Offca słyszy głosy

thesheep dnia 10 września, 2014 o 8:30    92 

Sirens3

… pięknych kobiet. Ruda, czarnulka i blondynka, dla każdego coś miłego. ;) Dzisiaj o sile dźwięków przyjemnie łechcących uszy. Kto ma pod ręką, słuchawki włóż!

Kiedy moja postać w Borderlands 2 przemówiła ludzkim głosem, uświadomiłam sobie, że dotychczasowe bohaterki, które wysyłałam na misje w innych światach były głównie nieme. Owszem, miały swoje linie dialogowe, ale to partnerzy rozmów czytali swoje kwestie głośno w odpowiedzi na komunikaty przesyłane pewnie telepatycznie przez moje dziewczęta. Dlatego tak ujęła mnie rezolutna Maya, wygłaszająca od czasu do czasu komentarze odpowiednie do sytuacji, najczęściej kiedy bawiła się w pielęgniarkę polową. Co prawda wtedy w ogniu walki sama musiała być ratowana, ale to wspaniała okazja, żeby usłyszeć głosy innych bohaterów gry. Jak do tej pory ‚I have you’ w wykonaniu Zer0 zamiata wszystkich pod dywan. :)

Chcę Was zapytać, jakie głosy z gier Wy pamiętacie najlepiej i które głosy kobiece podobają się Wam najbardziej. Jako że moje doświadczenie growe rośnie dość powoli, nie mogę podać własnych przykładów, poza wyżej wspomnianym. Dlatego też, zamiast uciekać w fikcję, sięgnę po muzykę. Starannie wyselekcjonowałam dla Was różne typy urody właścicielek równie ładnych głosów, żebyście mieli na czym zawiesić przynajmniej dwa zmysły.

Rudzielec

Pamiętacie pokręconą księżniczkę Meridę? Nie wiem, czy Julie Fowlis dobrano po kolorze włosów do przygotowania dwóch piosenek do Brave, ale barwę głosu ma ciekawą. Taką trochę góralską, co zresztą nie dziwi, bo Julie jest Szkotką i śpiewa głównie po gaelicku. No i jej głos doskonale pasuje do opisywania dnia spędzonego na radowaniu się z wolności w górskich okolicznościach przyrody.

Czarnulka

Ach, internety, ileż wy skarbów kryjecie? Jakież talenty można w was odnaleźć? Najczęściej przez przypadek, a jakże. Z oryginalnej wersji piosenki All of Me, która specjalnie mnie nie zachwyciła, zostałam przekierowana na cover. Luciana Zogbi nie jest ani w połowie sławna jak John Legend, ale jej wersja tego utworu przewyższa zawodowego muzyka o kilka głów. Ma ciepły głos o dość szerokiej skali, no i te oczy! Ciekawe, czy ktoś nie obejrzy całego wideo…

Jasne, przeszarżowała nieco pod koniec, tylko kto na to zwrócił uwagę? ;) Hipnotajzyn.

Blondynka

Nie, nie dajcie się zwieść. Justin może i śpiewa cienko, ale nadal jest mężczyzną. W tej długaśnej wersji teledysku znajdziecie natomiast aktorkę, której nosową chrypkę znacie z pewnością. Scarlett Johansson brzmi pięknie kiedy mówi, nie musi nawet śpiewać. Pewnie dlatego to ona została głosem SI, która oczarowała Joaquina Phoenixa w filmie Her. Jej pełne kobiece kształty znamy również, zwłaszcza po ujęciu otwierającym ten film. U Timberlake’a Scarlett kreuje postać, która potrafi dobrze z tych atutów skorzystać, co zresztą prowadzi do… A nie, nie będzie spojlerów.

Czy którakolwiek z proponowanych dziewcząt przypadła Wam do gustu? Jakie kobiece głosy, zwłaszcza w świecie gier, podobają Wam się najbardziej? Czy jest dla Was ważne, że bohaterowie, którymi gracie coś mówią? Czy wolicie tylko niemie linie dialogowe? Ktoś widział wczoraj jak Oranje głupio przegrali? ;)

Dodaj komentarz



92 myśli nt. „Offca słyszy głosy

    1. MusialemToPowiedziec

      @Waldek-Mat

      Ona gada we wszystkim. WSZYSTKIM.

