This is the Police – pół miliona w pół roku

larkson dnia 17 marca, 2017 o 21:10    17 

thisisthepolice000001

Czyli jak dorobić sobie do emerytury w policji

Freeburg. Miasto to nie cieszy się zbyt wielką reputacją. Wielkie ma natomiast wskaźniki przestępczości i korupcji. Nawet zwykli mieszkańcy na widok trupa jedynie wzruszają ramionami i mówią „Znowu? Wymyślcie coś nowego”. Gracz wciela się w Jacka Boyda – komendanta policji w tym zapomnianym przez Boga mieście. Właśnie zostało mu 180 dni do emerytury, więc postanawia, że przez ten czas również zgarnie coś dla siebie, 500 tysięcy dolarów, niekoniecznie w legalny sposób. Tylko te ostatnie dni nie upłyną mu spokojnie, bo będzie musiał zmierzyć się z mafią, burmistrzem, żadnymi władzy typami spod ciemnej gwiazdy i nie tylko.

thisisthepolice00011

Fabuła to zdecydowanie jest najjaśniejszy punkt tej gry. Jest opowiedziana ona za pomocą komiksowych cutscenek z dogranymi dialogami, coś ala Max Payne. Sama historia jest wielowątkowa, dość mroczna, a postacie i dialogi fajnie napisane. Nie chcę więcej pisać, bo wolałbym uniknąć spoilerów, uważam, że warto samemu się z nią zapoznać. No i można usłyszeć głos Jona St. Johna (jeśli nie wiecie kto to, to shame on you). Wszystko byłoby pięknie gdyby nie jeden problem, do którego przejdę za moment.

thisisthepolice00014

Sama gra jest natomiast o zarządzaniu komendą policji. Mamy miasto, policjantów, i wydarzenia, do których kierujemy naszych krawężników. Im bardziej poważna sytuacja, tym więcej ludzi powinniśmy tam wysłać. Pilnowanie porządku we Freeburgu to nie jest łatwe zadanie ze względu na ograniczoną ilość dostępnego personelu więc niekiedy dochodzi do sytuacji, że w jednym miejscu gwałcą, w drugim jest napad, w trzecim pijany rowerzysta, po czym okazuje się, że brakuje nam bagiet, bo jeszcze wcześniej wysłaliśmy siły do spacyfikowania marszu LGBT. Do tego dochodzi też fakt, że gliniarz gliniarzowi nierówny, każdy ma różną ilość punktów doświadczenia które wpływają na szansę na udaną akcję i które rosną wraz z kolejnymi udanymi akcjami, oraz poziom wypoczęcia, który spada wraz z kolejnymi dniami pracy bez przerwy. Plus jeszcze może się okazać, że niektórzy mogą być alkoholikami lub nierobami niechcącymi przyjść do roboty. Gra nam tego nie podpowiada, sami się musimy tego domyślić po ich zachowaniu. Trzeba uważać zwłaszcza na anonimowych, raczej nie chcemy żeby nachlany jak meteor policjant siadał za kółkiem…

thisisthepolice00001

Poza zwykłymi psami mamy też detektywów, którzy badają morderstwa, zaginięcia lub też rozpracowują gangi. Sprawy te wyglądają inaczej. Wysyłamy inspektorów na miejsce zdarzenia, a tam zbierają zeznania świadków i inne informacje, oraz zdjęcia pokazujące co tam się zdarzyło. Cała zabawa polega na tym, że na podstawie zdobytego intela mamy w kolejności chronologicznej ułożyć zdjęcia z tego wydarzenia, wtedy dopiero możemy pojechać do niemilca i założyć mu bransoletki. Śledczy podobnie jak policjanci również mają punkty doświadczenia oraz swoje kaprysy. Warto mieć też na uwadze, że jedni jak i drudzy są podzieleni na dwie zmiany, co drugi dzień kierujemy innym zespołem, więc np. jeśli badamy morderstwo to warto do sprawy przydzielić kogoś z drugiej szychty, żeby czasu nie marnować.

thisisthepolice00013

Ten ekran to codzienny rytuał, podczas którego wybieramy utwór, który będzie nam przygrywał w trakcie szerzenia porządku we Freeburgu. Soundtrack to przeważnie jazz, blues i coś klasycznego. Przyjemnie się tego słucha, ale żaden utwór nie pozostaje w pamięci na dłużej.

Naszym głównym źródłem zarobków w policji jest co tygodniowa wypłata oraz niszczenie grup przestępczych, ale to może nie wystarczyć do osiągnięcia celu Jacka. Mafia i różne organizacje będą chciały żeby im pomóc w ich ciemnych interesach lub przymknąć oko na pewne wydarzenia, w zamian za gotówkę i inne przydatne rzeczy. Możemy też poprosić je o pomoc w różnych sytuacjach np. gdy prokurator chce się nam dobrać do rzyci, bo spałowaliśmy wcześniej wymieniony marsz, możemy wtedy poprosić mafię, żeby „przekonała” go, że to głupi pomysł, albo chcemy pozbyć się niewygodnego policjanta. Ratusz też nam pomoże jeśli jesteśmy dobrzy w swojej robocie. Co 5 dni możemy poprosić o dodatkowy slot na bagietę, detektywa, o podwyżkę lub ulepszenie jednostki SWAT.

thisisthepolice00006

Niektóre sytuacje wymagają od nas dodatkowej interwencji. Czasem trzeba się nagłowić, by dobrze zaliczyć akcję, a czasem jest to tylko po to, żeby dać nam tego typu heheszki.

