Na szybko – Konsumpcja

thesheep dnia 25 grudnia, 2012 o 17:13    25 

07dab03de8c7702ed11a3f082edd419f_XL

W ostatnich dniach konsumujemy dużo. Jemy sporo, kupujemy też wiele rzeczy w świecie realnym, jak i wirtualnym. Na Wyspach zakupowe szaleństwo zaczyna się dzisiaj – Boxing Day to oficjalny początek wyprzedaży.

Pewnie, już przed świętami niektóre sklepy kusiły banerami -50%. Wtedy trzeba było jednak myśleć o pracy, o przygotowaniach, o dekoracjach i o mnóstwie innych rzeczy. Brytyjczycy najedli się wczoraj, trochę odpoczęli i miliony z nich, pewnie nawet w momencie, w którym czytacie te słowa, czeka w kolejkach do kasy ściskając pod pachą nowy telewizor, krzesło, czy inną sukienkę. A co konsumowali w rodzinnym gronie? Pewnie to zależy do rodziny, ale jeśli było tradycyjnie, to na stół zawitał nadziewany indyk, pieczone ziemniaki, opiekane warzywa (pietruszka, marchewka, cebula itp.), bądź też gotowane, jak brukselki podgrzewane z kasztanami przykładowo. I to tylko główne danie, o przystawkach i deserach nie wspominając. Mógł gdzieś tam pojawić się łosoś, zwłaszcza w Szkocji – na moim stole zastąpił karpia w Wigilię. Udało mi się znaleźć suszone grzyby, więc polska zupa też była. Szkockie rolmopsy niemal dorównywały babcinym śledziom. Pokusiłam się też o przygotowanie ciasta naszej rodzinnej specjalności, nazywamy je wiórka. Kruche, dwukolorowe, ścierane na tarce, przekładane marmoladą i bakaliami. Brzmi znajomo? Może znacie inną wersję tej nazwy? Chciałam zrobić moją ukochaną karpatkę, ale nie mam odpowiednich przyrządów kuchennych: ani miksera, ani makutry. Pewne rzeczy ciężko przewieźć w bagażu podczas podróży samolotem. No i trzech pokoleń razem siejących zamęt w kuchni nic nie zastąpi. :)

A co Wy konsumujecie w święta? Jakieś ulubione ciasta, czy wolicie jednak coś cięższego? Polujecie na wyprzedaże? Raczej będą to gry, czy potrzebujecie jakichś mniej wirtualnych dóbr?

 

Dodaj komentarz



25 myśli nt. „Na szybko – Konsumpcja

          1. MusialemToPowiedziec

            @thesheep

            Coz, Steam istnieje od 9 lat. Od 2007 sprzedaje z sukcesem nieswoje gry. Teraz tylko pytanie, czy 5 lat to duzo, czy malo. No i nie zapominajmy o piractwie, ktore istnieje „od zawsze”, a nieraz ‚pirat’ tym sie roznil od oryginala, ze nie mial pudelka, wiec odchodzenie od pudelek na rynku PC nie jest nowoscia.
            Ps.: dla porownania, smartfony zaczely wchodzic powaznie na rynek tez w 2007…

  1. mokraTrawa

    Jak ktoś chce batka, to tu jest tańszy:
    [url="http://www.amazon.com/gp/product/B008VXCPV0/ref=s9_al_ft_g367_ir014?pf_rd_m=ATVPDKIKX0DER&pf_rd_s=center-3&pf_rd_r=0RSR3C213KXT2NE1YC60&pf_rd_t=1401&pf_rd_p=1447755082&pf_rd_i=1000716161"]amazon klik[/url]

    1. MusialemToPowiedziec

      @projan

      Steam jeszcze troche pociagnie. A Amazon ma zorganizowac jeszcze „New Year Sale”, gdzie bedzie mozna uzyc $5 kuponow, ktore sie teraz rezerwuje razem z zakupem jakiejs gry. I tylko portfele placza.
      Choc, tak naprawde, wiekszosc ofert pokrywa sie z tym, co juz dawno bylo i poza wielkimi wpadkami (patrz: moj komentarz wyzej o gamersgate) nie ma za bardzo co kupowac.

        1. MusialemToPowiedziec

          @projan

          Bo Steam Polske traktuje jako Europe, niestety :( . Znajdz rodzine w Rosji, a bedziesz mogl czesc Steamowych gier kupic naprawde tanio. Np. Batman Arkham City GOTY za jakies 13 zlotych (albo szukac odsprzedajacych, ale wtedy wiecej bedzie wychodzic, bo oni tez chca zarobic). Trzeba tylko na region locki uwazac.

  2. maladict

    Właśnie wróciłem z kolejnego obiadu od rodziny. Bo, jako że moja siostra ma partnera – Anglika, mieliśmy najpierw tradycyjną Wigilę, potem tradycyjny Christmas Diner a dzisiaj dojadaliśmy resztki z obu dni. Jeszcze jeden dzień takiego obżarstwa a chybabym zapadł na miażdżycę. miażdżyca jest wtedy gdy facet siadając miażdży sobie brzuchem genitalia.
    Jak Owca pisze co rodzina to obyczaj (jak u nas w kolacją wigilijną), ale dotychczas spotykałem się z tzw. ‚Sunday Roast’ na obiad świąteczny czyli kawałki (plastry) indyka, gammona (taka bardzo słona szynka), i wołowiny, podpiekane warzywa (ziemniaki, marchewka, pietruszka, cebula, puree z rzepy, stuffing (nie mam pojęcia co w tym jest), dodatki w stylu małych sosydzy owijanych w boczek i Yorkshire pudding. Całość obficie polewana gravy. Na deser christmas pudding, mince pie i trifle, które w tym roku siostra zrobiła w misie o objętości wiaderka. Otóż kochani, trifle bije wszystko.
    Takiego ciasta z wiórków nie kojarzę, a łosoś zastąpił karpia już dawno, jeszcze w Polsce.

  3. Beti

    Z wigilijnych dań lubię wszystkie :)
    Nie jemy karpia (nie smakuje nam). Za to mamy pyszną wigilijną zupę grzybową z odrobiną śledzia :) Pewnie wielu z Was teraz skrzywiło się z niesmakiem, ale zapewniam, że ta zupa jest mistrzostwem świata (w mojej rodzinie od pokoleń gotuje się ją tylko i wyłącznie na Wigilię) :)
    Z ciast – sernik, makowiec i jedno wymyślone (każdego roku inne).
    Jeśli chodzi o wyprzedaże, to poluję na te na steamie i w sklepach górskich :D

Powrót do artykułu