Wielkie Derby 2015 – Gra Roku. Finał

maladict dnia 3 marca, 2016 o 9:54    104 

wielkie_derby_2015_Gra_Roku_Final

[UPDATE] Nie jest to może zaskoczeniem, ale The Witcher 3: Wild Hunt został zdobywcą Złotej Podkowy za rok 2015.

I tak oto doszliśmy do wyczekiwanego z dawna finał, który rozstrzygnie jaka gra była najlepszą w roku 2015.

Refleksja pierwsza – ten cały Wiedźmin to chyba naprawdę niezła rzecz, skoro tylu ludzi na niego głosuje. Nie zdziwię się jeżeli faktycznie wygra.

Refleksja druga – dobre cRPGi nadal w cenie. Druga edycja Wielkich Derbów o tytuł najlepszego rolpleja zapowiada się naprawdę ciekawie.

Refleksja trzecia – cieszy coraz większa ilość ludzi biorących czynny udział w przyznawaniu nagrody. To niewątpliwie podnosi jej prestiż.

witcher3_en_1439550772Imperator – trochę mi szkoda rzecz,y które odpadły. Nie głosowałem na Wiedźmina, bo gra, której skończyć nie daję rady, bo powody (nudne zadania, ciągle-to-samo, walka zimna ryba) i fakt, że wybiło mnie z rytmu latanie po pytajnikach, tak można ominąć, ale jak są to się jeździ, uniemożliwia mi powrót, by temat dokończyć. Doszedłem zatem do Skellige i mimo najszczerszych chęci, nie mogę tematu wychędożyć do końca. A do Pillarsów sobie usiądę, jak tylko połatają to co podobno napsuli DLCkami, takie czasy.

Dying Light (103)Szkoda mi Dying Light (gikz recenzja), bo z całego zestawienia to właśnie tam mam najwięcej uciechy mimo, że na upartego można przyrównać pod paroma względami temat do Wieśka, a i czasem robi się z tego niezły symulator chodzenia, przynajmniej w DLC The Following. Nie umniejsza to faktu, że utopiłem tam dziesiątki godzin, biegam po okolicach Harran nadal i cały czas jest miodnie, a klimat nocy? Nie do podrobienia. Udało się Techlandowi fest i mimo, że zaś zombie, trupy są jakieś takie… świeże? Zwłaszcza jak zaoramy je z axa. Najlepiej na pół.

lifeisstrangeInni nieobecni napawają smutkiem, choć iskrzyła radość, bo w ogóle się tematy pojawiły. Mowa oczywiście o znakomitym Life is Strange (LiS na gikzie) oraz Cities Skylines (Cities na gikzie), bo to gry ze wszech miar świetne w swoich kategoriach. Dobra historia vs. znakomity sandboks, którego upiększają już dwa sporawe dodatki, a mody robią robotę, także z ruchem ulicznym.

W kategorii zaskoczeń w temacie nominowanych jest Ori and the Blind Forest (zgubiłem gdzieś tekst), no bo trochę się nie spodziewałem, a obecnie jestem z nim w niezgodzie, bo wydają jakąś edycje definitywną, rozbudowaną o nowe miejscówki i inne takie. No kto by się spodziewał? mad max2Nie ja. Inna sprawa, że dostał się do konkursu Mad Max (recenzja gikzowa), gra w to samo, open world 140%, ale piękny i momentami czadowy, choć powtarzalny. Pustkowia jednak mają klimat i choć sam odkleiłem się od ściany pytajników, te czterdzieści godzin jakie grasowałem w piachu po kolanach uważam za udane i obok Dying Light (nie tam żadne MGS V) była to udana realizacja tematyki open worldowej. No i ten przeklęty tryb foto i spam po Steamie. Wszystkich, co grali. Wiem, sam spamowałem. Chcę tryb foto w każdej grze.

Rocket League? Przecież w to nadal gramy, tu nie ma co podsumowywać. A od 8 marca wszyscy będziemy tam Batmanami. No i gdzieś rozpierzchły się mocno undergroundowe indyki, a tych było dużo. No, ale nie wszystkie były za dolara.To był dobry rok, przynoszący obrzydzenie do open worldów, wzmacniając modę na jeszcze bardziej niedokończone gry (Batman), ale też w wiele rzeczy grało się dobrze.

