Castle Crashers Remastered – srogie rąbanie

Nitek dnia 16 października, 2019 o 13:08    6 

Banner-CastleCrashers-Remastered-Art-NintendoSwitch2

Studio The Behemoth dość powoli bada grunt pod nogami na konsolce Ninny. Castle Crashers Remastered jest ich pierwszą pozycją wydaną na Pstryka. Pierwszą nie znaczy gorszą, wręcz przeciwnie.

Zresztą już o tym mogliście się dowiedzieć dawno temu, z tekstu aihSa, kiedy to Castle Crashers prężyło pierś z naklejką dzielnego exclusiva konsoli Microsoftu, a potem jakoś poleciało. Obecnie w CC zagramy zarówno na X pudełkach, piecykach, Switchu oraz PS4. Właściwie wszędzie.

I to dobra zabawa jest. Z lokalnym grankiem na czterech, ale też po sieci, z kilkoma trybami i mnóstwem rzeczy do roboty. Generalnie śmieszna sprawa.

To czekam na Battleblock Theater i Pit People!

Dodaj komentarz



6 myśli nt. „Castle Crashers Remastered – srogie rąbanie

    1. Nitek Autor tekstu De Kuń

      @bosman_plama

      ej, ale mam nadzieję, że Disco Elysium jest już grane.

      Bo tak ten, wiem, że tam skiśniesz FEST

      Z zachwytu w sensie.

      Tam skisłem jak rzucałem kośćmi, żeby na hardym kacu ściągnąć krawat z wentylatora i dostałem jakichś obrażeń wewnętrznych ;D

      A CCR dzięki cartooniastej graficzce, teraz jeszcze poprawionej, w ogóle się nie zestarzały. Nadal sztos.

        1. Nitek Autor tekstu De Kuń

          @bosman_plama

          O DIsco mignęła mi opinia, że to nowy Fallout RPG, w tym jakaś sytuacja, kiedy wykończyli gracza rozmową, bo był małointeligentny i go jakiś typ przegadał, żeby rzucił pracę i odpuścił. I gra się skończyła, bo brakło opcji dialogowych : D

          Tylko sprawdzałem, ale stopień złożoności systemu i ogólny klimat – będziesz zachwycony.

Powrót do artykułu