The Curious Expedition – Maria Curie-Skłodowska, prawdziwa historia

Nitek dnia 27 maja, 2015 o 10:57    17 

CURIOUSGIKZ

Maria Curie-Skłodowska nie odkryła Polonu, ani Radonu, ani Radomia. Jest jutuberem i chce żebyś obejrzał/a ten film.

Dawno, dawno temu, 23 grudnia 2013 (japrdl, ten czas tak leci) naświetliłem Wam temat Ciekawskiej wyprawy. Dziś spieszę Wam donieść, że gra dojrzewa w formie wczesnego dostępu i brzmi, a także gra się, tak samo fajnie jak pierwotny koncept.

Ten jest prosty. Oto spośród śmiałków jak Nicolai Tesla, Charles Darwin i inni wybieramy naszą dzielną rodaczkę, po czym ruszamy w nieznane. Już niebawem na usianej heksami mapce walczyć będziemy nie tylko o nasze życie, naszych kompanów, przyjaznego psa, osła i jaka, ale także o fejm i taczki z hajsem. Zaglądać należy pod każdy kamień, posiadając dynamit ostrożnie wysadzać góry, a także grzebać w dawno opuszczonych miejscach, by złoto z nich wytargać. Wszystko pod czujnym okiem tubylców, którzy na skórze członków ekipy poprzedniej wyprawy skrzętnie notują nasze poczynania. To zaś ma przełożenie na ich stosunek do naszej eskapady, albowiem mogą nam potem udzielić schronienia, bądź nie, a sam handel stanie się mniej lukratywny.

1

Nasza obecność nie pozostaje także bez odzwierciedlenia na otoczeniu, o ile zapakujemy odpowiedni ekwpiunek. Linki z hakiem do wdrapywania się na płaskowyże, dzięki czemu widzieć będziemy o wiele więcej, dynamit do wysadzania gór, z rozwagą, bo czasem lawa zalewa pół krainy, czy krakowskie maczety do karczowania lasu. To jest dość istotne, bo każdy ruch kosztuje nas kilka punktów poczytalności, a to takie dwa w jednym, połączone z głodem. Szaleństwo, jak wiadomo, nieciekawa sprawa. Gdy w brzuchu burczy, żołądek się kurczy, a by temu zapobiec trzeba sięgnąć po coś zakazanego tak bardzo, jak smacznego. Kolegów z eskapady, tudzież osły obarczone naszym ekwipunkiem. Wydawać, by się mogło, że zjedzenie znajomych nie jest najgorszym pomysłem, ale wraz z redukcją towarzystwa, slotów na graty coraz mniej. Trzeba było jeść kakao, wtedy nic by się nie stało.

Nie zapominajmy o walce. Ta jest niemożebnie trudna póki co i zamiast biec, dosłownie, w paszczę pumy, należy jej unikać. Opiera się na rzucaniu kośćmi i konstruowaniu ataków lub ruchów defensywnych z oczek jakie wypadły. Jest na tyle losowo, że jeśli nie wpadniecie pierwszego dnia do dziury zabijając się spadając na dno, tak rozszarpie Was pierwsza hiena. Ilość kości zależna jest oczywiście od wielkości ekspedycji, a także ekwipunku w plecakach. Istne Darkest Dungeons, bo postacie swoje za uszami mają i znienacka potrafią nas opuścić w ciężkich chwilach zabierając za sobą część sprzętu.

1

Zamiast mozolnej i rozciągnietej na tygodnie rozgrywki, The Curious Expedition oferuje wrażenia doraźne, krótkie, ze spektakularną porażką. Ekspedycji na postać można odbyć sześć, wszystkie zwieńczone wizytą w złotej piramidzie, co owocuje w dobór perka na głównego bohatera i ewentualnym podziałem złotych monet. Wszystko zamyka się w godzinie, maks dwóch, acz póki co historyjki rozpisane w poszczególnych miejscówkach, szybko się powtarzają, więc wczesna wersja, obecna, wypada dość biednie, ale to Early Access więc może. Kolejne łatanie (po wczorajszym patchu), zaplanowane jest na 17 czerwca, wtedy zawartości ma być więcej. Spodziewam się jeszcze większej różnorodności odwiedzanych terenów, choć jak widzę, jak na pustyni umieram ze spragnienia przez zbyt małe ilości wody jakie mam w bukłakach, tak już się boję.

Ale czekam, bo choć za wiele do roboty na razie nie ma, jeszcze jeden raz zastał mnie o trzeciej nad ranem. A to ma jeszcze być przeglądarce.

Funfact: 4 minuty jutuba robi się dłużej niż czterdzieści

Grę dostarczył producent.

Dodaj komentarz



17 myśli nt. „The Curious Expedition – Maria Curie-Skłodowska, prawdziwa historia

    1. Nitek Autor tekstu De Kuń

      @emperorkaligula

      Na bank jest kaszel balansu, bo dostaje się od wszystkiego jak leci. Głównie. Rzadko kiedy udało mi się wyjść cało.

      Kombos składa się z kostek, a każda z nich odpowiada albo członkom ekspedycji albo ekwipunkowi. I tam w zależności od postaci masz kilka wariantów ścianek na kostkach. W zależności od tego kto i co mogą to być rzeczy defensywne, co podnosi difens właśnie, albo buffujące ataki. To na co zużyjesz i co skonstrujesz podczas walki z tych kostek to Twoja brocha, ale nikt nie powiedział, że następnym razem wypadnie to co chciałeś złożyć, a rzutów na turę masz trzy. I tak, taki tygrys ma kostki odpowiadające za paszcze i drugą za pazury a damage dziwnie rozkłada się, bo obszarowo. Tymczasem postacie mają niektóre, Maryjka np., jedno HP.

      Więc albo to niemożebnie trudne, albo jeszcze w powijakach. Z tego co oglądałem po gifach, koncepty potyczek mieli różne. Ten jest taki se, bo zamiast w konfrontację, spadam na drzewo. Z drugiej strony może tak być, wszak są klasy postaci i różniaste perki, więc… może wymaga szlifów.

          1. Probabilistyk

            @Nitek

            No dobra, zrobiłem trochę pracy domowej i znalazłem wskazówkę „Curious Expedition is a roguelike expedition simulation set in the late 19th century. Together with famous personalities you will venture on unprecedented expeditions to regions never explored before for fame, science and treasures.”

            Ten 19 wiek zdaje się być odpowiedzią. Jednak dalej kurde jest to dla mnie mocno pojechane podejście :-)

Powrót do artykułu