A teraz do urn, bo zwycięzca może być tylko jeden! koniec przekazu… kszzzszszszzzz….

Aryman – Tegoroczne Wałachy po raz kolejny pokazały, że pełnią rolę głównie demonstracyjną. Stare Wiarusy Gamingu (taki obstawiam profil przeciętnego czytelnika) nie tracą czasu na gry @#$%owe, ani nie podniecają się zbyt długo ich słabością; stąd brak tego typu pozycji w finale. Chętnie za to pokazujemy środkowy palec grom, które ucieleśniają potworne choroby toczące ukochane ciało rynku gier. Strasznie słaby port na master platformę do grania? Obecny! Gra totalnie spłycona, będąca tylko marnym cieniem poprzednich odsłon? Jest! Nie mam złudzeń, że takie demonstracje nauczą czegoś winnych, ale niech to nie przeszkodzi nam w dobrej zabawie. Purge the unclean!

Gra Roku… Tu bym zaczął od zmiany nazwy (ankieta z kilkoma propozycjami maybe? ;) ). Skoro trzymamy się końskiej terminologi to Wałach nie powinien mieć przeciwwagi w postaci Gry Roku, tylko „Czegoś Końskiego” Roku. Jaki koń jest symbolem piękna i szlachetności? Arab. Tak, wiem, kontrowersyjna sprawa obecnie, i to wielowymiarowo. To może Jednorożec Roku?

 

Wracając do sedna sprawy – Pillars of Eternity ledwie liznąłem, więc nie oceniam, ale może powiem parę słów o jednym z powodów słabego kontaktu z w/w grą. Otóż Wiedźmin 3, Panie i Panowie. To jeden z tych przypadków, kiedy nie muszę głosować patriotycznie, „bo nasze”, tylko mogę oddać głos dlatego „bo dobre”. Bawiłem się już w różnych grach doskonałym gameplayem, czerpałem radość z perfekcyjnego wykonywania zaplanowanych przez deweloperów aktywności, z zaciekawieniem odkrywałem przygotowane dla mnie – gracza – historie. Dopóki nie zagrałem w Wiedźmina 3 nie wiedziałem jednak, że gry mogą mnie wzruszyć; że mogę przywiązać się do fikcyjnych postaci tak bardzo, że będę za nimi tęsknił po napisach końcowych. Wiedźmin 3 nie tylko zdominował moje granie w 2015 roku, on je również zniszczył. Po przygodach Geralta nie było dla mnie opcji grania w inne „jakże słabe w porównaniu z…” RPGi, a i inne gatunki otrzymały swoją dawkę narzekactwa typu „REDzi zrobiliby to lepiej!”. Powoli jednak wychodzę z zapaści; właśnie w PoE kilka dni temu stworzyłem Magiczkę z rasy Boska Księżyca i ruszyłem zebrać drużynę w celu wiadomym…

A po tych refleksjach czas przystąpić do finału. Czas odpowiedzieć na jedno, zasadnicze pytanie. Wiesiek czy Filary?

Głosujta!

Dodaj komentarz



104 myśli nt. „Wielkie Derby 2015 – Gra Roku. Finał

  1. Waldek-Mat

    W finale dwie najbardziej przereklamowane gry 2015 roku. Wiedźmina skończyłem po 8 miesiącach, niesamowicie pod koniec rushując byle go mieć za sobą. Dodatek też mnie jakoś nie zachwycił. Pillars of Eternity to niestety nieciekawa historia, nudnawi NPC podlane hajpem na nowy Baldurs Gate, zwiesiłem się po I epizodzie i nie mogę ruszyć dalej. Szkoda mi zwłaszcza Cities bo to zdecydowanie dużo ciekawsza i lepsza gra od obu finalistów.

    1. Sekal

      @Waldek-Mat

      Cóż, mnóstwo głosów na to, że Wiedźmin przereklamowany, z czym zupełnie się nie zgodzę ze swojego punktu widzenia. Dawno tak dobrze się przy jakiejś grze nie bawiłem, więc na niego pójdzie mój głos. Dying light na gikzie ma swoich fanów, ale mnie nie wciągnął tak bardzo jak np. właśnie W3.

