Stories Untold – klimatyczne czytanki

Nitek dnia 13 marca, 2017 o 14:10    1 

stories2

Siedzisz przed kompem i patrzysz na kompa. Na ekranie, spowity światłem lampki biurkowej z budzikiem wskazującym 22:02. Głowica ustawiona, play dawno wciśnięte. Przygotuj się na doświadczenie, które rychło postawi ci każdy włos na głowie. Za pomocą minimalnych środów przekazu. Słów. Dźwięków. I niecodziennych sytuacji.

Stories Untold jest niczym seans Opowieści z Krypty, gdzie to wy jesteście strażnikami hitorii. Faularnie odmienne, każda z nich jest historią z dreszczykiem, zrealizowaną w dość dziwnej manierze, by zainteresować obojętnych, zaciekawić roczniki osiemdziesiąte i bliskie. Nie spodziewajcie się tu czegokolwiek ponad to, niż fakt, że w rzeczywistości Stories Untold zapełni wasze umysły słowami wylewających się z ekranu umieszczonego na ekranie, a potem pociągnie jeszcze kilka sznurków wprawiając w osłupienie.

Nie wszystko jest tekstem przedstawione. Czasem trzeba zerknąć poza szklane oko widoczne na ekranie i połączyć fakty układanki, by wprawić kolejne mechanizmy w ruch i pociągnąć fabułę dalej. Ta to odwołania do opowiastek lat osiemdziesiątych, hołdu pokroju Stranger Things dla ówczesnych osiągnięć kinematografii, zasięgająca do tematyki, której zainteresowania nie powstydziłby się sam Mulder. A, że nie mam zwyczaju spoilerować, nie będę zdradzał wam nic, a nic, pozostawiając niespodzianki do samodzielnego odkrywania. Nie zrobię nic, poza zepsuciem całej pierwszej historii, którą uchwyciłem poniżej, na filmiku.

Osoby lękające się warstwy tekstowej i wpisywania komend z czapy zapewniam, że nie są one jakieś zbyt przewrotne i łato się wszystkiego domyślić. Wstukując go z miejscem docelowym poruszacie się w obrębie świata przedstawionego, zaś look around podsunie wskazów co do użyteczności przedmiotów znajdujących się nieopodal czy też wskaże kierunek dalszej podróży. Open otworzy schowek na rękawiczki, ale też drzwi samochodu, co umożliwi dalszą wędrówkę. Proste? Proste. Zaskakujące? Tak, bo druga historyjka to zupełnie inna broszka.

Zwróćcie uwagę na pełno detali odwołujących się do stylistyki przedmiotów znanych z lat osiemdziesiątych. Każdy z nich wygląda jak żywcem z nich wytargany. Zupełnie jak w Alien Isolation, przy którym zresztą twórcy także dłubali. Do tego te dźwięki klawiatury. Nie tej tu, tej waszej tam.

A zatem proszę wyłączyć światło, zwiększyć głośność i sączyć lęk, który niechybnie napełni wasze serca co najmniej kilkukrotnie podczas tych kilku dość krótkich sesji ze Stories Untold. Krótkich, ale sytych. I cholera, strasznych, jakkolwiek to nie brzmi.

Podesłał wydawca.

Dodaj komentarz



Jedna myśl nt. „Stories Untold – klimatyczne czytanki

  1. lemon

    Obadałem w końcu demo i wrażenia mam mieszane. Z jednej strony super klimat i świeże podejście do tematu starych gier tekstowych. A z drugiej – pierwsza opowieść to zaledwie kilka minut gry. Jeśli to ma być 1/4 całości, to słabiutko. W sieci jest masa znakomitych tekstówek za darmo.

    Zaś samo The House Abandon prędko się urywa i fabularnie nie ma większego sensu. Zmarnowany potencjał.

Powrót do artykułu