Melodia Dnia – Leonard Cohen

maladict dnia 11 listopada, 2016 o 18:58    1 

melodia

Trump prezydentem. Srezydentem-dupodentem. Cohen!

Nigdy nie byłem fanem Cohena i teraz też nie zamierzam takiego udawać. Ale zawsze szanowałem, boć to Wielki Artysta, przez duże W i jeszcze większe A. Zresztą ten wpis powinna popełniać jakaś kobieta, gdyż Leonard był powszechnie uznawany za posiadacza najbardziej seksownego, namiętnego i poruszającego głosu, zostawiając w tyle nawet Elvisa Króla i Barry’ego White’a. Zresztą sami posłuchajcie.

Tym zaś, którzy ponad martwego Kanadyjczyka stawiają celebrowanie święta państwowego, czy to na marszach, manifestacjach czy konntrmanifestacjach, bądź też w domu przy gęsinie przypominnam stary wpis okazyjny.

Dodaj komentarz



Jedna myśl nt. „Melodia Dnia – Leonard Cohen

  1. mr_geo

    Szkoda go, bardzo szkoda. Głos, teksty, wykonanie – to był geniusz.

    Tak się starałem, ale cóż
    Dotykam tylko, zamiast czuć
    Lecz mówię prawdę, nie chcę was oszukać
    I chociaż wszystko poszło źle
    Przed Panem Pieśni stawię się
    Na ustach mając tylko – Alleluja…

Powrót do artykułu