      Choć prawdę mówiąc Pillarsy w finale już trochę zaskakują. :)

      1. creep

        @Nitek

        Ja dopiero stare miasto odkryłem… Sezon chorobowy w przedszkolu = życie w trybie awaryjnym. Biorąc pod uwagę dotychczasowe tempo na przedmieścia dotrę za jakiś miesiąc najwcześniej.
        Ale DL to pierwsza gra od czasu Shadow of Mordor, od której po prostu nie mogę się oderwać. Włączam coś innego (w tym W3), pochodzę 10 minut i meeeh, wracam skakać po dachach.
        I ten łuk!

    1. aihS Webmajster

      @MusialemToPowiedziec

      Moim zdaniem instytucja pustego głosu jest słuszna i powinna być obecna na każdym szczeblu tego plebiscytu (możliwe, że już półfinały wyglądałyby zgoła inaczej). Nie wiem co to ma wspólnego z penisem. Uwielbiam Pillarsy, ale nie zagłosuje na nie bo jak dla mnie mimo bycia dobrą grą nie zasługują na tytuł gry roku. To samo z Wiedźminem. Oczywiście to wymaga wyjścia z definicją Gry Roku poza „najlepsza z dostępnych opcji” i uzupełnienie jej do „najlepsza z dostępnych opcji i będąca znakomitą”. Dla mnie ewentualność, że może nie być w jakimś roku tytułu GOTY jest całkowicie akceptowalna. Taka luźna myśl.

        1. aihS Webmajster

          @Kirq

          Napisałem przecież wg jakiego kryterium zagłosowałem i jak to widzę. Przypominam, że pomimo wszystko puste głosy są głosami przeciw obydwu grom, a nie tylko Wiedźminowi. Jeżeli ktoś uważa, że to krzywdzące to niech zapomni na chwilę o Wiedźminie i wyobrazi sobie, że w finale jest Fallout 4 oraz Batman albo jakieś inne ciekawe tytuły. I nagle pusty głos to całkiem fajna opcja :)

          Poza tym Wiedźmin i tak wygra więc w czym rzecz? To, że będzie miał mniej głosów bo parę osób spasuje zamiast głosować na mniejsze zło?

          1. aryman222

            @aihS

            No ba, a jakby w finale był Armikrog i Hatred (bo przecież wszystko to jest równie prawdopodobne)? Dopiero by się pusty głos przydał! Ba, to mogłoby nawet nie wystarczyć – proponuję dodać jeszcze do głosowania opcję „Ja p…dolę”, dopiero wtedy będziemy bezpieczni :)

  2. Zebulah

    Ode mnie też niestety Zimna Ryba. Najnowsze produkcje w jakie grałem pochodzą z roku 2014.
    Wybierając ostatnio w co by tu następnego zagrać z półki wstydu… trafiłem przypadkiem na moda HD do Diablo 1 i wizja zremasterowanych wspomnień wygrała, mimo, że to chyba moje piąte przejście tego tytułu :-)
    Gra jest rewelacyjnie odświeżona i można się natknąć np. na stworka o imieniu „Jeb z dzidy”, wskazującego kto jest zamieszany w produkcję :-)

  3. mr_geo

    Czy fakt ze PoE maja (stan na 03/03/2016 godz 13:55 UTC+1) mniej glosow niz zimna ryba swiadczy o tej grze dobrze* czy zle**?

    * – dobrze, bo malo zimnorybnych hipsta na nia glosuje… :)
    ** – …a zle bo jednak przegrywac z zimnym dorszem jakby troche wstyd

    Of kors W3, na pohybel kompulsywnym biegaczom do opcjonalnych pytajnikow ktorzy nie moga opanowac swojej kompulsywnosci i zwalaja za to wine na gre! :D

  4. aryman222

    Niby oczywisty jest wynik naszego plebiscytu, ale nie wiem czy to jest wystarczający powód do tego żeby z głosowania robić sobie podśmiechujki. Dodanie opcji „moi kandydaci nie weszli do finału, więc mam gdzieś waszych finalistów” wygląda może na dobry, zabawny pomysł w pierwszej chwili, ale jak się nad tym zastanowić, to oznacza brak szacunku dla gier, które uczciwie wywalczyły sobie miejsce w finale. Powaga plebiscytu też nie rośnie od takiego podejścia. Niby nie ma co się nadymać nad powagą konkursu, w którym pada 100 głosów, ale jeśli nie traktujemy go/siebie poważnie i z szacunkiem, to jaki jest sens tej zabawy? Może jestem przewrażliwiony, ale czuję jakiś niesmak z powodu takiego obrotu spraw…

