Alien Shooter TD – rzut okiem

Toc85 dnia 24 maja, 2017 o 11:38    4 

ZSTD-01-title

Dzień dobry.

Dziś okiem rzucimy na tower defense’a. Pochodzenie jego nieco pokrętne: jakieś 8 lat temu pojawiła się seria gier spod szyldu Sigma Team Inc. o nazwach „Alien Shooter” i „Zombie Shooter”. Grafika w rzucie izometrycznym, pachnąca niceo falloutem albo pierwszym postalem. Nie pamiętacie. Ja też nie. Po rzeczonych 8 latach ktoś się obudził i doszedł do wniosku że można wykorzystać tą samą grafikę, animacje i assety i zrobić grę typu tower defense. Rzeczona gra pojawiła się na początku roku 2017. Spójrzymy co wyszło.

Skromne początki.

Skromne początki.

Porwanie

Wchodzimy i zaczynamy. Bez zbędnych bzdur typu fabuła czy nawet menusów. Mamy mapkę z ciągnącym się makaronem misji, guziczki otwierające panel zbrojowni, treningu żołnierzy i sklepu z nowymi zabawkami. Nie mam pieniędzy, nie mam czego tam szukać. Czas postrzelać.

Wiwisekcja na żywca

Mundurowi robią na przemian zimny i gorący prysznic. Miałem flashbacki z wytrzeźwiałki.

Mundurowi robią na przemian zimny i gorący prysznic, zgarniając grubą walutę. Miałem flashbacki z wytrzeźwiałki.

Mapka w rzucie izometrycznym, grafika w hi-resie, mocno pachnąca myszką. Mnie odpowiada. Zaznaczona jest ścieżka spacerowa, pola do ustawiania jednostek. Tower defense jak się patrzy. Stawiamy wojaków i zaczyna się prucie do obcych. Obcy fajnie giną. Są flaki. Sami nasi żołnierze jako tacy są nietykalni, ale (uwaga!) kończy im się amunicja. Trzeba dokupić. Upierdliwe, ale można zaznaczyć „dokup automatycznie” – wtedy po prostu trzeba pamiętać że nasza wieżyczka ma koszt eksploatacji.

Jak już wystrzelamy obcych wracamy na naszą mapę. Dostaliśmy dofinansowanie. Co możemy?

  • Dokupić nowy typ żołnierza. Łącznie jest tego siedem typów. Raz kupisz – możesz postawić ich ile się chce. Na raz na misję możesz zabrać tylko cztery typy jednostek.
  • Ulepszyć dany typ żołnierza. Większy zasięg, większy damage, większy magazynek, cośtam.
  • Dokupić bronie dla naszych wojaków. Kupujemy skrzyneczkę – w środku nie wiadomo co. Znajdujemy tam bronie lepsze i gorsze. Te lepsze bronie mają kosztowniejszą amunicję.
  • Jak już znajdziemy broń która nam się podoba, możemy ją nieco ulepszyć. Też za pieniąchy i jakieś znajdźki. A jak nam oręż nie pasuje to go rozbieramy. Na surowce i twardą walutę.
Bojówki ONR zgotowały gorące przyjęcie uchodźcom.

Bojówki ONR zgotowały gorące przyjęcie uchodźcom.

Nieźle, nie? I do tego kosmiczne robale wybuchają tak pięknie – jak chomiki bez taśmy. Jest efekt WOW.

Wrogowie szybko stają się więksi i silniejsi, napierają wielkimi hordami. Niektóre stwory mają pancerz w penetracji którego specjalizują się określeni żołnierze. Fajne są momenty kiedy wylosujesz np. naprawdę dobrego shotguna – amunicja kosztuje niewiele, z potężnym j*bnięciem. Momentalnie chcesz poczuć jego moc: ulepszasz go, ulepszasz jednostki SWAT które z rzeczonej pompki strzelają. Wysyłasz ich na jatkę i obserwujesz jak koszą. Miodzio.

Poza tym sporą przyjemnością jest też typowe dla tower defense główkowanie przy każdym starcie planszy – od czego zacząć? Gdzie postawić? Jak będzie najbardziej optymalnie? Generyczna dla tower defense zabawa w przetrwanie skromnych początków.