      Co mi psuje sporo gier, bo kiedy nagle łapię jej głos to przypomina mi się cytat z kolegi, który tak opisał jej postawę pod koniec niekanonicznego KotORa: „gdyby poprosić ją o kawę mieloną, to by spytała czy z maszynki, czy ma sama zębami zmielić”.

      I trudno brać na poważnie postać, kiedy oczami wyobraźni widzi się ziarna kawy w ustach :)

  1. Makbeton

    a z innej beczki wkurzają mnie ci pierdoleni (przepraszam za mój francuzki) internetowi ekolodzy. Oki mam świadomość że człowiek ma niewatpliwy wpływ na naszą smutna jak pizda planetę. Ale jak mi ktoś brzęczy nad uszami jak to robiła ostatnimi czasy kumpela, „człowiek (w sensie europejczyk) to samo zło niszczymy wszystko, a ci indianie co żyją zgodnie z naturą w lesie lepsi od nas bla bla bla”, kurde i ględzi mi później jeszcze o tym jak zatruwamy środowisko. no to się pytam ” a który to telefon w ciągu roku wymieniłaś cholerna hipokrytko?”

    1. Wyspa

      @Makbeton

      Yup taki hipokryzm irytuje mocno. Choć z drugiej strony ostatnio trochę zainteresowałem się tematem chorób cywilizacyjnych i okazuje się że zbieractwo jakie uprawiali nasi przodkowie przed rozwojem rolnictwa było dla nas zdrowsze bo dieta bardziej zróżnicowana. Spora śmiertelność ponoć wtedy wynikała głównie z walk plemiennych czy wypadków albo polowań… co oceniono na podstawie dostępnych szczątków. Ogólnie byli mniej schorowani niż my O.o
      Wniosek: tża żryc orzechy i jagody :P

    2. furry

      @Makbeton

      To celowe działanie koleżanki z tym telefonem, dzięki temu za kilkanaście lat skończą się tzw. pierwiastki ziem rzadkich, niezbędne dla zaawansowanej elektroniki. I wrócimy do epoki młota i pary.

      EDIT: I wreszcie będzie można wprowadzić gikzowy zeszyt z dopisywanymi komentarzami, przesyłany pocztą.

    3. slowman

      @Makbeton

      Nie rozumiem gdzie tu hipokryzja. Koleżanka mówi jak powinno być, ale nie potrafi taka być i chyba nie robi Ci z tego powodu wyrzutów sumienia. Co innego, gdyby kazała Ci przestać kupować nowe telefony, bo to zło lub powiedziała, że ona ma Nokię z 2000 roku z tego powodu.

      Chyba, że już nie można mówić, że coś jest szkodliwe, a potem to robić, to przepraszam. Nie wiedziałem, że teraz udajemy, że pizza to same wartościowe składniki odżywcze.

    4. maladict

      @Makbeton

      Ciekawe czy chodziło jej o tych samych Indian, którzy mieli metodę polowania, że całe stado zaganiali nad urwisko a potem z miazgi na dole wybierali co im tam było potrzebne, resztę zostawiając ku zgniciu?
      A na poważnie to fajnie jest ględzić o tym jak dobrze i zdrowo było być człowiekiem pierwotnym, ale założę się o dowolną sumę, że żaden z owych ekologistów nie wytrzymałby zbyt długo mieszkania w szałasie mając za jedyne wyposażenie krzemienny nóż.

  2. Private_dzban

    Z zapodanej trójcy najbardziej do gustu przypadła mi Luciana Zogbi, a od Timberlake’a bardziej wolę głos Nitka. Co do gier, to poza wspomnianą Jennifer Hale (ahhh Bastila z KoTORa pierwszego) dorzucę Sarę Kestelman, która podkładała głos pod Kreię w KoTOR2. Niesamowity głos, który po dziś dzień powoduje u mnie ciarki. Nie wiem czy wybrałem dość reprezentatywny kawałek, niemniej dialogów z nią była masa.