    1. aihS Webmajster

      @aryman222

      Szybkie spojrzenie na ilości oddawanych głosów w poszczególnych ankietach pokazuje, że część osób i tak oddawała pusty głos nie biorąc w ogóle udziału. Według twojej terminologii okazywali w ten sposób brak szacunku. Warto zaznaczyć, że działo się to tam gdzie nie występował Wiedźmin i to jest fakt, a nie hejt. Trzecia opcja po prostu zlicza te osoby przy okazji w jakimś stopniu eliminując głosowanie „przeciw” i „wszystko mi jedno”.

      1. teekay

        @aihS

        Jak są wybory np. prezydenckie to pewnie też oddajesz głosy nieważne? ;)
        Faktem jest również to, że Nitek wprowadził możliwość na głosowanie na Zimną Rybę dopiero jak odpadł Dying Light. ;] Nic nie sugeruję. ;]
        Nie wiem, ja te głosowania zawsze traktowałem jako fajną zabawę. Od trzech lat nawet nie weszła pod głosowania żadna gra którą nominowałem i szat z tego powodu nie rozdzieram, ani nie hipsteryzuję. ;] Mogłem równie dobrze się obrazić i nie oddawać głosu na żadną grę w dalszych etapach zabawy (w końcu to też forma głosu), ale przeważnie ostatecznie jakąś grę wybierałem, bo zawsze jest coś co warto docenić.
        Ale spoko. Rozumiem, że od tej pory we wszystkich derbach na każdym szczeblu drabinki będzie opcja głosowania Zimną Rybą? Bo w końcu nie zawsze jest możliwość zagłosowania na grę, którą się lubi. Czy pojawi się dopiero taka opcja jak odpadnie gra, która upodobała sobie Spółdzielnia? ;)

    2. mr_geo

      @aryman222

      Hmmm… Ja nie odbieram tego jako „mam gdzies waszych finalistow”, tylko raczej jako sygnal „to nie moja stylistyka, to nie moje pole growych zainteresowan, to nie to czego od gry oczekuje”. To nie jest glosowanie „przeciw” ktorejkolwiek pozycji tylko raczej „obok”. Wiec chyba wielka szkoda sie nie stala…

      Co stwierdziwszy trzeba jednak uczciwie powiedziec ze jest to zmienianie regul w srodku rozgrywki. Plebiscyt mial wybrac Gre Roku, a kategoria „zimna ryba” gra nijak nie jest, co wiecej jest wprowadzona dopiero teraz. Problem sie pojawi gdy pozycja zimna fisha wygra (na co sie nie zanosi, ale kto tam ostatecznie wie…). No bo wtedy faktycznie sens tego calego derby staje pod znakiem zapytania. Moze szanowne grono jurorskie i decyzyjne dookresli sie – a co jesli zimna ryba wygra? Bo wtedy, z calym szacunkiem, powstaje pytanie – po cholere to bylo w ogole robic jesli na sam koniec nastepuje wrzutka opcji potencjalnie calkowicie wypaczajacej sens plebiscytu?

      1. thewhitestar

        @mr_geo

        No ale głosowanie ‚obok’, czyli na inne „stylistyki i pola growych zainteresowań” było we wcześniejszych fazach. Ale wcześniejsze fazy były wcześniej i się skończyły.

        Można było zrobić finał zbiorczy ze wszystkimi tytułami żeby wszyscy mieli okazję do zamanifestowania swojej odmienności stylistycznej. A tak wyszło Wiesiek vs Pilary vs cała reszta która już przecież w uczciwej walce ODPADŁA.

        1. Goblin_Wizard

          @aryman222

          Nie wiem jak dla Ciebie, ale dla mnie wszystkie te ankiety o grach na gikzie (a Wałahy w szczególności) to jedno wielkie mrugnięcie okiem do czytelnika i zabawa w wybory. Ładowanie w to niepotrzebnego patosu i powagi zakrawa na żart (i tak w pierwszym momencie odebrałem Twój post). Dopiero po chwili i przeczytaniu odpowiedzi innych doszło do mnie, że „O, kurde! Ten człeniu pisze tak serio!” Zostawmy baloniki dmuchane patosem dla amerykańskich filmów, a tu starajmy się być po prostu normalni. Tak ja to widzę.

