Offtopowy zamiastwpis przedświąteczny

bosman_plama dnia 23 grudnia, 2014 o 8:30    84 

tytul

A w lepienie pierogów gra się tak:
Najpierw osadzasz dzieciaka w zasięgu Twoich rąk, ale tak, żeby on nie miał ani farszu, ani ciasta w zasięgu własnych. Potem zaczynasz pościg za kotem. Potykasz się o psa. On skowycze, Ty klniesz. Poziom niezaliczony, a w dodatku, gdy wyplątywałeś się z psa, dzieciak zeżarł pół farszu. Aha, to Święta.

Życie to nie teatr, proszę państwa, życie to platformówka z wstecznym erpegiem (czyli zamiast rozwijać poziomy, tracimy właściwości w przypadku większości umiejętności poza wybranymi specjalizacjami). Święta to takie DLC, którego zakupu nie można odmówić na promocyjnej wyprzedaży. Nawet, jeśli weźmie się pod uwagę, że Święta to owa platformówka z wstecznym erpegiem, podczas której to nie Ty strzelasz, a do Ciebie strzelają. I jeszcze trzeba się naklikać zupełnie jakbyś szukał aktywnych pikseli w oparach mąki.

Kiedy kot z wrzaskiem spada z choinki na którą wspiął się godzinę wcześniej by dokładnie owinąć się kablem od lampek i włosem anielskim (wobec tego, jak w ekranizacjach Tolkiena wyglądają elfy, będzie się chyba nazywać tę ozdobę „włosiem elfim”). Ty nie możesz nic zrobić, bo właśnie dzieciak postanowił sprawdzić co się stanie, jeśli niewypieczony sernik wepchnąć do miksera. Kątem lewego oka widzisz, że pies uznał iż ciągnięcie choinki po całym mieszkaniu to świetna (świętna?) zabawa i ruszył w pościg za kotem, który nadal nie może wydostać się z plątaniny i ciągle wrzeszczy, a poza tym chyba próbuje zabić psa. Bańki choinkowe zachowują się w istocie jakby wolały nazwę „bombki”, bo wybuchają. Brzęk brzdęk brzdęk. Jaką decyzję podjąć? I jaki będzie miała ona wpływ na Twoją karmę?

star-wars-Christmas-Card-at-at-merry-forceChoinkę i ozdoby zawsze można kupić, dzieciaka nie. To znaczy, dzieciaka też można, ale rodzina jakoś z trudem przyjmuje taki fakt do wiadomości. Wiesz to, odkąd podzieliłeś się tą uwagą z rodziną święta temu i odtąd masz minus pięć do charyzmy. No to próbujesz ratować dzieciaka (sernika i miksera uratować się już da). Prawie – prawie ci się to udaje, kiedy rozpaczliwie dzwoni telefon, a wiesz, że telefon w takiej sytuacji oznacza, że dzwoni co najmniej Panbóg.

Przyklejasz dzieciaka do taboretu przy pomocy resztek ciasta i ignorując jego wycie (zauważył, że pies z kotem wyrywają sobie strzępy choinki i też chce dołączyć do zabawy) chwytasz telefon. Miałeś rację, to Panbóg, czyli żona, matka albo teściowa. Pyta: „co tam się dzieje” równocześnie dyktując ci przepis na babkę makową po mandaryńsku oraz domagając się, żebyś kupił cośtam do jedzenia, bo ona zapomniała, ponieważ ma tyle spraw na głowie. A potem pyta, czy wszystko idzie dobrze i czy będzie gotowe, jak przyjdzie, żeby zabrać się do gotowania, pieczenia i smażenia cudów z tych wszystkich zalążków, którymi miałeś się zająć.

