O tym, jak pada do Playstation 4 wymieniałem

Nitek dnia 8 grudnia, 2014 o 12:16    9 

toniejest1

Fanpejdż, fappejdż, luźne myśli, luźne gadki, miejmy za sobą hajp na fanpejdż i lajkożebry, bo historię tam dzisiaj opowiadam i nią też się podzielę.

Wszystko w formie obrazka, bo skoro i tak już raz zostało napisane, nie może być odwidziane. Wpierw najpierw obowiązkowy link.

Oficjalny fanpejdż Imperatora Nitka. Brzmi nieźle.

Treści z fejsa, huho.

Nierzadko #cebula uprawia hejty na wszelkie niegodziwości życia codziennego, złorzecząc na Kowalskiego czy inny Panascanix, czy na Aqua Park Nemo – Wodny Świat Dąbrowa Górnicza za pływającą kupę w basenie głównym (to akurat ja, pozdrawiam), zapominając o poczochraniu po głowie za czyn dobry (trochę jak w tym mądrym komiksie ). Też chciałem coś powiedzieć o serwisie Sony, który wbrew opiniom jakie przeczytałem w różnych miejscach internetu m.in. na Polygamia, jakoby pady wracały popsute, uszkodzone jeszcze bardziej, w ogóle do śmieci, dał radę mocno. Jak się okazuje sami pracownicy infolinii Sony są świadomości opieszałości pracy jednego z podległych im podwykonawców, a sami Soniacze nic nie naprawiają. Ot, wymieniają na nowe. Well done. No i w ogóle z innych przyczyn, obrobiłem trzy pady jednego dnia. Takie historie!

 

Serio mam ładny charakter pisma.

W tle grało Geometry Wars 3, od wydawcy.

Dodaj komentarz



9 myśli nt. „O tym, jak pada do Playstation 4 wymieniałem

        1. Nitek Autor tekstu De Kuń

          @Toc85

          Tak, bo jak czytasz na takiej Polygamii historie ludzi wysyłających pady i zwrotach w tym samym stanie lub gorszym to później się człowiek boi, że go w annusa pocisną przy takiej samej reklamacji. Tymczasem artykuły tamtejsze swoje, serwis sony swoje. Pół roku się bałem.
          Dziwne jest tylko, że skoro Soniacze sa świadomości chujowości tego serwisu (pan na info, pozdro szejset) , nadal korzystają z jego usług.

            1. Nitek Autor tekstu De Kuń

              @Probabilistyk

              Tylko, że oni chyba, CHYBA, robią to samo. Musiałbym poszukać tych perypetii z padami na poly. Albo może coś usiłują naprawić ?
              Bo tak to dzwonisz/online u sony, przybywa kurier, masz druczki do wysyłki za frajer, dajesz, 2 tygodnie, masz.
              A co tam robi ten serwis i na cholerę on komu skoro soniacze sami ogarniają to nie wiem. Dla tego 1% świadomych osób, które ogarniają gdzie dzwonić? To mam nadzieję, że kiedyś ktoś mi napisze, że pomogłem ;)

              1. Toc85

                @Nitek

                https://www.youtube.com/watch?v=DsengxZ9KlY

                Sony Support

                EDIT: To nie tylko Sony, wszyscy ‚wielcy’ korzystają z usług malutkich. Przypomina mi się jak w robocie zwalił isę ploter za parę słodkich tysiączków marki HP. Był wykupiony serwis na miejscu więc przyjeżdżał do tego spec. Przyjeżdżał trzy razy, za każdym razem jednakowo brzydko pachnący, za każdym razem rozgrzebujący wszystko i zostawiający ploter w proszku z walającymi się częściami.

Powrót do artykułu