  5. thewhitestar

    Rozumiem że zimna ryba byłaby w porządku wcześniej, jako wybór z rodzaju ‚kiepski rok, najlepiej na nikogo nie głosować’, może by nawet dojszła do finału i zmierzyła się w uczciwej walce z Wieśkiem. A tak to wyszedł taki foch z gatunku ‚nie ma mojej gry więc zimna ryba’. Znaczy Pillarsy w tej chwili przegrywają z gorszym sortem gier które wcześniej odpadły zebranymi do kupy.

  6. PeteScorpio

    Wiedźmin 3 bezapelacyjnie.

    Zimna ryba aka pusty głos pfff…opcja wprowadzona o dwie rundy za późno. Poza tym to tylko zabawa i wprawdzie można się bawić brzydko, ale to nie zmieni faktu że zapewne wyjdzie rekordowe głosowanie i zwycięzca zdobędzie rekordową ilość głosów against all odds ;)

  7. maladict Autor tekstu

    Mili,
    cieszy mnie wielce, że tak się pucujecie bo nic nie podnosi klikalności bardziej niż odrobina kontrowersji.
    Dobra, a teraz na poważnie.
    Pierwsze – schemat rozgrywek
    Ze schematem rozgrywek jest jak z tą demokracją. Nie jest doskonały, ale jeszcze nie wynaleziono nic lepszego (ofc, w przypadku demokracji wynaleziono, ale to temat na inną dyskusję). Taki sposób – eliminacje, faza grupowa i faza pucharowa gwarantuje odpowiedni czas emisji i emocje i jest stosowany w większości turniejów sportowych. Pewnie, że moglibyśmy po prostu wylistować osiem tytułów i powiedzieć głosujcie na najlepszego, ale powiedzcie sami, czy bawilibyście się równie dobrze?
    Dwa – zimna ryba.
    Sam pomysł nie jest nowy i parokrotnie przewijał się w dyskusjach organizatorów. Postanowiliśmy to wypróbować w praktyce, ale nie jest to wersja ostateczna. Traktujcie to jako open betę/ early access. Dlaczego? By dać szanse wykazania aktywności wszystkim, którzy nie grali lub grali, ale im się nie podobała żadna opcja. Czemu dopiero w finale? To proste. Jest to pierwsza faza rozgrywek, w której możemy sobie pozwolić na to by żadna gra nie wygrała. Gdyby np. opcja ‚zimna ryba’ wygrała w jednym z półfinałów, oznaczałoby że finał zostaje rozstrzygnięty walkowerem.
    Trzy – inne.
    Definicja gry roku jest zadziwiająco prosta. Jest to najlepsza gra jak ukazała się w danym roku. Nie musi być doskonała, bo takich, poza Europą Universalis (a i tu ponoć są wątpliwości) nie ma. Musi być po prostu lepsza od pozostałych gier.
    Definicja gry roku wg. gikza jest równie prosta – jest to gra, która się podoba największej ilości gikzowiczów. Takiej gry szukamy w Derbach, a nie ‚gry fajnej, ale nie takiej, którą zachwycają się wszyscy bo to mainstream a mainstream jest fuj’.
    Poza tym – tak dopuszczam możliwość, że żadna gra nie wygra. Będzie to trochę dziwne, ale vox populi
    Ponadto do tekstu dorzucam pierwsze podsumowanie załoganta arymana. Pisane, podobnie jak nitkowe przed otwarciem głosowania. Sorry, Ary że tak późno.

    1. Kirq

      @maladict

      Jest jeden błąd logiczny w tym rozumowaniu. Skoro w finale może wygrać zimna ryba na równi z dwiema grami, które do tego finału doszły, to nie widze problemu – a nawet uważam to za niekonsekwencję – aby zimna ryba była na każdym wcześniejszym etapie. Jeśli w półfinale w jednej z grup wygra zimna ryba, to nadal powinien rozegrać się finał, w którym powinien być zwycięzca jednej z grup oraz zimna ryba. Jeśli w obu grupach półfinałowych wygra zimna ryba, to wtedy finału już nie ma – rozegrał się w półfinale.