skyrim-christmas-funny-wallpaperZapewniasz, że jest dobrze, topisz telefon w posiekanych warzywach na sałatkę i lecisz odebrać dzieciakowi sokowirówkę, w którą próbuje wkręcić psa, kota i choinkę. Przeskakujesz jakieś pudło, resztki choinki i sąsiadkę (skąd tu sąsiadka??? Niejasno przypominasz sobie, że jakąś godzinę wcześniej stanęła w drzwiach, by o coś zapytać, ale nie zdążyła, bo po pierwsze zatkało ją na Twój widok (miałeś wtedy na głowie czapkę z zaczynu na zakwas) a po drugie zaraz uprowadził ją dzieciak wołając, że musi zobaczyć jego stworki. Możliwe, że w związku z tym nie masz już swojej konsoli a szmacianki z Little Big Planet ganiają się po pokoju z dziewczynami z Tekkena. Wolisz nie myśleć co urodzi się z takich związków i wyrzucasz obraz z pamięci).

mikołajW poszukiwaniu świątecznych obrazków wybrałem się i na devianart. Ten fragment pochodzi z hipohotamiego dzieła RobbVision (całość tutaj)

Kwadrans później dzieciak zjada bakalie wykradzione z tajnej kryjówki, do której przekradł się bezszelestnie po segmencie, opuścił po kablu od radia (jesteś mu za to wdzięczny, akurat zapowiedzieli WHAM, gdy dźwięk zniknął niczym marzenia o chwili spokoju), przemknął pod Twoimi nogami i otworzył szafkę przy pomocy wytrychu sprytnie skręconego z czegoś, co jeszcze rano było jednym z Twoich ulubionych bibelotów z superspecjalnej wersji do Wiedźmina. Tak, z tej pierońsko drogiej. Pies siedzi zamknięty w łazience i wyje a kot obraża się i gdzieś znika (wróci za trzy godziny i powiesi truchło myszy na czubku nowej choinki; w związku z tym będzie musiał najpierw coś zrobić z okupującą to miejsce figurką Lary Croft. I tak, zrobi coś, już nigdy nie znajdziesz tej figurki, nie licząc jej odgryzionej głowy podrzuconej na poduszkę).

Nowe drzewko zamawiasz przez internet, przy okazji zapewniając dziesięć tysięcy znajomych na fejsie, że ich nie ignorujesz i tracisz czas oglądając filmik o wronie zjeżdżającej z zaśnieżonego dachu na zakrętce od słoika. Ugniatasz nowe ciasto na sernik, równocześnie mieszając mak, opowiadając bajkę dziecku i ignorując skowyt zasmuconego samotnością psa. Jest dobrze.

Half Life 2 ChristmasPrzychodzi Panbóg (żona, albo coś w tym guście). I wrażenie, że wszystko miałeś pod kontrolą znika. Nucone przez nią pod nosem „Last Christmas” urywa się w pół nuty a wyraz jej twarzy przypomina ten, który musieli przybierać bossowie, gdy uświadamiali sobie, że tym razem stanął przed nimi nie jakiś bot, ale prawdziwy gracz z kodem na nieśmiertelność.

„Co to jest?!” – pyta, a Ty orientujesz się, że wystrzelony z miksera sernik trafił sąsiadkę (nadal nie wiesz skąd się tu wzięła, pewnie jak co roku przyszła wysępić cukier waniliowy, franca jedna) i przylepił ją do sufitu. A w dodatku miotający na wszystkie strony strzępem choinki pies (cały czas wyje, chociaż już wydostał się z łazienki dziki pomocy kota) obrzucił ją resztkami baniek, włosia anielskiego i czym tylko chcecie. W efekcie wygląda jakby urwała się z wielkiej świecącej dyskoteki stojącej na trasie Kielce-Gdziekowolwiek. Milczy tylko dlatego, że knebluje ją wielka pomarańcza.

- Nasza choinka? – rzucasz pozbawiony wszelkiej nadziei. – Przecież w tym roku chciałaś żywą?

A jak Wasze przygotowania do Świąt?

tytulLara z tytułowego obrazka pochodzi ze strony niejakiego Nicobassa (o, stąd)

Ale zanim odpowiecie, przeczytajcie coś, co jeden koleś Musiał Powiedzieć:

Słowo od MTP: w komentarzu (tym o) pytam „czy takie one linery jak ten news, czy podane wcześniej koło 50 złotych za Pre-Sequel – czy w ogóle przeglądacie komentarze na tyle, żeby wyłapać te informacje, czy jednak to za mało i trzeba by robić osobne większe newsy?

