Zapraszamy Piaskowego Dziadka już 25 lat

maladict dnia 31 lipca, 2016 o 14:33    8 

entersandman

Dwadzieścia pięć lat temu zadebiutował singiel Enter Sandman zespołu Metallica – jedna z najbardziej znanych i najbardziej rozpoznawanych piosenek. Używana jako ‚entrance music’, do budzenia astronautów i torturowania jeńców. Jako że lato rozleniwia, pozwolę sobie poniżej przypomnieć własny tekst sprzed lat czterech.

Moja propozycja do Melodii Dnia wykazała niezbicie prawdziwość tzw. teorii inż. Mamonia, że najbardziej podobają nam się piosenki, które znamy. Zacznę więc od czegoś popularnego.

Dawno, dawno temu, gdzieś na początku XIX-go wieku, pruski urzędnik Ernst Theodor Wilhelm (Amadeus) Hoffmann przechadzał się ulicami Warszawy. Lubił te spacery, gdyż dzięki nim mógł myśleć o swej pracy. A jego głównym zajęciem było wymyślanie nazwisk dla nowo inkorporowanych poddanych cesarza Fryderyka Wilhelma III, którzy jeszcze ich nie mieli – czyli Żydów. Herr Hoffmann miał fantazję, dlatego nie zadawalał się zwykłym Schmidtem, ale wymyślał Złotą Górę czy Różane Drzewo. Albo też zamiast myśleć o pracy w pruskiej machinie biurokratycznej, dumał nad rzeczami, które za kilka lat zacznie przelewać na papier – nad historią dzielnego dziadka do orzechów walczącego z mysim królem lub nad postacią tajemniczego Piaskuna wędrującego przez dziecięce sypialnie.

SandmanNG

Oczywiście Hoffmann, choć stworzył podwaliny pod powieść gotycką i kryminalną, nie wymyślił Piaskuna-Sandmana. Postać ta występuje w folklorze nordyckim od dawna – wędruje po świecie, od łóżeczka do łóżeczka, sypiąc maluchom w oczy specjalny piasek przynoszący sen i sny. Dzięki Hoffmanowi Piaskun zawędrował do popkultury. I na tyle mocno się w niej usadowił, że jedynym powodem absencji w ‚Amerykańskich bogach’ jest posiadanie własnej serii komiksowej. Tegoż samego autora. Oraz, oczywiście do enerdowskiego serialu animowanego pt. ‚Piaskowy Dziadek’.

Spiderman 3 movie image Thomas Haden Church as Sandman

Oraz do universum Marvela, które udowadnia, że można się różnić pięknie.

Zanim jednak urodził się Neil Gaiman i powstało NRD, głównym nośnikiem popkultury i memów była muzyka. W 1954 roku Pat Ballard napisał piosenkę Mr. Sandman wykonywaną początkowo przez żeński kwartet The Chordettes, a potem przez każdego chętnego, od Marvina Gaye, The Supremes czy Lindę McCartney aż do Blind Guardian. Można ją również usłyszeć w ‚Stubbs the Zombie – Rebel without a Pulse’ i ‚Mafii II’. A także poniżej.

Najbardziej jednak znanym dziełem (a dla wielu jedynym znanym) jest ta nagrana przez Metallikę – Enter Sandman. Fani wiedzą zapewne o tej piosence wszystko, a nawet więcej niż sam zespół, więc tylko rzucę kilka podstawowych faktów. Nagrana w 1991 na album ‚Metallica’ (tzw. Czarny Album) powstała jako pierwsza, ale jako ostatnia dostała tekst. Głównie dlatego, że pierwotna wersja o rozpadzie idealnej rodziny i jej wielkim, straszliwym sekrecie, z aluzjami do śmierci łóżeczkowej została przez resztę zespołu odrzucona. Hetfield napisał więc nowy tekst, nawiązujący tym razem do dziecięcych koszmarów, wykorzystujący XVIII-stowieczną dziecięcą modlitwę i popularną amerykańską kołysankę. Piosenka trafiła na wszystkie możliwe listy typu ’500 najlepszych utworów wszechczasów’ i odcisnęła piętno na kulturze popularnej dochodząc aż do Kazika, który umieścił jej intro na końcu wykonywanego przez niego covera California uber alles. Ot żarcik. Nie muszę chyba wspominać ilu coverów doczekała się Enter Sandman, bo i zliczyć ich nie sposób (YouTube na hasło ‚Enter Sandman cover’ pokazuje 40400 wyników)[1]. Wspomnę tylko o wersji Motorhead (przez fanów Motorhead uważany za lepszy niż oryginał) i dwóch poniższych, związanych a jakże, z dziećmi.

To wykonanie było całkiem popularnym viralem jakieś pół roku temu i pokazuje jak ważna jest właściwa edukacja muzyczna dziecka. Np. w ten sposób:

Na koniec warto jeszcze wspomnieć o precoverze czyli utworze Tapping Into The Emotional Void zespołu Excel, nagranym dwa lata wcześniej niż Wejdź, Piaskowy Dziadku i posiadającym dość podobne intro. W 2003 muzycy Excel zamierzali podać sprawę do sądu – niestety nie wiem jak się to zakończyło.

Mam nadzieję, że tak skomasowana ilość hiciora na wpis spowoduje, że spojrzycie przychylniejszym okiem i komentarzem na następne wpisy z tej serii.

P.S. Dla wytrwałych i odważnych bonus

[1] Serwis secondhandsongs.com odnotowuje 38 wersji. W chwili pisania pierwotnego tekstu było ich 35.

Dodaj komentarz



8 myśli nt. „Zapraszamy Piaskowego Dziadka już 25 lat

  1. Stah-o

    Torturowanie jeńców Metallicą? Co to za tortury :) W polskich więzieniach opornych łamie się radyjem maryja na full 24h na dobę. Ponoć co jak co ale masturbacja przy tych wszystkich zdrowaśkach jest nie do udźwignięcia nawet dla tych najbardziej dziarskich :)

Powrót do artykułu