Offca paczy na selfie

thesheep dnia 12 listopada, 2014 o 8:33    159 

selfie.borderlands2

Kiedy kupowałam nowy telefon, sprzedawca z dumą pokazał mi model, który miał dwa aparaty. Jeden, taki zwyczajny, o rozdzielczości z powodzeniem zastępującej moją wiekową cyfrówkę, a drugi skierowany prosto w twarz robiącego zdjęcie. Taki znak czasów. :)

Jak to zmieniają się obyczaje… Stajemy się coraz bardziej niezależni i samowystarczalni dzięki technologii. Kiedy ostatni raz, będąc na wycieczce, spotkaliście kogoś, kto poprosiłby Was o zrobienie grupowego zdjęcia? Zdziwiło mnie to podczas ostatniej wyprawy do Pragi, gdzie turystów było jak mrówków. Większość wyciągała smartfony, nawet nie musiała ich odwracać i nie miała potrzeby zadzierzgania międzynarodowych przyjaźni. Szkoda, bo lubiłam te negocjacje w wielu językach. Oczywiście, są jeszcze tacy, co decydują się na pomoc obcych, ale nie dzieje się to już tak często.

2014-11-11_00021.Borderlands2

Wszechobecność selfie uderzyła mnie szczególnie mocno podczas oglądania mojego nowego ulubionego serialu Doctor Who w ostatni weekend. Tak, tak, lepiej późno niż wcale. ;) W każdym razie, była to powtórka wcześniejszego odcinka, gdzie pierwsze skrzypce gra wycieczka szkolna. Moją uwagę przykuło pytanie dzieci – Czy możemy sobie zrobić selfie?, zamiast zwyczajowej prośby do nauczyciela – Może nam pan tutaj zrobić zdjęcie?. Mimo całej swej niesamowitości, Doktor wydaje się być na bieżąco z trendami panującymi w społecznych zachowaniach. A skoro już przy tym serialu jesteśmy, to powiem, że dość szybko udało mi się, a w zasadzie nam, bo wspólnie z Pasterzem, w niego wgryźć. Początkowo baliśmy się, że trwa tak długo i nie złapiemy wszystkich ważnych odniesień do poprzednich odcinków, ale może to postać nowego doktora ułatwiła nam wejście w temat. Polecam na niedzielny wieczór, bo przyjemna i lekkostrawna to rozrywka. :)

2014-11-11_00019.borderlands2

A jak wygląda to w grach? Tutaj od dawna robię zdjęcia moim postaciom i jakoś mnie to nie dziwi. Przecież trzeba było podzielić się dokonaniami Mirabelki w Oblivion czy Skyrim albo wielu syrenek biegających po Pandorze. Tylko w Borderlands 2 nie da się zrobić selfies poza widokiem z torebki lub szafy, więc nie mogę zaprezentować moich dziewcząt w najlepszym ujęciu. Dzielę się tymi screenami, bo czasami trudno samodzielnie zdecydować, który look jest najlepszy. ;) Jest to też niezły sposób dokumentowania historii moich postaci, po dłuższej przerwie w graniu lubię wrócić do albumu i przypomnieć sobie, co do tej pory zrobiłam.

Kto nie zrobił w życiu samojebki? :) A jeśli już macie takie w swoim telefonie, to co się dalej z nimi dzieje? Czy prosicie jeszcze ludzi o zrobienie zdjęć na wycieczkach, czy jesteście samowystarczalni? Robicie zdjęcia swoim postaciom w grach i dzielicie się nimi?

Dodaj komentarz



159 myśli nt. „Offca paczy na selfie

  1. MusialemToPowiedziec

    Samojebki chyba jeszcze nie robiłem.

    A co do zdjątek postaci, to już się zdarza, choć raczej z innych powodów – jak ktoś z moich znajomych zagląda na „steamowego facebooka” ukrywającego się pod „Friends Activity”, to ostatnio się kilka screenshotów z PayDay 2 pokazało – ostatnio Dallas ściągnięty z internetu, któremu jeszcze dodatkowo zmieniłem koszulę na czerwoną.

    A jak już o PD2 – zapowiedzieli nowe DLC, pierwsze w grze które spowodowało u mnie myśl „OMG, skok na kasę” – po kiego grzyba wrzucają bronie z Call of Duty 2 czy innego MoH: Allied Assault? Jakby to jeszcze była jakaś rocznica Wojny Światowej. Ale przynajmniej pół-oficjalnie zapowiedzieli niedługie pojawienie się cycków… znaczy, napadającej panny.

