Pixel Junk Shooter Ultimate – w jaskiniach na kanapie

Nitek dnia 15 lutego, 2016 o 16:36    0 

PJluzne

Tak jest, Pixel Junk Shooter Ultimate (oficjalne www), choć z nazwy brzmi groźne, jest znakomitą zabawą dla dwojga, ale też dla singli, na jednej kanapie. Dość lekka strawa, jakże ciekawa.

W tym namaszczony zabawną historyjką sci-fi twin stick latającym shooterze, zabawimy się zarówno w eksploratora jak i ratownika zagubionej ekspedycji wewnątrz kosmicznego głazu, na którym ekipa wylądowała w poszukiwaniu surowców. Coś poszło nie tak podczas eksploracji i heca gotowa. Wszyscy pogubili się, a naszym zadaniem będzie zwiezienie jak największej ilości żywych pracowników do domu. Proste. Zresztą cała zabawa nie odstaje poziomem trudności i tym większym hardkorom dostarczy zabawy dość relaksującej, podczas gdy ktoś nieobeznany także się tu odnajdzie.

Screenshot_02

Skoro twin stick, oznacza tyle, że sterujemy statkiem jedną gałą na padzie, drugą wykonujemy obroty wokół własnej osi. Na klawiaturze zaś sterowanie, zaprojektowane pierwotnie jeszcze na PS3, przeniesiono niemal bezbłędnie. WSAD sterowaniem statkiem, plus mysz do celowania. Warto odnotować, co jest ważne dla osób nieobytych z graniem codziennym, kolizje ze ścianami są dozwolone, co zapewnia flow eksploracji i nie frustruje jak mogłoby się wydawać po złożoności plansz do oblatania. Strzelać przyjdzie Wam nie tyle do przeciwników, co do wszelkich formacji skalnych, by uprawiać prosty terraforming i rozwiązywać dość ciekawe zagadki z wykorzystaniem znakomicie zachowujących się cieczy czy też gazów. Niby nie ma za dużo ekwipunku, bo co tam jakieś lasery i rakiety, ale z czasem zabawa się rozkręca, dostajemy stroję np. magmowe i w nie odziany lawą topimy lód stojący na drodze oraz kilku naukowców, przypadkiem. A potem robi się jeszcze bardziej fantazyjnie, ale, że zakrawa to na spoilery, bądźcie zdziwieni.

Screenshot_08

Fizyka wody, lawy jest rewelacyjna, jasne, nie są to fale okalające skałę na pokazówie jednego z silników 3D, ale przelewa się wszelkie płyny w Shooterze znakomicie. Same zagadki polegają na odpowiednim łączeniu odpowiednich ciekłych ciał, jak np. wlewając lawę do wody, by ta zastygła, co umożliwi nam utorowanie sobie drogi w dalsze zakamarki jaskini, czy łączenie gazu z lawą, by terenem wstrząsały eksplozje. Niby nic specjalnie skomplikowanego, a jednak miska się cieszy. Chyba, że przeciwnik akurat obleje Was lawą, co podniesie temperaturę statku i trzeba będzie się schłodzić w bajorku. Wtedy mina Wam zrzednie.

Screenshot_07

Nie lękajcie się jednak, bo strzelane segmenty rzadko kiedy są fest wymagające, poza spotkaniami z bossami, które i tak nie grzeszą kręceniem licznika naszych śmierci. Zastosowano tu patent cichego wywindowania poziomu trudności, który nie wymaga od nas palców prędkości +10. To naukowcy, nierzadko ustawieni, pewnie zupełnie przypadkowo, na linii strzału. Normalnie ich ratowanie nie jest trudne, jednak ich rozmieszczenie to inna para kaloszy. Śmierć jednego z nich oznacza rozpoczęcie zabawy na całym levelu od samego początku. Levelu, bo te podzielone są na kilka plansz, z czego śmierć pana mądralińskiego przenosi się na dalsze etapy, mimo naduszenia restartu. Ot, taki chochlik dobrze zaprojektowany, bo przez początkowo mało problematyczne spotkania z inżynierami, chce się to wszystko maksować.

A jest co! Wersja Ultimate to połączenie dotychczasowej pierwszej części Shootera wydanego na peceta i debiutu jego bezpośredniego sequela. Przekłada się to na 150 plansz do oblatania i srogie ilości naukowców i diamentów do wykopania. Do tego dość urodziwa grafika została lekko podrasowana, poprawiono efekty oświetlenia dodano detal tu i tam jak choćby latające nietoperze gdzieś w tle w jaskiniach, wygląda to nader dobrze. A jeśli ktoś woli wersję classic, za pomocą knefla może sobie takową włączyć, czemu nie. 

Screenshot Art Style

Skończyłem oba Shootery jeszcze za Playstation 3, ograłem się z tematem na Playstation 4, nadal się bawię, choć jest to gra raczej jednorazowa na PC. Lubię serię Pixel Junk, z czego każda gra sygnowana logiem PJ jest o czymś innym i wyjątkiem nie jest Shooter Ultimate, a tryb współpracy robi z niego fajnego i przystępnego kanapowca dla każdego.

thumbs-up-computer-kid-gif

Grę dostarczył producent.

Dodaj komentarz