn’t have the sword anymore. The unicorn and the knight started to hate the fairy.
      The next day the unicorn kidnapped the fairy. As a result, the fairy was not free. The fairy felt distress that she was not free.

      1. bosman_plama

        @thesheep

        Ta bajka może mieć strasznie pokręcone drugie dno. Wiadomo, że jednorożce kładą swe łby na dziewiczych łonach. Może więc ukradzenie miecza przez wróżkę to taka metafora czegoś znacznie bardziej lubieżnego, co słusznie wkurzyło jednorożca, bo rycerz stracił dziewictwo i nie mogli już być przyjaciółmi?

      1. Zwirbaum

        @MusialemToPowiedziec

        Fabuła jest nienajgorsza w TESach (wiem jestem dziwny), o ile omija się NPCów lub nie wnika w interakcje z nimi poza Gimme Quest, kkthxbye. Lub Gimme Reward, kkthxbye.

        Ale przyznam że Fallout 3 był pod względem fabuły, npców tak słaby dla mnie, że to tragedia po prostu. Większość dialogów słuchałem z facepalmem. Jedynie co mi się tam podobało to w sumie łażenie po różnych lokacjach, czyli w sumie to w czym TES też jest najlepszy.

        1. MusialemToPowiedziec

          @Zwirbaum

          Prawda, ogólny pomysł na fabułę w TESach nie jest zły, ale jako że 3/4 fabuły na ogół niosą NPCe, to i ogólny jej obraz jest taki, jakich NPCów napisanie…

          Z Obliviona to tylko questa opartego na Cluedo pamiętam. Ze Skyrima… to poza smokami tylko super spolszczenie jak brat grał, gdzie najpierw pani dowódca poważnym głosem mówi coś w rodzaju „Żółnierze, mam ważną wiadomość”, a potem rozpaczliwym głosem, niemal płacząc krzyczy „Smoki atakują!!!111″.

              1. powazny_sam

                @hfn

                A to spoko.
                Ogólnie te całe Clan Wars to genialny wynalazek, dopiero nadaje właściwy sens tworzeniu klanów. I szacunek dla twórców że mimo modelu F2P można grać nie wpłacając złamanego grosza i niczym nie ustępując najlepszym :) Jeżeli kiedykolwiek kupię gemy to tylko z wdzięczności dla dewelopera a nie z konieczności.
                (no chyba że ktoś strasznie cieniuje albo pędzi z poziomem TH nie ulepszając pozostałych rzeczy najpierw no to wtedy można się „zaciąć” ale kasa i tak wiele nie pomoże)

            1. furry

              @Nitek

              Pousuwaj sobie wszystkie inne układy (chyba że w 7 się nie da), odptaszkuj skróty do przełączania i wywal ikonkę z traya. Jak aihS pisze, pierwsza rzecz po instalacji windowsa, poza wyłączeniem schematu dźwiękowego i pobraniem alternatywnej przeglądarki wewewe.

              Nie chcę cię straszyć, ale czasem wirusy same tak przełączają.

  7. bad_puppy

    ostatni sezon Killing czeka na uroczysty maraton.
    Co do kopuły to fakt, w drugim sezonie głupota i miernota aktorska zaczyna sięgać groteski, ale i tak jakoś ta historia przyciąga w ogólności i raczej nie przestanę tego oglądać.
    Również mogę polecić The Strain, Extant i rewelacyjne Fargo.
    Do tego drugi sezon The Bridge trzyma poziom pierwszego, a must see. (rola Franki Potente! łałałiła)
    jednym z moich faworytów jest też The Last Ship który niedawno zaczął wychodzić, pomimo pewnego amerykańskiego patosu jaki się tam ustawicznie przewija, sama tematyka post-apo powinna kupić wiele ludzi; do tego temat jest calkiem nieglupio pokazany.

Powrót do artykułu