      Ps czy może być coś bardziej hipsterskiego?!

      Pps EU4 to gra doskonała.

        1. Kirq

          @Nitek

          Daję feedback nowości na blogu. Feedback jest negatywny, bo nowość mi się nie podoba. Robię to w kulturalny i konstruktywny sposób – nawet podpowiadam nowe mechanizmy wprowadzania nowości, która jest moim zdaniem nielogiczna i zbędna. A że feedback Ci się nie podoba, to oznacza, że mam problemy i mam sobie z tym iść gdzie indziej? Nitek, serio?

              1. Epipodiusz

                @Goblin_Wizard

                Dyskusja o dodatkowej opcji w głosowaniu w ankiecie jest jałowa i niepotrzebna, żeby nie napisać bezsensowna. Nitek prowadzi tego Bloga i wrzucił sobie punkt w ankiecie to jego sprawa. Nie podoba się to nie głosuję. Jak widać ponad 20 osób było innego zdania i zagłosowało na zimną. Idąc dalej Nitek nie jest firmą robiącą produkt pod konkretne zamówienie gdzie jak klient powie że coś jest Beee to musi być Beee i trzeba to zmienić bo inaczej produkt pójdzie do kosza. Nie podoba się to nie bierzesz udziału w akcji i tyle.
                O polityce i religii nie gadamy bo to śliski temat, a jak niejednokrotnie widzieliśmy wyzwala nie miłe emocje.

              2. Goblin_Wizard

                @Epipodiusz

                Dyskusja o dodatkowej opcji w głosowaniu w ankiecie jest jałowa i niepotrzebna, żeby nie napisać bezsensowna. Nitek prowadzi tego Bloga i wrzucił sobie punkt w ankiecie to jego sprawa.

                Wszystko pięknie, jego blog jego zasady, ale jak chce wyrzucać ludzi za poruszanie konkretnych tematów, których nie lubi albo danego dnia uznaje za bezsensowne, to niech je spisze w regulaminie, żeby można się było z nimi zapoznać zanim ktoś napisze komentarz. Dopóki tego nie ma to obowiązuje zasada, że wszystko co nie jest zabronione jest dozwolone. Dla jednego dyskusja o ankiecie może się wydawać jałowa i bezsensowna, ale jak zauważyłeś po komentarzach, wielu ludzi myśli inaczej. Dopóki dyskusja taka jest kulturalna, nie łamie żadnych zasad obowiązującego regulaminu. Czy pomimo to im wszystkim Nitek każe wyp… na gazeta.pl?

              3. Nitek De Kuń

                @Goblin_Wizard

                Sugestią o gazecie peel znaczy tyle, że jak się nie podoba co robię na gikzie to nie ma przymusu siedzenia tutaj. Nie potrzebne mi czytanie krytyki na swój temat czy moich decyzji, co zresztą bardzo fajnie opisał Epipodiusz. Dla mnie to koniec tematu, bo atakuje kosplajerki i nie potrzebuje tego czytać zwłaszcza , że gikz pozostaje realizacja w wolnym czasie i nie będę podtrzymywał i pozwalał na to, żeby rzygac mi się od wchodzenia tutaj, bo komuś coś się nie widzi. Jak się nie widzi, jest mi przykro, ale robię swoje po swojemu. Dzięki za i szanowanie efektów mojego wolnego czasu, który ma mi sprawiać przyjemność a nie robić się siedliskiem frustracji jakiej plony zbierania ja.