              1. MusialemToPowiedziec

                @aihS

                W L4D2 na „serwerach randomowych” da się grać te 10na10. Ale jak się chce ze znajomymi to już nie jest tak łatwo – dorosłość nie radość…

                W PD2 znaleźć 4kę przynajmniej na razie raczej nie będę miał tak dużych problemów, ba, już kilka razy było wysyłane „have 1 slot left, but this info goes to three people, so…” :P

  2. emperorkaligula

    Kto nie zrobił w życiu samojebki?

    mua? mój telefon ma apart z kosmicznym 1,3 Mpx czy jakoś tak ;) a moje zdjęcia nie lądują w sieci (nawet do trzymania ich tam w niby „prywatnych” chmurach) od jakiś 6 czy tam 8 lat. i dobrze mi z tym.

    a postacie lubie defaultowe (ME, ostatnio SR4), nie ma co upamiętniać ;) W borderze nowym zbieram hurtem te kolorki i głowy a nawet tego nie sprawdzam.

  3. Makbeton

    no więc kupuje samochód, zepsuło mi to cały długi weekend i wiarę w ludzkość a no i żona mnie wyprowadza z równowagi. Nie wiem jakim trzeba być człowiekiem żeby patrzeć drugiemu w oczy i mówić „taaaak ten samochód po czterech latach ma przejechane 60 tysięcy i nigdy nie był bity ” i gdy już prawie kupiłem fure żona siedziała pół nocy żeby znaleśc jakieś wady tej fury gdzie się tylko da no i się kurde udało. Tak więc w co graliście w długi weekend ? hhehehehehe

  4. Beti

    Na wakacjach byłam mistrzynią robienia fot… komuś ;) Może dlatego, że to góry? W górach nie da się zrobić dobrego selfika, który łapie w tle to co trzeba.
    Do próśb o zdjęcie podchodziłam z humorem. W sensie:
    ktoś „przepraszam, zrobiłabym nam pani zdjęcie”
    ja „a szybko biegacie?”
    ;)

    1. Zwirbaum

      @Beti

      Jestem czepialski może, a może to ze stresu tamci ludzie tak mówili, albo ja może nie jestem zorientowany –
      Ale gdzie w Polsce mówią „Przepraszam, ZROBIŁABYM nam pani zdjęcie” :D

      [Samo Zuo jestem]

      A i bezwstydna edytka:
      Jak byłem parę lat temu w Chinach, to wszyscy miejscowi (miejscowi w tym wypadku mam na myśli raczej Chińczycy niż akurat konkretni mieszkańcy danego miasta) mieli nagle straszną ochotę robić zdjęcia zabytków czy różnych budynków, tak żebym przypadkiem znalazł się w obiektywie :P

  5. Tasioros

    Raz wracając późną nocą po męczących rozmowach ze znajomymi, postanowiłem zrobić specjalnie dla żony „pół-samojebkę” w lustrze windy. Nawet był szarmancki dziubek! Dnia następnego żoneks włączył TV na „Dzień dobry TVN” a tam temat, że jest nowa moda wśród celebrytów na robienie sobie fotek w windach. A przecież nigdzie tej foty nie wrzucałem.

  6. Private_dzban

    Samostrzałów nie robię, bo boję się, że popsuje mi się telefon jak mnie zobaczy. Selfie robię w Skyrimie tylko jak gram płcią piękną (- jaszczury i elfy) z upiększającym modem + nude patch (a.k.a natural bodies).
    Niemniej mam do Ciebie Owieczko pytanie. Od Twojego tekstu o obserwacji dzieciaków w komunikacji miejskiej i zamienianiu zabawek na smartfony/tablety, mimowolnie zacząłem się przyglądać smarkaczom w tramwajach i 7 na 10 obserwowanych osób ma mądrofon ze zbitym wyświetlaczem. To jakiś trend? Spoglądam na moją Nokię „NSA-likes-to-rape-your-privacy” Lumię i zastanawiam się czy nie szczapić jakiegoś kamienia i nie przyozdobić mojego wyświetlacza.
    Z innych wiadomości. W piątek miałem popijawę pracowniczą i gdy zamawiałem piwo, barmanka poprosiła mnie o dowód. True story. A się ze slowmana śmiałem, że młody -_-