Sonda w odbycie

Co się nie udało? Kurde. Gra. Każdy potencjalnie fajny element jest zepsuty.

Siedem rodzajów jednostek, możesz zabrać tylko cztery. Wybór staje się bardzo prosty kiedy dwie z nich okazują się właściwie bezużyteczne. Wolno strzelający snajper jest właściwie bez sensu – wrogowie ZAWSZE napieprzają w olbrzymiej kupie. Nie ma żadnych boss fightów, brak potężnych behemotów otoczonych grupką minionów. Do tego by się przydał snajper. No ale skoro bez przerwy masz wielką hordę nacierających monstrów…

"Wyprzedaż w Tesco AD 2148" Autor nieznany. Zbiory własne. Koloryzowane.

„Wyprzedaż w Tesco AD 2148″ Autor nieznany. Zbiory własne. Koloryzowane.

Ulepszenie żołnierzy. Początkowo trochę się głowiłem: obrażenia czy zasięg? A może szybkostrzelność? Ale to tak naprawdę nie ma znaczenia. Około połowy gry miałem już wymaksowane wszystko u każdej jednostki. Nie masz tu żadnego wyboru, alternatywnych ścieżek. Kupujesz wszystko aż masz wszystko. Zresztą same ulepszenia też są bzdurne, u każdego wyglądają praktycznie tak samo: i tak na przykład marines robią małe obrażenia dla pancerza, a w ulepszeniach mogą procentowo tą wartość podnieść. Przecież 25% z gówna to nadal gówno. Bez sensu. W ogóle naszym podopiecznym brakuje nieco specjalizacji.

Nawet pomysł z lepszymi broniami został potraktowany płytko. Oczekiwałem dylematów: olbrzymie obrażenia czy lepszy zasięg? A tu nie. Każda broń jest jednoznacznie lepsza lub gorsza od innej. Jedyne o czym można by podywagować to koszt amunicji – ale po pierwszych 3-4 falach wrogów zarobisz tyle hajsu że bierzesz lepsze giwery i nie wnikasz. W ogóle kasa spływa tak szybko że po kilku rundach obstawiam całą mapę dopakowanymi żołdakami i idę na obiad, bo przez kolejnych 10 fal wrogów do końca nie mam co robić.

Porzucenie na pustyni

Mimo tak złego designu: bawiłem się dobrze. Przegranych mam 14h, tak do połowy mi się podobało. Całą grę zamknąłbym pewnie w 20h, ale nie przewiduję żeby mi się chciało. Najlepszą rzeczą w tej grze jest… grafika. Ta sama grafika pożyczona z archaicznej gry sprzed niemal dekady. Wariactwo. Ale wariackie są też opinie które można znaleźć na steamie: okazuje się że największy problem ludzie mają z kupowaniem amunicji – czyli jedyną sensowną, świeżą i zmuszającą do myślenia mechaniką gry. LOL. Cyferkowo dałbym chyba 7/10. Walutowo: na pewno nie dałbym 9,99€, a tyle wołają za tą grę na steam. Myślę że za tą cenę można coś lepiej, nie wspominając już o świetnych grach przeglądarkowych tego typu.

Takie tam, z kosmitami i grzybem atomowym.

Takie tam, z kosmitami i grzybem atomowym.

Dodaj komentarz



4 myśli nt. „Alien Shooter TD – rzut okiem

      1. Toc85 Autor tekstu

        @thewhitestar

        Niestety. Knucia na miarę KR tutaj nie ma :/
        W ogóle moje wyobrażenie o TDach jest takie że najciekawszy właśnie jest endgame – masz już jakoś tam rozbudowane drzewko skilli, ileś jednostek do wyboru i zaczynasz naprawdę główkować przy każdej fali. Tutaj tego nie ma. przetrwasz dwie pierwsze to później już z górki. Świetnym tower defensem w tym sensie jest Bloons TD 5 (czy jakoś tak), ale oprawa może przeszkadzać.

Powrót do artykułu