Spode łba – na szybko

bosman_plama dnia 11 listopada, 2014 o 10:02    45 

total war

Zapewne wszyscy bierzecie dziś udział w manifestacjach, przemarszach, albo przynajmniej spacerach, istnieje więc szansa, iż nikt nie zauważy, że zaspałem. Miałem ku temu zaspaniu solidny powód – dopiero późnym wieczorem wróciłem z Lublina, gdzie oddawałem się konwentowemu życiu, co ostatnio zaczęło oznaczać obowiązki.

Ktoś kiedyś powiedział, że nienajlepszym pomysłem było wybranie na Święto Niepodległości jednego z najbardziej ponurych miesięcy w roku. I że lepsza datą byłaby np. rocznica bitwy pod Cedynią (bo czerwiec). Wygląda jednak na to, że w tym roku listopad postanowił być sympatyczny. Może to kwestia dobrego nastawienia kalendarza, a może naprzeciw naszym datom wychodzi globalne ocieplenie? Tak, czy owak aura za oknem znakomita, może pospacerować w jakiejś patriotyczne okolice. W Krakowie oznacza to po prostu przejście się po mieście, ale chyba każde miasto ma jakąś swoją okoliczność historii.

Oczywiście są jeszcze ludzie tacy, jak ja. To znaczy tacy, którzy po czterech (i pół) dniach konwentowania mają w sobie akurat tyle sił, zwlec się z łóżka, wspiąć na stojące przy nim krzesło i odpalić kompa. Nie oznacza to na szczęście, że nie będę mógł wykazać się patriotyzmem! Gry oferują mi wiele ku temu okazji.

Odpuszczę chyba Mount&Blade Ogniem i mieczem, bo tam Polska nie ma najłatwiej i mógłbym w moim obecnym stanie doprowadzić do klęski Rzeczypospolitej. Z podobnych względów daruję sobie wszystkie gry tabelkowe. W Civ5 grałem Polską stosunkowo niedawno. Kusi mnie, by odpalić Medieval Total War (tak, ten pierwszy) i zbudować Polskę od morza do kilku innych mórz. Mógłbym też odbudować państwo polskie w Napoleon Total War, ale już to kiedyś zrobiłem, więc chyba też sobie odpuszczę. Inną pokusę stanowi Cywilizacja2, gdzie wprawdzie Polski w zestawie nie ma, ale można ją sobie samemu zrobić.

Wszystko to jednak gry, w które już kiedyś grałem. Może istnieje jakaś gra, w której można z Polski zrobić kosmiczne imperium? Pewnie dałoby się odszukać coś takiego, ale wymagałoby to wysiłku. A dziś zamierzam odpoczywać. A może jest jakaś moba, w której Kmicicem, Gustlikiem, Borewiczem i Kokoszem ścieramy się z nawałami najeźdźców, wśród których można spotkać takich antyherosów jak Bohun, von Kniprode (kto go jeszcze pamięta?), Brunner i Hegemon? (swoją drogą brakuje mi dobrej opowieści – powieści, serialu, filmu – z fajnym sowieckim czarnym charakterem).

Na szczęście znalazłem w necie taki opis:

Jak walczyć z Taborem grając Polakami (w zasadzie można armatką, ale jest ona mało ruchliwa i ma tylko jeden atak, przy tym mało celny i jest podatna na wszelkie ataki, bardziej nadaje się na statki)?  Najlepiej niszczyć Litewskimi Dragonami, co prawda też mają jeden atak obuchem, ale są szybsi, mają także atak sieczny potrójny i lepszą celność, a dodatkowo w starciu z Taborem wojownikowi litewskiemu zwiększa się siła ataku.

Brzmi dobrze. Wygląda więc na to, że moje święto uświetniać będzie Battle for Wesnoth: Eastern Europe at War. Prawdopodobna relacja w piątek. Zacznę jednak od śniadania, przy którym poczytam sobie patriotycznie „Kajka i Kokosza”. A Wy jak się bawicie?

(z (nie całkiem )innej beczki – na Falkonie widziałem już dziewczynę przebraną za Ciri z Wieśka3. Gry jeszcze nie ma, a cosplayerzy już się nią inspirują)

Dodaj komentarz



45 myśli nt. „Spode łba – na szybko

  1. slowman

    Czerwiec byłby o tyle złym miesiącem na spacer po Warszawie, że upał zwiększa agresję :)

    Dzisiaj już próbowałem się z Syberią i na razie kapituluję, bo jakiś facet przy ladzie mi powiedział, że dom notariusza znajdę bez problemu, bo trudno go przeoczyć, a obszedłem całe miasteczko i jedyne drzwi, do których się mogę zbliżyć to te, które nie wiem jak otworzyć. Tytuł gry trochę nawiązuje do patriotyzmu.

    1. bosman_plama Autor tekstu

      @Kawira

      E tam, bez przesady zdarza się i dobre świętowanie. Ale nie w stolicy, gdzie nawet proste zapytanie o godzinę może nabrać politycznego znaczenia. Za duże tam stężenie polityków na metr kwadratowy.