            1. nieja

              @Probabilistyk

              Zwykla lodowka.
              Kolega w pracy tak robi(ł – 3 lata temu, moze nadal, ale pracujemy juz w innych miejscach).
              Nie krytykujcie zachowania, kazdy ma prawo. Tym bardziej ze chyba jak przechowujesz baterie (okreslonego typu, w okolicach 7 stopni w okolo 70% naladowania) w taki sposob to naukowo udowodniono, ze dluzej posluzy, czy jakos tak – w kazdym razie jakas logika za jego dzialaniem stala.

              hmm – jakos trudno mi teraz ja dostrzec:

              „…Jeśli wyjmujesz baterię z laptopa – zapewnij jej odpowiednie warunki przechowywania. Pozostaw ją naładowaną do połowy (będzie w ten sposób powoli wytracała energię) w suchym i chłodnym miejscu. Nigdy nie słuchaj internetowych „magików” i nie umieszczaj baterii w lodówce! Pod żadnym pozorem nie pozostawiaj baterii rozładowanej poniżej kilku procent pojemności, postaraj się też nie ładować jej do pełna przed wyjęciem z laptopa…”

              1. nieja

                @slowman

                nie musi.

                Za to musi byc odpowiednio skierowana do biegunow magnetycznych Ziemii.

                „Niezwykłe oddziaływanie piramid zainspirowało do eksperymentów czeskiego elektryka Karela Drbala. Wykorzystując energię piramid skonstruował on i opatentował w 1959 roku przyrząd do ostrzenia żyletek, nadając mu nazwę „Przyrząd do ostrzenia żyletek – Cheops”. Składa się on z pojemnika w kształcie piramidy, do którego wkłada się żyletkę.”

        1. MusialemToPowiedziec

          @aihS

          Nie wiem czy to ja mam szczęście, czy to naprawdę trzeba napier…ać? Bo już kilka pobudek skończyło się nieplanowanym lotem telefonu mniej więcej metr w dół i nic.

          Co jest tylko dowodem na prawdziwość powiedzenia „Polak głupi przed i po szkodzie” :) . Hmm, czas położyć tam jakaś poduszkę czy coś…

            1. MusialemToPowiedziec

              @slowman

              Nie mam wibracji. Opcja druga może by coś dała.

              Pytanie tylko, czy taka odległość by obudziła, bo akurat te niespodziewane loty parapet-podłoga to się zdarzały wtedy, kiedy pierwsze pół godziny dnia były wykonywane automatycznie, niemal bez żadnego udziału mózgu…

    1. thesheep Autor tekstu

      @Private_dzban

      Tak, to znany powszechnie trend. Wymiana szybki kosztuje przecież więcej niż telefon w pormocji, a skoro im upadł… Znam natomiast przypadki młodzieży, która dzięki takiej kosztownej naprawie nauczyła się szanować swój sprzęt – rodzice im obcięli to z prezentowego, więc odczuli to własnej skórze. :)

  7. slowman

    Tak hipotetycznie zapytam. Gdyby tak Wam wywalało grę do pulpitu – powiedzmy Insurgency, które dostaliście od Stah-o – i gdybyście chcieli się połudzić, że problemem nie jest to, że macie prawdopodobnie za słaby procesor i na pewno o 1 GB mniej od wymaganych 4, to czego byście spróbowali?

    1. aihS Webmajster

      @slowman

      Zdecydowanie smażonych owadów. Mam nawet taką knajpkę namierzoną, ale wybieram się i wybieram i wybrać się nie mogę. Czy pliki ini i inne tego typu już przekopałeś aby ustawić ultra low?

      edit: spojrzałem na wymagania Insurgency, no Panie ślimak, czas wyjść z loszku przewietrzyć czułki ;)

              1. Beti

                @Zwirbaum

                Koledzy pili tą z myszkami. Byli twardzi do momentu, kiedy ciałka zwierzaczków zostały odkryte. Jeden wziął jedno za ogonek, trzymał je w powietrzu głosząc 20-minutowy monolog, aż w końcu połknął. To jak powstrzymywał się od wymiotów było strasznie zabawne ;D Ale kurde dał radę :D

Powrót do artykułu