I na początku w This is the Police gra się całkiem przyjemnie. Jest fabuła, są cutscenki, jest kombinowanie z zasobami ludzkimi. Tylko od mniej więcej połowy gry pewne elementy zaczynają szwankować. Zacznijmy od historii, tak jak powiedziałem, jest spoko… do momentu gdy ona jest. Gdzieś mniej więcej w drugim akcie przerwy między cut scenkami zaczynają być bardzo duże, a tylko w nich akcja idzie do przodu. Pomiędzy nimi nic ciekawego w zasadzie się nie dzieje. To sprawia, że środek gry zaczyna się robić nudnawy. Są też wybory moralne… w zatrważającej liczbie trzech. Z czego dwa są na samym początku. Myślicie sobie wtedy, że co to się będzie działo, natężenie dylematów i w ogóle, a na następną decyzję przychodzi wam czekać na prawie sam koniec gry…

thisisthepolice00012

Wybory podczas konferencji prasowych mają jedynie wpływ na to, jakie nagłówki w gazetach zobaczymy następnego dnia.

Wspomniałem o nudzie. Sam gameplay też zaczyna męczyć od połowy, między innymi dlatego, że gra bywa śmiesznie łatwa… przez większość czasu. Gdy tylko opanujemy już mechanikę, to wszystkie czynności będziemy robić automatycznie, przez całe dnie nie będziemy mieć nieudanych akcji, a ratusz będzie mógł nam co najwyżej naskoczyć. Co więcej, od pewnego momentu dostajemy wgląd, jaką opinię ma ratusz o nas i okazuje się, że od zera do maksimum wystarczają tylko dwa bezbłędne dni (czasem opinia się zeruje, bo tak). Ale to wszystko – no właśnie – przez większość czasu, bo gra ma niekiedy drobne problemy z poziomem trudności. Np. zbrojny napad na jubilera, trzech gangoli, wysyłam trzech funkcjonariuszy plus SWAT, żadnych strat. Potem nachlany typ z karabinem strzelający rekreacyjnie do puszek, wysyłam taką samą ekipę, dwóch moich nie żyje. Tego typu niekonsekwencji jest raptem kilka ale zawsze wywołują srogie WTF. Z rozwiązywaniem spraw tak samo. Raz udało mi się rozwikłać dochodzenie poprzez przeczytanie tylko i wyłącznie zeznania jednego świadka, a innym razem w ogóle nie ogarniałem co na obrazkach się znajduje, a co za tym idzie jaka ma być ich kolejność. Zaś co do kwestii śmierci naszych podwładnych to tu akurat nie ma problemu, bo wystarczy zacząć dzień od nowa i przygotować się lepiej na tą akcję. Nie, zdarzenia nie są generowane losowo, mogą co najwyżej być o innej porze dnia.

thisisthepolice00002

Tego ekranu raczej nie będziemy często widywać…

Grę przeszedłem w 26 godzin. Wynik dość zacny, choć ja uważam, że jak na taką grę to zdecydowanie za długo. Spokojnie można byłoby skrócić ją tak o 1/4, to zagęszczenie cutscenek byłoby większe, co sprawiłoby również, że nie męczyłaby tak bardzo. W sumie to chyba twórcy sobie zdali sprawę, że gra im się nieco za długa zrobiła, bo pod koniec gry skrócili długość dnia.

thisisthepolice00003

Więc, czy jest sens grać w This is the Police? Jak będzie na jakiejś solidnej promocji, to można spróbować. To nie jest zła gra, tylko za bardzo przeciągnięta, więc musicie mieć to na uwadze przy zakupie. Taki w miarę porządny średniak.

Dzisiaj bez gifa oceniaczkowego, nie chciało mi się szukać.

Grę dostarczyłem sobie ja.

Obrazki twórczości własnej. Ciekawostka: to nie są najwyższe ustawienia graficzne, bo grałem na biedalaptoku, ale wyobraźcie sobie, że są tam cienie i winieta, to już będziecie wiedzieć jak wyglądają ustawienia prawilne.

Dodaj komentarz



17 myśli nt. „This is the Police – pół miliona w pół roku

  1. Rattie Rat

    Nazywanie policjantów psami wyśmienicie o Tobie świadczy. Gratuluję.

    Sama gra faktycznie wieje nudą. Byłem na nią w miarę nakręcony, ale zdecydowałem, że zanim kupię, obejrzę parę filmików na youtube. Kilka urosło do kilkunastu i już widziałem, że po początkowym wow jest wielka ściana nudy i powtarzalności.

      1. Rattie Rat

        @larkson

        To jest określenie pejoratywne i raczej nie pada nigdy w pozytywnym kontekście. W tekście o homoseksualistach też byś pisał o nich pedały, bo dbasz o bogactwo językowe? Nie sądzę.
        Ja nie jestem policjantem i też nie obchodzi mnie w sumie kto jak mówi, ale czy na stronie przeznaczonej dla normalnych ludzi, a nie patologii, wypada stosować takie słownictwo? :P No nie wiem.

  2. emperorkaligula

    nie udało mi się skończyć – youtube mnie uratował. niestety za dużo grania, a za mało story. no i to story trochę się pod koniec rozjeżdza, ale i tak miodek na me uszka. no i za pełny soundtrack z gry to bym dał się pokroić. niestety nie sprzedają :(

    muza 10/10, story+voice acting+cutscenki 7/10, gameplay 3/10. kurde cięzko polecić, bo za dużo klikania tego samego :/

Powrót do artykułu