Wielkie Derby – podsumowanie

maladict dnia 23 lutego, 2015 o 11:06    28 

WD14sum

Wielkie Derby o Złote Podkowy dobiegły końca, czas na próbę podsumowania wyników i rezultatów.

Zacznijmy może od przypomnienia zwycięzców w poszczególnych kategoriach za rok 2014 i ubiegłe (w nawiasach pozostali finaliści).

2014

Gra Roku indie – This War of Mine (The Banished)

Gra Roku AAA – Middle Earth: Shadow of Mordor (South Park: The Stick of Truth)

Wałach Roku – Assassin’s Creed: Unity (Watch_Dogs)

Gra Roku - This War of Mine (Middle Earth: Shadow of Mordor)

2013

Gra Roku indie – Don’t Starve (Shadowrun Returns)

Gra Roku AAA – Tomb Raider (Europa Universalis IV)

Wałach Roku - Sim City (Battlefield 4)

Gra Roku – Europa Universalis IV (Tomb Raider)

2012

Gra Roku indie – Faster Than Light (Legend of Grimrock)

Gra Roku AAA - Far Cry 3 (X-Com: Enemy Unknown)

Wałach Roku – Diablo 3 (Mass Effect 3)

Gra Roku – Far Cry 3 (The Walking Dead)

I teraz podsumowanie, czyli garść myśli luźnych jak nitkowe gadki.

TWOM_Screen_PAX_06

Primo – granice między grami indie a AAA zacierają się, co było widać szczególnie przy próbach nominacji. Z czego to wynika? Na pewno z obniżenia bariery technologicznej. Bo i gracze przyzwyczaili się, że mogą bez problemu policzyć wszystkie piksele na ekranie i twórcy, którzy łatwiej teraz mogą pozyskać środki mogą poświęcić grze więcej czasu. Mówiąc środki, mam na myśli zarówno know-how (bo szlak został już przetarty) jak i materialne, bo jest Kickstarter i wielcy wydawcy patrzą na indyki jakoś przychylniej. Poza tym dzięki internetowi łatwiej takie gry rozreklamować i sprzedać. Czy zatem nadchodzi czas by powoli przedefiniować pojęcia?

Secundo – ogólna kondycja branży. Pojawiały się w komentarzach narzekania, że kiepski rok, że nic nowego, nic dobrego. Ale, zauważcie. TWoM – nowe podejście zarówno do tematu wojny, jak i post-apo survivalu (jako gatunku), SoM – tak nowatorskie podejście do tematu jak tylko AAA może sobie pozwolić. Nawet Watch_dogs próbował czegoś nowego i poległ na tym, że mu nie wyszło. Więc nie jest tak, że branża nie próbuje, bo próbuje. Może więc to my, gracze, z jednej strony zblazowani bo ‚w co myśmy nie grali, czego myśmy nie widzieli’, a z drugiej strony przeładowani kolejnymi tytułami ‚must have’, wychodzącymi z coraz większą częstotliwością sami już nie wiemy czego chcemy? Czy chcemy gry, która chwyci nas za jaja przy samej szyi i wciągnie na długie godziny, czy chcemy gry, w którą można popykać przez tę godzinę czy dwie między położeniem spać dziecka a położeniem spać siebie (bo rano do pracy)? Czy chcemy czegoś nowego, czy czegoś znanego i sprawdzonego? Z czym wiąże się…

ShadowOfMordor 2014-10-18 12-29-24-842

Tertio – nostalgia. Zacznijmy może od zwycięzców i przegranych. Zwycięzcy roku to oczywiście TWoM i SoM, ale doliczyłbym do nich jeszcze Valiant Hearts, które mimo skazy w postaci wydawcy, walczyło dzielnie w nominacjach, przegrywając zwykle o włos/głos. Za największych przegranych uważam natomiast nie AC: U, które po prostu było urągająco słabe technicznie, ale wspominane wyżej Watch_dogs (bo miało być jak nigdy, a wyszło jak zawsze) i… Wasteland 2. Wasteland, który jechał na wielkim nostalgicznym hypie, że rzut izometryczny, że walka taktyczna, że klimat i duch tych pierwszych, prawdziwych Falloutów, co o nich bosman wspomina przy każdej okazji a okazał się… No właśnie, nawet nie okazał się zły, bo to dobra gra. Okazał się (i nie wiem czy to nie większa zbrodnia) meh.

 505792728

Czy to zatem oznacza, że rok 2014 będzie przełomowy dla branży gier? Czy wręcz przeciwnie, będzie uznany za rok posuchy, kiedy graczy odwracają się od starego (zauważcie, że jedyną grą  kontynuatorką jest AC:U, a poza nią nie ma w finałach żadnej gry z numerkiem na końcu) ale nie wiedzą jeszcze w którą stronę. Raczej nie w stronę urządzeń mobilnych, bo tu póki co mamy niepowodzenia (Deus Ex, Dungeon Keeper). Może więc nadchodzi renesans gamingu, bo twórcy, którzy mają pomysły talent nie są uzależnieni od wielkich wydawców i mogą robić co chcą? A może coraz więcej tytułów będzie stawiać na multiplaying, które stanie się nową formą socjalizowania w globalnej wiosce połączonej pajęczyną WWW?

Co zapamiętamy z tego roku? TWoM? South Park? Hearthstone? Czas pokaże. A co przyniesie nam rok 2015? Jeszcze więcej gier z super-duper grafiką, bo przecież jakoś trzeba zaprząc te super-duper karty graficzne do roboty? Jeszcze więcej gier, w których kampania singlowa jest tutorialem przed właściwą rozgrywką – multi? Kolejne wspomnienia z dzieciństwa zniszczone przez remaki i remastery? A może dla odmiany będzie dobrze?

Dodaj komentarz



28 myśli nt. „Wielkie Derby – podsumowanie

  1. MusialemToPowiedziec

    Granice miedzy AAA i Indykami się nie zacierają. Tylko ludzie muszą przestać uważać, że definicją indyka jest „wyrzyganie pikseli”, a definicją AAA jest „nie widać pojedynczych pikseli”.

    A rok 2014 jest kolejnym przełomem. Po raz kolejny „użytkownicy gier” (bo nie wiem, czy da się to nazwać „graczami”) udowodnili, że lubią w nosa bez wazeliny. Jestem bardzo ciekawy, co będzie nową modą po wprowadzeniu Remasterów.

              1. MusialemToPowiedziec

                @PeteScorpio

                IMO efekty niewypałów 2014 roku widać może będzie w 2015, bo ludzie którzy sparzyli się na preorderach Unity nie rzucą się na Victory (czy jak ma się ten Brytyjczyk zwać).

                Jak on będzie jeszcze lepszy, to cóż, będę mógł znów napisać „„użytkownicy gier” (bo nie wiem, czy da się to nazwać „graczami”) udowodnili, że lubią w nosa bez wazeliny”.

              2. MusialemToPowiedziec

                @PeteScorpio

                A ja właśnie podejrzewam, że Division się nie sprzeda tak dobrze – Hype, Hypem, ale jednak ludzie się sparzyli nazwą Ubisoft. I cały 2015 rok będzie gorszy dla Ubi niż 2014, a wzrosty (i powrót) ogłoszą dopiero w 2016.

                Ostatnio nic o Division nie słyszałem, a IMO jedyny Hype jaki zadziałaby to „this game, unlike Unity, is not shit”.

Powrót do artykułu