Wielkie Derby – Gra Roku. Grupy

maladict dnia 16 lutego, 2015 o 11:00    27 

WD14GOTYgrupy

Pierwszy odsiew dokonany. nie ujrzymy w walkach grupowych ani pierdzących dzieciaków ani krasnoludów-gumisiów. Kogo zatem zobaczymy?

Leniwie i niespiesznie, jak to na lutowy weekend przystało, wybraliście do rozgrywek grupowych trzy tytuły: Divinity: Original Sin, Hearthstone i Insurgency. Grupy zatem wyglądają następująco:

Grupa A

  • Alien: Isolation
  • Hearthstone
  • Insurgency
  • This War of Mine

Grupa B

  • Divinity: Original Sin
  • Dungeon of the Endless
  • Middle Earth: Shadow of Mordor
  • Wasteland 2

Pora więc przystąpić do głosowania, trzymania kciuków za faworytów a w międzyczasie można ponarzekać, że grupy źle dobrane, że gra X nie powinna się tu znaleźć a za to powinna się znaleźć gra Y… zresztą co wam będę podpowiadał, sami świetnie wiecie co pisać. Do dzieła, do wtorku.

Dodaj komentarz



27 myśli nt. „Wielkie Derby – Gra Roku. Grupy

  1. bosman_plama

    Pierwsza grupa zróżnicowana, w drugiej prawie same cRPGi. Spiseg.
    Zagłosowałem na TWoM bo nie lubię sieciówek i nie lubię się bać. No to co mi pozostało? W drugiej grupie Wasteland2. Głosowałbym na DOS, ale należę do tej grupy, która w pewnym momencie wyłączyła grę „na chwilę” i już do niej nie wróciła (choć próbowałem). Ona ma świetny początek a potem… potem… A w Wasteland2 pykam sobie powoli cały czas. Tzn. robię przerwy a potem czuję pokusę, by wrócić i wracam.

  2. Bleszczynski

    Głos na Aliena (bo to najlepsza zeszłoroczna gra jest :P ) i Mordor.

    W Divinity odpadłem jak większość po kilkudziesięciu godzinach i nie wróciłem. W Wasteland 2 odpadłem już po niecałych 20h, głównie przez walkę, bo klimat jest. Może wrócę. W pozostałe nie grałem.

        1. urt_sth

          @Beti

          Zrobiliście mi smaka na pizzę i zrobiłem w sobotę. Moja lepsza połówka namawiała mnie na tą pizzę od dobrych kilku lat, ale pizza jak światło w kuchni nie zając.
          Tak naprawdę nigdy nie jestem zadowolony ze swojego ciasta, tym razem (chociaż pizza wyszła dobra) też tak było. Próbowałem bezskutecznie kupić mąkę typ 00, ale złośliwie wszędzie wykupili i nawet włoskie delikatesy mnie nie uratowały. Za to bawola mozzarella robi robotę (i chorizo) więc kupiłem 5kg w internecie (mąki, nie sera) i następna carbonara z kurkami (podobno da się dostać mrożone) w planie.

          PS. Muszę zmienić awatara na jakąś okazałą rodzynę jumbo :D
          PS2. To co może przypominać rodzynki to liście bazylii (oprócz świeżych dodanych po upieczeniu były też dane do pieczenia).
          PS3. Zrobiłem też fajny sernik – tym razem bez rodzynek, bo z wiśniami na wierzchu. Masa serowa wyszła świetna. Pierwszy raz robiłem ser jak niektóre ciasta tj. łączyłem z utartymi żółtkami i na koniec wkręcałem ubite białka.

Powrót do artykułu