  3. powazny_sam

    Nie słyszę głosów ale za to czytam … tematy … Dziś myślałem że offca do mnie pisze na maila a to się okazało że „office tanio do końca września”… Cholerny spam.

    Z innej beczki odkryliśmy z bratem że Dead Space 3 ma coopa i to świetnego – cała kampania jest i to dostosowana do trybu współpracy! W końcu jest motywacja aby przejść trójkę, bo mimo że pierwsze dwie części zostawiły pozytywne wrażenie do trzeciej coś nie mogłem usiąść.

          1. powazny_sam

            @creep

            A powiem ci że im dłużej od premiery dwójki tym więcej opinii że jednak pierwsza część lepsza. W dwójce w końcu postarali się aby fabuła była czymś więcej niż pretekstem do „przynieś podaj pozamiataj” aczkolwiek dla maniaków którzy przechodzą grę po raz enty aby wymaksowac swoje postacie, przestaje mieć to znaczenie, a humor który na początku bawił, zaczyna irytować. No i ten klimat „śmietniska” (np. crazy earl scrapyard- cudo!) , jedynka to prawdziwe post-apo, dwójka to już bardziej sci-fi.
            Co nie zmienia faktu że obydwie części gry uznaję za wybitne.

            1. MusialemToPowiedziec

              @powazny_sam

              I jedynka, i dwójka nużą przy graniu samemu – jedynka mniej, bo ma tylko 4 postacie do ogrania :P

              Za to argument o post-apo, to może mieć większy udział w tych opiniach. Jedynka udaje post-apo kilkoma „wink, wink” w postaci pustyni i Mad Maxowych samochodów i takimi tam, bo żadne apo tam się (ostatnio) nie wydarzyło. W dwójce już tego nie udają.

        1. thesheep Autor tekstu

          @powazny_sam

          He he, a z innej beczki – dzięki raz jeszcze za Terrarię! Pobudowałam i pokopałam trochę w nowym świecie, a jak się skończył dostęp, to zaczęłam wersję singlową. Ledwo co zbudowałam domek, najechała mnie armia goblinów! Wyważyli drzwi i zabili mojego przewodnika. :( On już nie wróci, prawda? I jak ja mogę pokonać samodzielnie taką wielką bandę w przyszłości?

          1. powazny_sam

            @thesheep

            Wróci wróci. Każda postać która już raz się wprowadziła będzie wracać o ile będziesz miała prawidłowy domek dla niej. (użyj housing query aby to sprawdzić).

            Gobliny na początku wydaja się trudne ale później będziesz je traktować jako źródło kasy i spiked ball :) Co ciekawe właśnie spiked ball są bardzo skuteczną bronią na nich.

              1. powazny_sam

                @thesheep

                Polecam ci zbudować „arenę” gdzieś w pobliżu domku, ale w bezpiecznej odległości (tylko bez przesady, pół ekranu powino być ok). Arena czyli płaski teren, najlepeiej oświetlony pochodniami, dorzucasz tam jeszcze ognisko a w przyszłości dodasz heart statue w liczbnie 3+, przyda się nie tylko do armii goblinów ale i do bossów z hardmode.

                O coś w tym stylu (domek pielęgniarki blisko, reszta trochę dalej ;)
                http://www.gikz.pl/wp-content/uploads/2014/09/2014-09-10_00001.jpg

  4. bea

    Kobiece głosy aż takich emocji we mnie nie wywołują… Choć jak byłam mała (a nawet i teraz) przy zasypianiu towarzyszyły mi piosenki Eli Adamiak, która jest taka idealna do… piosenek dziecięcych i czytania bajek, tak słodko i cudownie brzmi, dla dzieci ( i dla mnie) idealne! No ale już wiekowa więc nie prezentuje się tak świetnie jak te dwie dziewczyny z tekstu :)
    Tak poza tym to dla mnie numerem jeden jeśli chodzi o barwe głosu zawsze jest i będzie Leonard Cohen…
    Ps. fajny temat! :D

          1. slowman

            @teekay

            Jeżeli włączysz stream nitkowy i o nim zapomnisz, to całkiem możliwe, że tak jak mi zda Ci się, że dziwnie burczy Ci w brzuchu. Burczenie operuje na niskich tonach, więc wiadomo, że Nitek ma męski głos (to tak na wypadek, gdyby komuś się zachciało kogoś banować za przyrównanie do odgłosów kiszek).