              4. Revant

                @Nitek

                Nitku, nie chciałem się mieszać, ale znów możemy stracić kogoś przez „osobiste” podejście do tematu. Wiadomo, że ty jesteś koniem naczelnym i nikt nie będzie Ci zabraniał pisać „to jest mój blog, który robię i będę robił co chcę”, ale jednak mam nadzieję, że Twoje podejście tutaj to jednak jest „robię to dla siebie i innych, którzy mnie czytają i wspierają”, a nie „to je moje, a nie twoje”. Sam nie chcę wyrażać swojej opinii o dodatkowym przycisku w ankiecie, ale np. czytając Twoje teksty z kierowaniem na inne miejsca w internecie to ja sam będąc postronnym „widzem” odczuwam chęć pójścia tam, no bo dajesz tym przekonanie, że jeżeli ktoś kiedyś coś złego powie o Twojej tu robocie to ma po prostu stąd znikać. To mój przykład, ale zapewne znajdzie się wielu, którzy podzielają moje zdanie i to może się obrócić w przeciwna stronę, gdzie zostaniesz sam na sam z własnym blogiem. Nie dziś, nie jutro, ale nie zmieniając nastawienia i zniechęcając ludzi jednego po jednym, będzie tu pusto. Naprawdę wystarczy niewiele aby się zrazić – pamiętasz ile zajął mi powrót na Twoje streamy po aferze wspólnego Chivalry? Proszę, przemyśl to i błagam, nie pisz, abyśmy rozluźnili pośladki bo to jednak poważny problem gdy zniechęca się kogoś, kto jednak jest merytorycznym rozmówcą, a nie zwykłym trollem.

  8. Daimonion

    Wiedźmin, choć i tak jedynka była lepsza, a książek nie lubię:)
    Co do nazwy nagrody – koński trop uważam za właściwy. Kilka propozycji na szybko – Incitatus, Bucefał, Kasztanka, Rosynant. Stawiam na tego ostatniego, bo choć w tym roku płyniemy raczej z mainstreamem, to jednak charakterystyczny hipsterski klimat jest cechą gatunkową gikza, w związku z czym walka z wiatrakami popularności pasuje jak ulał.

  9. sekator76

    Pozwólcie że zabiorę głos. Myślę że spory i kłótnie są tutaj niepotrzebne. Spójrzcie na to z tej strony: każdy kto nie grał w żadną z finałowych gier ma teraz po prostu prawo do wypowiedzenia się, zaznaczenie swojej obecności. Ja rzadko się tutaj udzielam w komentarzach, głownie czytam, ale wzięcie udziału w głosowaniu raz na jakiś czas w jakiś sposób uruchamia do działania, aktywuje społecznie :) Czyż nie o to chodzi? Akurat w takich głosowaniach każdy głos jest istotny i jakoś cementuje społeczność gikzów. Pozdrawiam i proszę o weekendowy pokój. :)

  10. deathclaws

    Nie wiem… spędziłem w Wiedźminie ze 150h i uważam go za świetną grę, ale po tym całym czasie poczułem się trochę oszukany… Walka przyjemna ale nie zmienia się właściwie wcale, balansu żadnego nie ma, to co się dzieje jest uzależnione od poziomu właściwie tylko, cała frajda w opowieściach i zwiedzaniu świata (nie mówię że to mało). Myślę że gdybym tak nie zwiedzał gry i spokojnie przeszedł fabułę i zostawił grę po 40h to czułbym się usatysfakcjonowany bardziej i gra mi się przejadła w momencie kiedy okazało się że to w sumie interaktywna opowieść z elementami gry (przeszedłem na drodze ku zagładzie żeby nie było :P ) Twórcy niestety nie zaskoczyli, zrobili tylko (i aż) solidną robotę. Wiedźmin 2 pod tym względem był ciekawszy, świat był mniejszy i bardziej „upakowany” poza tym jest jakaś chęć żeby zagrać jeszcze raz choćby po to żeby zobaczyć to co ze wględu na fabułę zostało zablokowane…

    Dla mnie grą roku jest zdecydowanie Bloodborne – poziom świeżości jak na czwartą grę podobną grę jest naprawdę świetny i wszystko w tej grze dla mnie zagrało, zwłaszcza rewelacyjna walka i wykreowany świat. Dlatego Wiedźmin jako gra roku to zimna ryba, chociaż to dobra gra i wiem że dla wielu osób to gra roku. Po prostu inne oczekiwania. Jak dla mnie fajnie że taka opcja w ankiecie jest – tak jak pisałem, w żaden sposób nie deprecjonuje to tego że Wiedźmin 3 jest grą roku gikz ;)

  11. maladict Autor tekstu

    Wielkie Derby zakończone, Złota Podkowa przyznana. Dziękuję wszystkim za udział, i w głosowaniu, i w komentowaniu. Wasze uwagi i komentarze dały wszystkim wiele do myślenia i do zastanowienia nad przyszłoroczną formą i formułą Wielkich Derbów o Złotą Podkowę. Jeszcze raz dzięki i do zobaczenia za rok.

Powrót do artykułu