Pożeracz czasu i duszy – Doodle God 2

thesheep dnia 6 listopada, 2012 o 9:39    11 

405e59180030ae66e24f222c655b3e31_XL

Po dokonaniu straszliwego odkrycia braku gier na moim komputerze w pracy, postanowiłam działać.

Dzięki wskazówkom doświadczonego na tym polu obywatela N., zapoznałam się z dobrodziejstwami Google Chrome Store. Chcę więc podzielić się z Wami moim najnowszym objawieniem.

Na początku chcę Was jednak przestrzec. Większość gier, które zainstalowałam jako wtyczki, znajdowała się na dość dziwnych stronach, co spowodowało wysyp wyskakujących okienek podczas używania przeglądarki i inne podobne uprzykrzenia. Bądźcie więc czujni i zachowajcie więc ostrożność! BHR* przede wszystkim :)

Gra, którą odkryłam wczoraj, jest niezwykle skomplikowana w swej prostocie. Doodle God 2, bo o niej mowa, staje się coraz trudniejsza im dłużej w nią gramy. Wbrew pozorom, nie polega ona na rysowaniu różnych rzeczy, a jedynie na klikaniu w ikonki. Dlatego też działa nie tylko na komputerze, ale też na platformach mobilnych, gdzie myszkę z łatwością zastąpicie palcem wskazującym. O co w niej chodzi? Cóż, bawimy się w uproszczoną wersję Stwórcy. Mamy do wyboru różne żywioły, zaczynamy od podstawowych czterech, z których tworzymy nowe. Łączymy więc np. ogień i ziemię, żeby otrzymać lawę. A jeśli lawa wejdzie w reakcję z wodą, to dostaniemy nawet dwie nowe rzeczy. Zgadliście już? To kamień i para. I tak dalej, im więcej łączymy, tym więcej mamy produktów naszych równań i zwiększającą się ilość nowych połączeń. Zapomnijcie też częściowo o prawach ziemskiej natury, bo niektóre połączenia, jak alkohol, bazują raczej na grze słów;) I tak po godzinie grania nie udało mi się jeszcze stworzyć człowieka, ale mam już w swojej kolekcji smoka i wieloryba.

Czy ta gra ma jakiś cel albo koniec? Pewnie tak, ale jeszcze trochę potrwa, zanim uda mi się go osiągnąć, będę pewnie zmagać się z tym przez cały najbliższy tydzień. Czegóż chcieć więcej od idealnego biurowego zjadacza czasu? Poniższy link pochodzi ze strony, która nie zaszkodzi Waszej przeglądarce.

Poniższy link.

*Bezpieczeństwo i Higiena Rozrywki

 

Dodaj komentarz



11 myśli nt. „Pożeracz czasu i duszy – Doodle God 2

  1. Tasioros

    Ja nie rozumiem jak można grać w pracy! Toż to oburzające. Ale zaraz chyba sobie włączę, jak tylko skończę pisać bzdury na Gikz i oglądać niby-to-śmieszne rzeczy na Kwejku (wiem, że to straszna chała jest, ale czasami coś zabawnego się znajdzie) :)

        1. luk0i

          @Nitek

          Przestańcie pierniczyć. W pracy to się trzeba opierniczać i głupoty pisać. Ja ostatnio tylko pracuję, na nic czasu nie mam i jedyne co z tego mam to bolące oczy i tyłek. A i jeszcze zjebkę od szefostwa. Qrka.

          A taką grę już kiedyś trafiłem. Ze dwa dni (pracy) mi zjadła. Sympatyczna. Ale żonie bałbym się ją pokazać. Już przy Rome Puzzle był odlot.

Powrót do artykułu