  5. MusialemToPowiedziec

    Tak próbuję od rana próbuję, ale nie mogę przypomnieć sobie żadnej gry, do której wróciłem by kogoś posłuchać.

    Są gry, do których wracałem/wracam ze względu na dialogi, ale jakoś żaden voice-actor nie może wyskoczyć przed szereg – zawsze mam to wrażenie „da się zastąpić”…

    Za to ostatnio pograłem trochę w Fallouta 1. Nawet chciałem pograć złym. Ale dotarłem do Junktown i cały pomysł poszedł w piach – no bo niby że mam zabić McGyvera?

  6. dywyn

    Długo myślałem. Z gier nie kojarzę ani jednego kobiecego głosu, który by mi wyjątkowo mocno przypasował.
    Kobiece głosy nadają się do śpiewania Kyrie eleison lub innych pieśni mających przebłagać Pana za grzechy. Jak byłem młodszy to nawet lubiłem jak kobieta trochę powyła… ale ostatnio uświadomiłem sobie, że na liście z muzyką praktycznie brak wokalistek. Nie żebym coś miał do kobiecych głosów ale bo bardzo lubię jak w tle sobie coś pośpiewają ale na dłuższą metę rozsadzają mi głowę.

  7. lemon

    Masa dobrych głosów w grach, wymieniać można i wymieniać. Ale przecież nie będę wszystkich. Tak więc do dziś pamiętam głos Rayne, która niczym Arnold lubiła rzucać onelinerami. A poza tym Claudia Black, która wcieliła się w Morrigan i np. Chloe w Uncharted. Te wszystie shodany, gladosy i kerrigany cały czas przede mną. A Tricia Helfer (jako EDI w Mass Effect) istotnie bardzo fajna.

    Skoro padały propozycje wokalistek, to i ode mnie dwie (plus jedna): Justyna Chowaniak z Domowych melodii i Birdy, która w Meridzie też śpiewała (bardzo, do złudzenia podobny głos ma Hannah Reid z London Grammar – uwielbiam).

    1. MusialemToPowiedziec

      @Revant

      Ciekawi mnie, czemu Ironside przestał gadać jako Sam, wszak ponoć (według dev-diary itp.) brał udział w robieniu Blacklist. Podobnie Max Payne 3, gdzie R* się koniec końców opamiętał i przynajmniej jedną rzecz wspólną z poprzednikami ma ich gra, bo według pierwszych zapowiedzi zupełnie ktoś inny miał grać Maxa.

      Czy to jest aż tak dużo tańsze/mniej czasochłonne – nagrywać gadaniny razem z motion-capture, zamiast osobno m-c i osobno wziąć aktora do pogaduszek?

        1. MusialemToPowiedziec

          @Revant

          Mnie głównie zastanawia, co ma bycie starym i niewysportowanym do pracy strun głosowych.

          Jeffrey pozostał Maxem, bo nagrał motion capture. Zarówno Sam, jak i Garrett (Thief) zmienili głos, bo koniec końców pierwogłosy nie dałyby rady nagrać motion capture. Czy to jest różnica jednego zera na rachunku, że się takiego trzeciego palca graczom pokazuje?

  8. Daimonion

    Z moich trzech typów dwa już się przewijały – Jennifer Hale jako Shepard i Claudia Black jako Morrigan. Dodam do tego coś bardzo niszowego, a mianowicie Elanee z Neverwinet Nights 2 (w wersji angielskiej). Nie wiem, jak zwie się aktorka, ale jej głos wyjątkowo przypadł mi do gustu.

Powrót do artykułu