Bo nie wiem czy „zaśmiecać” news 2.0 pojedynczymi linkami, czy wystarcza wrzucać linki w komentarze newsów porannych (no, chyba że zbierze się kilka naraz, wtedy już byłby normalny news)”.

Zwłaszcza teraz, kiedy pojawiają się różne dniówki czy nawet oferty na godzinę w różnych sklepach – czy gikz potrzebuje takiego rodzaju informacji, czy wystarczą w formie komentarzy pod poranną notką, a może przychodzicie to dla Konia, a takiego rodzaju oferty znajdujecie gdzie indziej?

Ho, ho, ho, Wesołych Świąt. A teraz do paki za zamówienie trzech panienek…

Dodaj komentarz



84 myśli nt. „Offtopowy zamiastwpis przedświąteczny

  1. nieja

    Wczoraj, 8:57 podczas przeskakiwania stacji radiowych (radio nie zapamietuje po wylaczeniu zaplonu ustawien) przebijalem sie przez radio disko polo (V.x FM) otrzymalem WHAM.

    A juz uwierzylem, ze jestem niepokonany (galerii handlowych nie odwiedzam, w pracy niewiele klikam i nie jestem eksponowany na inne zagrozenia).

  2. Private_dzban

    Święta to owa platformówka z wstecznym erpegiem, podczas której to nie Ty strzelasz, a do Ciebie strzelają
    So true! Dlatego jutro też pracuję. Oczywiście dostanie mi się, że nie wziąłem wolnego, ale ostrzał będzie mniejszy niż pojechanie dziś do domu i zbieranie batów za wszystko do jutrzejszego wieczora :)

    Kwadrans później dzieciak zjada bakalie wykradzione z tajnej kryjówki, do której przekradł się bezszelestnie po segmencie, opuścił po kablu od radia
    Nie mogło mi się nie skojarzyć z tym https://www.youtube.com/watch?v=XAYhNHhxN0A. Spoko to nie Wham. Tom Cruise i takie tam.

          1. Private_dzban

            @Nitek

            A skąd założenie, że jakbym był wcześniej to bym dostał? Ja niegrzeczny chłopiec jestem :) Poza tym want to do something good, do it yourself ;) W związku z tym sam sobie prezent zrobiłem i kupiłem nową kartę graficzną, bo poprzednia mi padła. Ciągle ją opłakuję.

  3. urt_sth

    Ja ostatnio przeprowadzałem dzieciaka do wyremontowanego pokoju i był armagedon, a został krajobraz po bitwie, a tu trzeba piec ciasta i wyjeżdżać jutro. Dobrze, że keksa z chałwą i panforte upiekłem wcześniej to zostały tylko strucle i serniki.

      1. urt_sth

        @bosman_plama

        Panforte to taki zębo-sklejaczo-łamacz: miód, cukier, kakao, suszone daktyle, suszone figi, prażone migdały, prażone orzechy laskowe i odrobina mąki. Do smaku imbir, cynamon i odrobina gałki muszkatołowej. Świetna sprawa, do niedawna sam nie widziałem, że takie dobre rzeczy można zrobić w kwadrans (plus trzy w piekarniku), ale trzeba mieć w miarę zdrowe uzębienie.
        PS. Zapomniałem o świeżej skórce z pomarańczy.

  4. Nitek De Kuń

    Przychodzę dla Konia! Gdzie jest Koń?