      W Krakowie pochody przechodzą bez bólu i miotania płytami chodnikowymi, ludzie spotykają się na Rynku by wspólnie pośpiewać często stare pieśni. Nie słyszałem też o zadymach w innych miastach.

    1. teekay

      @pan-hydraulik

      Legendarnie trudny to jest raczej Hearts of Iron. Nawet od Europy Universalis raczej się odbijałem, a takie CK2 weszło bez popity i żadnego krzywego grymasu na twarzy. :)
      Co do rad: przejdź samouczek i zacznij grać Kastylią, bo jest stosunkowo łatwo i przećwiczysz wszystkie elementy gry (z naciskiem na bitkę i dyplomację ;p). No i wypędzenie turbanogłowych spod chorągwi Aloha Snackbar z półwyspu Iberyjskiego może nieść za sobą dodatkową dozę satysfakcji. ;)

      1. brum75 Czytelnik pierwszej klasy

        @teekay

        Fakt! Ten nowy tutorial oparty o grę jest przyjemny, gra się w miarę sama tłumaczy. O tyle, o ile, oczywiście. Ale w końcu, po którymś tam podejściu z kolei, „zażarło” u mnie i gram. A to sukces jest.
        I wszyscy też polecają na początek Irlandię. Za to zabiorę się przy następnej rozgrywce. Na razie łączę w całość ziemie północnej Iberii a potem ruszę na pohańców. Chyba że mi się Francja wtrąci bo jakoś niedawno nagle Navarra zrobiła się niebieska…

  2. jaGrab

    W ostatnich miesiącach obejrzałem „Podziemny Front” (a może odświeżyłem? niektóre sceny jakbym wcześniej widział) więc wiem kto to dr Kniprode;)
    A dzisiaj idę zobaczyć jak pocięli „Potop”.

    edit:
    Wróciłem z kina, zastanawiam się co zniknęło i dochodzę do wniosku że nie usunięto niczego ważnego. Najwyraźniej oryginalny „Potop” był za długi.

  3. maladict

    Rocznicy bitwy pod Cedynią nie obchodzimy prawdopodobnie z przyzwoitości, gdyż taka bitwa wogóle nie miała miejsca. Albo miała, ale w zupełnie innym miejscu, w okolicach jakiejś Sidziny na Śląsku. Jedyna wzmianka o bitwie pochodzi z kroniki Thietmara (Kiedy w dzień św. Jana Chrzciciela starli się z Mieszkiem, odnieśli zrazu zwycięstwo, lecz potem w miejscowości zwanej Cidini brat jego Czcibor zadał im klęskę, kładąc trupem wszystkich najlepszych rycerzy z wyjątkiem wspomnianych grafów.) a resztę dorobiła propaganda.

    1. bosman_plama Autor tekstu

      @maladict

      Fakty nie powinny przeszkadzać w świętowaniu. Zwłaszcza, jeśli dotyczą spraw tak dawnych, że nie pamiętają ich nawet mocarze pamięciowi zdolni dokładnie opowiedzieć co robili w miniony poniedziałek:). Cytując jeden z moich ulubionych filmów okołopatriotycznych: „Pieprzyć honor, jest powstanie!”

      1. brum75 Czytelnik pierwszej klasy

        @bosman_plama

        I dlatego ja, jako lokalny koszaliński patriota, świętuję bitwę pod Tatowem w której to w roku 1446 koszalinianie pogonili kota kołobrzeżanom ;) Szczególnie zaś podoba mi się to: „Ku pamięci tego zwycięstwa rada miejska Koszalina wydawała na św. Damiana i Kosmy, czyli 27 wrześnie, ucztę dla wszystkich mieszczan, którzy po niej obdarowywani byli jeszcze orzechami i obwarzankami w dużej ilości”.

  4. michrz

    Znacie taką grę jak Knights of Honor? Szczerze mówiąc nie znam lepszej gry taktycznej, która tak fajnie łączy dostępność z odpowiednią dozą skomplikowania. Wyszła jako ładnie wyglądająca gra 2D w czasach kiedy już wszyscy tłumnie robili 3D i przeszła bez echa. A szkoda, bo jest tu wszystko – dyplomacja, bitwy, zarządzanie prowincjami, świetna średniowieczna muzyka, kłopot z wydawaniem córek za mąż, szpiegowanie wrogich państw, ekonomia, krucjaty, wasale, problem jak papież ekskomunikę nałoży, dbanie o rozwój swych zarządców… no i można grać Polską :)

    http://store.steampowered.com/app/25830/?l=polish -> dajcie szanse, warto

    1. lemon

      @michrz

      Oooo, wspomnienia. Grałem w to ostro, zanim usłyszałem o Crusader Kings. Miło było. Ale jak już się zrozumiało zasady rozgrywki i nauczyło wykorzystywać pewne mechanizmy, przy odrobinie szczęścia Polską podbijałem Europę w 3-4 godziny. Grę jednak polecam, bo wszystko, co wyżej napisałeś, to prawda. Chyba poszukam gdzieś płytki i zainstaluję.

Powrót do artykułu