ESL Intel Extreme Masters Katowice – DZIEŃ 1 – Wrażenia

moleskine0 dnia 18 stycznia, 2013 o 21:36    32 

0a929a0acf9e8cab5ca6ee8f8f645908_XL

Pod katowicki Spodek docieram w okolicach 13.00. Ludzi tłum, wszędzie pałętają się fani League Of Legends (poznaję po śmiesznych czapkach z Teemo, Rammusem i Fizzem) oraz Starcrafta (poznaję po poważnych minach, okularach i koszulkach z SCII). Co czeka mnie w środku – zagłada czy chwała? Miłe chwile czy użeranie sie z tłumem niechętnych do kooperacji ludzi? Nie lubię takich spędów, ale czego sie dla materiału nie robi.

W środku naprawdę jest co robić, tłum zabiera mnie najpierw na stanowisko CDP.PL, gdzie ogrywam przez chwilę nowego Aliena – tylko tryb multiplayer, ale frajda jest przednia. Choć przyznać trzeba, że Obcy są w tej odsłonie trochę overpowered, przynajmniej takie mam wrażenie, gdy po raz enty mój dzielny Marines zostaje rozszarpany i karabin nie pomaga.

 

Nowy Alien od CDP.PL

Nowy Alien prezentuje się okazale, gra się całkiem płynnie, jednak przydałoby się więcej balansu (fot.mole0)

 

Potem przyszedł czas na strefę "bez prądu" – karcianki, Magic:TG, Neuroshima i wszyscy ci zapaleńcy, którzy gardzą czymś, co się płynnie porusza, mruga przed oczyma i wydaje odgłosy. Nie o kobiety chodzi, lecz o gry komputerowe. Tłok tutaj był dużo mniejszy, można było swobodnie odetchnąć. Choć przyznam szczerze, że patrzeli tam na mnie dziwnie – bo ja z aparatem, jakimś cudem technologii, co to zdjęcia zamiast na kartce papieru, to na ekraniku pokazuje.

 

DSC_0336.JPG

Co ciekawe, prócz grania w karcianki, planszówki i rpg – zestawy można było sobie po prostu kupić. (fot. mole0)

 

Czas wejść na halę główną, tłum ciągnie mnie przez jedne z drzwi, szczerze powiedziawszy nie wiem gdzie jestem i nagle mym oczom ukazuje się… ogromna scena, na niej siedem ogromnych ekranów. Po prawicy Starcraft II, po lewej League of Legends. Gdy przybywam na miejsce, turniej SCII już rusza, na początek LOL czekamy do 14.00. W tym czasie oczywiście zwiedzam zaplecze, bo za sceną czekają jeszcze większe niespodziewanki

 

DSC_0338.JPG

Scena robiła wrażenie. Naprawdę duże wrażenie. Zwróćcie uwagę, że koreańscy gracze na godzinę przed swoim meczem już trenują. Ruskich dalej nie ma, ciekawe co robili, bo mecz ten sromotnie przegrali. (fot. mole0)

 

DSC_0388.JPG

Scena Starcrafta II. Dziwnym trafem tam najłatwiej było znaleźć siedzące miejsca. Sektory dla fanów LOL pękały w szwach. (fot. mole0)

 

DSC_0390.JPG

A tego pana poznajecie? Nie to nie Diabeł – to Mana, jeden z najlepszych Polaków lejących Koreańczyków w Stracrafta II. Tym razem akurat przegrywa – właśnie z Koreańczykiem. (fot. mole0)

 

DSC_0379.JPG

Za sceną główną w najlepsze trwał turniej w World Of Tanks. Grali także w CS:GO oraz Fifę 13, jednak to WOT cieszył się w tym sektorze największą popularnością. (fot. mole0)

 

DSC_0381.JPG

Przyszło mi też spotkać dobrych znajomych portalu Gikz.pl – przedstawicieli firmy Mirillis, która dostarcza nam świetnych programów, które potem rozdajemy w konkursach. Tak się ucieszyli, że jestem z Gikz.pl, że aż nie wiedzieli, kim w ogóle jestem. (fot. mole0)

 