    Chatę wysprzątałem (tja, duży pokój) w niedzielę między streamami. Choinka postawiona, gra zagrana, Wham nie słyszany. Jeszcze tylko dorwę Grubego w kwestii pakowania prezentów i ich dostarczenia, naszykuje coś na jutuby, zrobię stream, pyknę kolejne 64h Dragon Age’a i być może będzie koniec.
    I stream zrobię.
    I gikza napiszę.
    Hohoho motherfuker święta, hoho

  5. furry

    Dziś przegrałbym w Last Christmas, tyle że przegrałem już wcześniej, kierowca autobusu, szuja puścił delikatnie w tle, Ale jest ta świadomość, że nie unikniemy przeznaczenia. :-(

    Anyway, wychodzę z metra na stacji Politechnika, mijam w drzwiach Georga RR Martina. No dobra, może to nie był George, ale wyglądał identycznie, wiecie, zwykle widzimy kogoś podobnego do znanej osoby, tylko że ma inne coś, „widziałem laskę zupełnie jak Angelina Jolie (to a propos Lary), tyle że usta miała mniej tego”, „widziałem gościa zupełnie jak Robert Lewandowski, tyle że mniejszy i z wąsem”, „widziałem prezydenta Komorowskiego, tyle że nie miał wąsów”, itp. A tu nie, gość wyglądał DOKŁADNIE jak GRRM. Kropka.

    A może to był naprawdę on i to znak, że zima nadchodzi?

      1. Private_dzban

        @aihS

        Ooo Ajs dobrze, że jesteś. Mam pytanie odnośnie The Old Republic. Założyłeś gildię Force Renegades po stronie Imperium (Tomb of Fredon Nadd, czy jak mu tam), nie? Możesz mi wytłumaczyć czemu moja siostra ma range Guild Mastera w tejże gildii? :P Wprowadziłeś rotację stanowisk?

        E. No chyba, że tak rangi ponazywałeś ;)

          1. Private_dzban

            @aihS

            Do gildii wciągnął mnie Visher i wspomniał, że jest Twoja więc założyłem, że też Ty zakładałeś. W każdym razie jako, że mi nadano uprawnienia do zapraszania, więc z niego skorzystałem i wciągnąłem siostrę, a po kilku miesiącach patrzę w okno gildii a tu „Rank” mojej siostry to Guild Master.
            Ciekawe doświadczenie, być awansowanym na Porucznika przez własną siostrę.

              1. Private_dzban

                @aihS

                Aaa to ten legendarny bar, przy którym przez przypadek założyłeś jeszcze jedno konto w The Old Republic i je opłacałeś? Jeszcze powiedz mi, że ten bar jest w Londynie to to hasz #wykryłemEDspiseq będzie na miejscu :P
                Posłałem do siostry gołębia pocztowego. Daj jej czas do pobudki i jeszcze chwilę na pogodzenie się ze stratą tytułu. Bardzo się jarała możliwością wywalenia mnie jak jej podskoczę ;)

  6. aryman222

    z tekstu wynika stara prawda: dzieci demolują spokojne życie i są mocno przereklamowane. to najdroższa i najbardziej wymagająca gra jaką zna ludzkość. podobno jest nawet bardziej satysfakcjonująca niż Dark Souls, ale mam takie wewnętrzne przekonanie, że to sztuczny hype pompowany przez tych, którzy już w to wyszli i teraz głupio im przyznać że umoczyli :)

      1. furry

        @projan

        You don’t say… W niedzielę teściowie zabrali dwójkę starszych do siebie, mamy tylko najmłodszą, która okazało się, jak jest sama to doskonale śpi. Przez te dwa dni czuję się tak ;-)

        Już wiem, czemu nas tak rodzice wysyłali w wakacje, gdzie się dało. Mądrość przychodzi z wiekiem. Tja.

      1. Nitek De Kuń

        @nieja

        W ogóle jakieś demonizowanie dzieci zachodzi. Zabawne, bo przecież wszyscy nadal jesteśmy czyimiś dziećmi ;)
        Expienie dziecka jest fest mocno sprawą. Oczywiście bywają momenty w obie strony, dobre i złe, ale dyskusji nie da się na temat mieć, bo w osobach anty panuje takie przekonanie od zawsze i to co rodziców cieszy dla pozostałych będzie bzdurą i z politowaniem popukają się w głowę.
        Dwa światy.

