Worlds of Magic – drugie spojrzenie

maladict dnia 31 lipca, 2015 o 12:13    12 

worldsofmagic

Po pierwsze, winien jestem przeprosiny twórcom gry. Zarzuciłem im bowiem pochopnie zmianę systemu operacyjnego z 32- na 64-bitowy, a to tymczasem ja używałem innego komputera. Przepraszam. Moja kulpa.

Oczywiście gra jak chodziła na 64-bitowym Windowsie, tak chodzi nadal. Lub nie. Bo mi jakoś niezbyt chce chodzić. Może to kwestia innych wymagań systemowych (np. minimalne 4Gb RAMu, ale mile widziane 8), może dopiero co wypuszczonego patcha 1.2.4. Jeżeli to kwestia sprzętu, to niefajnie, bo choć laptop nie jest high techem, to jednak taka Civka jakoś na nim chodzi bez problemu. Ale może to być też kwestia świeżej łatki, więc jeszcze na WoMie nie stawiam krzyżyka. A okazja by przyjrzeć się grze jest, bo do końca tygodnia na Steamie  jest promocja -40%.

Skupmy się może na tym co jest, a dokładniej co pojawiło się nowego od wersji Beta, opisywanej tutaj. Osiem grywalnych ras, trzynastu czarowników płci obojga, z możliwością stworzenia własnego. Siedem Planów (ale nie trzeba wybierać wszystkich, ponoć zwalnia to grę) każdy z własną specyfiką, wypełniony rozmaitym lootem i stworkami do ubicia. Od dwóch do dziesięciu przeciwników, w zależności od wybranej wielkości uniwersum.

W miastach nie zmieniło się zbyt wiele, ale w Becie chodziły bez zarzutu. Nie wiem czy granice się już łączą, ale jak uda mi się dojść do większej ilości miast, to dam znać. Do dróg co nie działały też jeszcze nie doszedłem, ale podobno już jest w porządku. Wiem za to do czego służą siphony co je klerycy budują!

b2

Wojsko samo z siebie też pomyka szybciej, punkty ruchu z części taktycznej przekładają się na strategiczną, więc przeciętny oddział porusza się o trzy pola z uwzględnieniem modyfikatorów terenowych. Walka taktyczna też jest poprawiona o tyle, że armie ustawiają się znacznie bliżej siebie – naparzanie zaczyna się już po dwóch ruchach. O samej walce opowiem wam więcej jak gra się przestanie na niej wieszać, a czyni to regularnie. Nawet w tutorialu. Tak, gra doczekała się tutoriala, dość klarownie tłumaczącego zawiłości gry i sterowania. No dobra, może trochę przesadzam, sterowanie nie jest skomplikowane, choć używanie do niego jedynie LPM może weteranów gatunku wpędzić w małą konfuzję.

Czarowanie nabrało ostatecznego szlifu. Wiadomo już jaki dany czar ma efekt (a przynajmniej można to łatwo znaleźć). Pula Many, podzielona na trzy działa jak działała, tyle że od Bety doszło nam craftowanie ekwipunku dla naszych bohaterów. Którzy czasem pojawiają się na starcie, czasem trzeba ich dopiero przywołać. Craft jak craft: wybieramy przedmiot (broń, zbroja, coś innego), potem podgatunek (np. broń jednoręczna), dobieramy statsy, klniemy patrząc na koszt w Manie i przewidywalny czas ukończenia, zapuszczamy produkcję, gra się zawiesza… Prosta sprawa.

hero

Jeśli zaś chodzi o inne czary, to fajny ficzer, z którym się do tej pory nie spotkałem, to ‚odkładanie’ czaru na później. Bo to wygląda tak, że jak sobie wybierzemy czar, to zwykle nie mamy dość Many by go rzucić od razu. Czekamy więc turę czy dwie, aż czar będzie gotowy i wtedy decydujemy, czy chcemy go rzucić czy też zachować. Jeśli to drugie, to odpowiednio klikamy i czar czeka na lepszą okazję. Można w ten sposób zachować sobie do ośmiu czarów naraz. Fajne i przydatne.

Co jeszcze? Gra nieco przyspieszyła, ekran nabrał nieco kolorów, ale wciąż trzyma się z dala od oczojebności. Jak tylko poprawią problemy ze zwisami i będzie się dało pograć dłużej niż cztery rundy, to będę mógł zacząć polecać. Na razie jednak Bruce wciąż nie jest przekonany.

bruce lee meh

Na koniec jedna myśl – wszyscy mówią o grze jako o następczyni Masters of Magic, ja znajduję uderzające podobieństwo do Fallen Enchantress. Just FYI.

Testowane na laptopie Intel B820, 1,7GHz, 6 GB RAM, zintegrowana karta graficzna, Win 8 64 bit.

Grę dostarczył wydawca.

Dodaj komentarz



12 myśli nt. „Worlds of Magic – drugie spojrzenie

  1. Eschelius

    Jeśli screeny są z obecnej wersji to widzę, że pola bitew nadal są biedne w porównaniu nawet z Sorcerer King, a co dopiero z Age of Wonders 3. Szkoda, liczyłem na ten tytuł, chłopaki z Wastelands strategie robić potrafią. No ale tu im nie wyszło. To chyba jakiś rodzaj klątwy, bo przecież Stardock też się przejechał na swoim „duchowym nastepcy” Master of Magic, czyli Elemental: War of Magic (chyba dopiero Fallen Enchantress: Legendary Heroes jest takie jakie powinno). No tylko oni lekcje odrobili i Sorcerer King wygląda już znacznie lepiej. Oby Wastelands nie zaryło o glebę przez wtopę z Worlds of Magic (nie ma co czarować, wersja konsolawa nic tutaj nie zmieni, jak sprzedadzą tam 100 000 kopii to będzie cud i święto).

Powrót do artykułu