DSC_0384.JPG

Gablota z nowymi pamięciami firmy Patriot. Obok stało dwóch ochroniarzy – dobrze, że tego pilnowali, bo jeszcze ktoś, nie wiedzieć czemu, przekręciłby tę korbę i cały Spodek poszedłby w drzazgi. (fot. mole0)

 

DSC_0361.JPG

Pierwszy mecz LOL właśnie się zaczyna i pół Spodka krzyczy "Demacia!". Ja też krzyczę, odkładam w końcu aparat i zabieram się do oglądania. (fot. mole0)

 

Nie spodziewałem sie, że w Polsce, na Śląsku, w Spodku, można zorganizować imprezę z taką pompą, na europejskim poziomie, na której zjawiło się kilka tysięcy ludzi – nie tylko z Polski zresztą. Jedyne co przeszkadzało w delektowaniu się tym eventem, to polscy casterzy. Jeden z nich zachowywał się, jakby pierwszy raz na oczy widział mecz LOL, drugi był przeziębiony – co rusz kaszlał do mikrofonu i zdawało mi się, że właśnie w tych momentach coś zaczyna sypać się z dachu Spodka. Cast do SCII "odprawiali" starzy i dobrze znani społeczności komentatorzy angielskojęzyczni – pełna profeska. LOL miał w tym wypadku pecha. Nic to jednak, że profesjonalni casterzy siedzieli obok, komentując cały event na streamie. Po prostu w Spodku ich wyłączyli. Bo może Polacy wolą słyszeć "ta mumia", zamiast Amumu, bądź "rajfy" zamiast "wraiths". To tak naprawdę szczegół i jedyny minus, bo całościowo – byłem pod ogromnym wrażeniem pierwszego dnia.

Dodaj komentarz



32 myśli nt. „ESL Intel Extreme Masters Katowice – DZIEŃ 1 – Wrażenia

  1. teekay

    O, miło. Nie spodziewałem się takiej relacji na gikzie. :) A powiedz proszę, czy w hali były jeszcze jakieś inne atrakcje prócz tych przez Ciebie wymienionych? Może jeszcze jakieś inne stoiska? Przeważnie na tego typu imprezach są też konferansjerzy, którzy zabawiają publiczność. Chociaż prym w tym aspekcie wiodą hostessy. ^^

              1. Nitek De Kuń

                @teekay

                a tam biadolisz z tym FA

                ja ostatnio byłem na targach w spodku :) milion lat temu, jak w tle biegały dinozaury. To jeszcze targi wtedy były i Secret Service istniało. Fest przepych na tym IEM i dobrze, że tyle ludzi – dobrze wróży na przyszłość i może znowu wróci zainteresowanie takimi wydarzeniami. Okołogrowymi, bo jeśli chodzi o turnieje to znam może jeden event, lokalny polski taki – ale nigdy się nie interesowałem, więc nie mogę się wypowiadać. Okaże się, że jest tego na pęczki za chwilę :)

    1. blizzard03 Autor tekstu

      @mokraTrawa

      Chciałbym, ale jutro mnie tam na pewno nie będzie. Nie mogłem w tytule napisać, że to wrażenia z IEM, bo wyszłoby na to, że z całej imprezy.
      Hostess było zabójczo mało! To był turniej, a nie targi, więc może dlatego. Więcej samców w koszulkach IEM widziałem niż hostess jakiekolwiek innej firmy komputerowej :D

    1. Tom Tom

      @Kawira

      ano, dali ciała.

      właśnie oglądałem mecz SK vs Azubu Frost…
      nie rozumiem co SK robi w tych wszystkich turniejach… ciągle ich pokazują, Ocelote lansuje się na maxa a nie wygrali chyba nigdy nic.. Na każdy dobry ruch knocili 3 następne.
      Koreańczycy całkowicie dominują, ale jakoś nie jest to taka fajna i spektakularna dominacja jak w swoim czasie zamiatało M5.

      1. Kawira

        @Tom Tom

        Oce to showman, popularność zarobił sobie na streamach i dawnych turniejach, gdzie SK jeszcze coś wygrywało. AL za to dziś wkopało z Fnatic, którzy są nędznym cieniem siebie z s1. Strach pomyśleć o kolejnych meczach z SK i AF

        PS. A z h0rsem mierzyłem się rok temu, niestety mój team poległ :P

Powrót do artykułu