              1. Nitek De Kuń

                @Private_dzban

                Podobnie. Amiga pisiont na pierwszo komunie ;D
                wcześniej pożyczaki- atarynki i c64

                telefony dzieci szybko ogarniają, a i appki tam dość przyjemne (LEGO FTW) dla berbeci.
                i to też taka nowoczesna forma spędzania czasu.
                swoją drogą, jak byłem się upierdolić na krótko u pani fryzjer, mówiła że dzieciak chce grę (11 lat), ale ona nie kupi mu i basta. Z ciekawości zapytałem co tam – GTA V. Zaproposowałem.

              2. furry

                @Nitek

                Załóż jej konto na Steam, za 10 lat będzie +50 do charyzmy, jak koledzy i koleżanki zobaczą odznakę „Years of service”.

                Zabawna historia się przypomniała. Kiedyś założyłem córce konto na Gmailu, bo miałem dość zapychania swojego konta zdjęciami dla dziadków na Picasie. Później coś kiedyś Google zapytał mnie o wiek (na jej koncie), coś mnie podkusiło i podałem prawdziwy. Bam! konto zablokowane, nie można odblokować. Mam nadzieję że za parę lat będzię się mogła zalogować, bo konto jest chyba zablokowane, nie usunięte. Tak było, serio. :-D

                EDIT: A nie, „Konto zostało usunięte i nie można go odzyskać. [?]” – zablokowałem fajny adres mailowy, szkoda.

              3. Private_dzban

                @Nitek

                Fakt commodore 64 też miałem, kręciło się taśmą :P
                I fajnie, że rodzice zwracają uwagę na takie rzeczy. Mi kumpel mówił, że w Empiku podeszła do niego babka z małym synem i mówi, że jej dzieciak (10 lat) chce grę i pokazała mu GTA IV . No to znajomy mówi, że dzieciak ma jeszcze trochę czasu nim się napatrzy natakie treści. Podobno mały miał wzrok, który był w stanie spopielić innych.
                Oby takie zachowania nie były wyjątkiem i mam nadzieję, że świadomość rodziców rośnie.

  7. projan

    Tekst – opowiadanie świetny. Chyba nawet podrzucę żonie. :)

    Do MTP. Wolę newsy w newsach (po to są przecie). Przynajmniej nie przegapię, a w komentarzach giną. Jeśli człek nie śledzi cały czas Gikza i wchodząc w notkę widzi 169 komentarzy to sorry… Po łebkach, po łebkach…

  8. thewhitestar

    Offtopowy komentarz pod offtopowym wpisem:
    Ojciec w sylwka ma urodziny, chcę mu kupić jakąś grę i potrzebuje waszej pomocy. Ojciec napierdziela do oporu we wszystkie trzy Panzersy (plus Rush for Berlin), Twierdze Krzyżowiec, Settlersy 3 i 4 oraz Cywilizację ostatnią. Przy czym już np. Company of Heroes jest dlań zbyt dynamiczne. Polecacie coś podobnego? Głównie bym celował w jakąś strategię z czołgami, myślałem o Ruse… Ale ja tam się nie orientuje w tych rejonach gatunkowych. A jak pisałem, ojciec lubi powolne planowanie, ‚adhd rts’ które to są najpopularniejsze na rynku odpadają.

      1. thewhitestar

        @Goblin_Wizard

        Taa.. Total Wary już ma.

        Co do CKII i EUIV to rozumiem że krzywa nauki jest stroma? Bo ojciec to starszej daty człowiek… Przy dochodzeniu o co biega w Civ5 kurwił naokoło jak nigdy :D I bardziej skomplikowanej gry wolę mu nie dawać.

        Zaciekawił mnie z kolei ten Red Dragon, tak na szybko rzuciłem okiem na yt, ale tam wszyscy cisną multipleya i pytanie jest takie: czy to ma normalną singlową kampanię? Bo tylko takie wchodzą w grę. No i cena trochu za wysoka… to ma być po taniości w cenie flaszki raczej ;)

        Banished jakby był po polsku to byłby idealny…

Powrót do artykułu