Darkest Dungeon – powrót rozpaczy

Nitek dnia 13 kwietnia, 2017 o 9:09    12 

https://www.kickstarter.com/projects/1460250988/darkest-dungeon-by-red-hook-studios

Cóż to był za wieczór, powiadam wam. Jak co jakiś czas, niemalże codziennie, zebraliśmy się przy streamie (www.twitch.tv/nitek69), by w sobie znany sposób celebrować kolejny wieczór. Wtem, szast prast, skrzypniecie podłogi, dziwne dźwięki, macki przez okno, DARKEST DUNGEON.

Na relaksie jednak, bo bez DLC. Te, jak wiadomo, robi się. Tymczasem loskzów nie odwiedzałem jakiś rok, a mimo wszystko, poczułem się jak we własnej piwnicy. Mokro i wilgotno, okazyjne szkielety i dziwni kapłani. Porozrzucane plecaki i książki Majki w biblioteczkach, czekające na spalenie. Nigdy nie palcie książek w loszkach. Nie wypada. I mocno stresuje. Jednakże ruszyliśmy, bo okazja nadarzyła się niecna.

Mianowicie zostałem partnerem Twitcha (bang!) i również od tej strony prowadzę teraz indyczą krucjatę. Cały happening z Darkest Dungeon to moja forma podziękowania dla Was, za te wszystkie lata na streamach, bo niektórzy tyle tam siedzą, wszystkim osobom nowym, także gikzowiczom, po trochę Żonie, bo gdyby nie ona nie byłoby mnie tu gdzie jestem (ale DD akurat jako podziękowanie dla niej trochę posysa, wiadomo). I jakoś to poszło. Swoista feta okolicznościowa, przepych, tańce i w ogóle. A jeszcze jakieś inne patenty po głowie mi chodzą, by uświetnić ten kamień milowy, howgh.

Fajnie wypada Radiant Mode, ten tryb krótszy. Szybko exp wpada, ledwo dwa loszki, a tam postacie na poziomie drugim, prawie że. Byłem tym faktem lekko zaskoczony, że to już., że tak prędko. Akceptuję. Poza tym, jest nadal niezmiennie ciężko, bo poziom trudności onegdaj leciał w miarę równo, tak teraz wchodzi się na pierwszy loszek WTEM! jakieś harde koksy. Fajnie. No i korytarze łączące kolejne komnaty są teraz ździebka dłuższe. Czasem mają cztery segmenty, czasem pięć. Staropolskie przysłowie mówi, że im dłuższe przejście, tym wciry srogie bardziej prawdopodobne. Tak dzieje się, oczywiście.

Czy będzie coś więcej? Nie wiem. Przeszło rok leczyłem się z Darkest Dungeon, z różnych względów. fajnie było wrócić, ale czy to powtórzę? Nie wiadomo. Każdy ma swojego Minecrafta. Moim jest Darkest Dungeon. Śledźcie jednak, by być na bieżąco. Może coś wydarzy. Wszak nikt nie spodziewał się powrotu najlepszych loszków w sieci, c’nie?

No dobra, to jak to wypadło. Przecież minął rok. Ot, zobaczcie sami.

Dziękuję.

Dodaj komentarz



12 myśli nt. „Darkest Dungeon – powrót rozpaczy

  1. Revant

    Gratki Imperatorze! All Hail The Indie King!

    Wczoraj nawet zajrzałem na streama, ale widząc pseudoremaster Bulletstorma (patrząc na to, że remaster Bayonnetę dano za 20$, a tutaj chcą aż 60$…i jeszcze ta aferka z G2A, ehh…) zrezygnowałem z dalszego oglądania i przegapiłem loszkowanie :( brawo, ja. Dzisiaj jednak mam dyżur w szkolę na świetlicy, zapewne żadnego dzieciaka nie będzie, więc będę sobie oglądał przynajmniej nagrania ;)

  2. thewhitestar

    Warto dla osób którzy z DD sie rozminęli jakiś czas temu dopisać że wprowadzono wsparcie dla warsztatu steam, także mody nęcą!

    PS. Gratki, nie wiem wprawdzie co partnerstwo oznacza w praktyce, ale cieszę się twoim szczęściem. Ja sam na streamach bywam z w zależności co jest grane, i rzadko (prawie nigdy) sie nie udzielam, ale robię frekwencję!

    1. Zwirbaum

      @thewhitestar

      Zapamiętać – nie pisać półprzytomnie i na telefonie.

      EDYTKA: Można subskrybować kanał na twitchu (5.99$ miesięcznie), wtedy dostajemy dostęp do unikalnych emotek streamera. Zależnie od streamera – może on ustalić że część rzeczy/funkcji twitcha związana z jego kanałem (jak np. oglądanie VoD, czatowanie) może być niedostępna dla niesubskrybentów.
      Można też dorzucać datki w postaci ‚cheer’/'bits’ bezpośrednio z poziomu Twitcha bez korzystania z zewnętrznych usług.

Powrót do artykułu