Wielkie Derby – Indie. Nominacje

maladict dnia 16 stycznia, 2015 o 13:17    75 

indienom

[Update!] Nominacje zostały zakończone.

Załoga po długich naradach osiągnęła consensus i zdecydowała nominować do Złotej Podkowy następujące gry indie:

  • Banished
  • Dungeon of the Endless
  • The Banner Saga
  • This War of Mine

Kolej na czwórkę czytelników. Nowym i zapominalskim przypominam zasady: Wpisujesz swój typ w komentarzach poniżej. Proszę o tylko jeden tytuł (bo i tak jeden będzie liczony), liczy się komentarz pierwszego stopnia (więc pisanie odpowiedzi, ‚ja też’ czy ‚zgadzam się’ jakkolwiek jest miłe, nie liczy się. Cztery gry, które zdobędą najwięcej głosów do niedzieli wieczorem awansują do konkursu. Proszę więc nie wpadać w pułapkę ‚chciałbym nominować grę A, ale ktoś już ją wpisał to nominuję grę B’. Jeżeli się pomylicie, proszę użyć opcji edit. Przypominam żeby nie głosować na gry już nominowane, bo i po co?

Z góry dziękuję wszystkim, którzy przeczytali uważnie i zamierzają się dostosować. co do pozostałych to zastrzegam sobie prawo do wyzywania od głąbów, rurkowców i kąsolowców.

I na koniec ważna uwaga: grą indie jest to co uważacie za indie.

To co? co wam się w 2014 podobało?

Dodaj komentarz



75 myśli nt. „Wielkie Derby – Indie. Nominacje

      1. PeteScorpio

        @bosman_plama

        Ja trzymam się dosłowności i dla mnie Indie to gra od studia niezależnego, za którym nie stoi jakiś wielki moloch typu EA czy Ubisoft itp i w tym kontekście wachlarz wyboru jest szeroki. Jest też inna szkoła, w której Indie to tylko i wyłącznie wyrzygane piksele stworzone w garażu ;) Dlatego „grą indie jest to co uważacie za indie” i tego się trzymajmy :)

        1. teekay

          @MusialemToPowiedziec

          Valiant Hearts nie jest indie, bo to gra na zlecenie Ubisoftu. Wystarczyłoby zmienić nazwę kategorii na „niskobudżetowe” i każdy intuicyjnie wiedziałby o co chodzi i mógłby nominować zarówno Nithoga jak i VH czy Divinity. A w ogóle wg mnie najlepiej byłoby zrezygnować z tego podziału, bo jak widać granica między budżetami gier i tym czy są niezależne, czy nie, powoli się zaciera.

        2. PeteScorpio

          @MusialemToPowiedziec

          W akcjach crowfundingowych to chyba wspierający rzadko mają wpływ na kształt gry. Studio przedstawia swój produkt i zbiera na ukończenie, a nagrody za przekroczenie danego progu wpłat to przecież pierwsze egzemplarze gry, edycje specjalne, koszulki, kubeczki, wpisanie nazwiska w napisach końcowych itp itd. więc jaki to wpływ na końcowy produkt?

          1. MusialemToPowiedziec

            @PeteScorpio

            Po pierwsze: „jak zbierzemy $20, będzie gra. Jak zbierzemy $40, to dorzucimy maga. Jak będzie $50, to będą dialogi” itd. :)
            Po drugie, już nie raz twórcy przyznali, że dzięki graczom wpadli na jakieś rozwiązania i zmienili coś w grze. A Torment to w ogóle oddał wybór „real czy tury” w ręce graczy.

  1. dywyn

    W kilka indyków grałem, ale jakoś mnie nie porwały. Muszę zagrać w kupionego Cartera i w Valiant Hearts. Z podanych najlepsza była The Banner Saga.
    Nie wiem czy ot indyk, ale na grę roku w kategorii „ekskluzywne wydane na Pieca” oddałbym głos na Endless Legend.

    Dziwne jest to, że nikt nie wybiera Lords of Xulima i Legend of Grimrock 2. Dziwne, że ja wielki fan gatunku nie zagrałem w te gry a skończyłem nowego CoDa.

Powrót do artykułu