Castle Crashers wkrótce na PC. Czy warto ?

aihS dnia 13 września, 2012 o 22:30    6 

0bbf3df5693cbd3118c040cdf0cdd245_XL

Studio The Behemoth na tegorocznych targach Gamescom zaprezentowało wersję Castle Crashers na PC. Gra, która podbiła serca właścicieli konsol Xbox 360 oraz PlayStation 3 ma „niedługo" zawitać na blaszaki. Czy PeCetowa brać ulegnie niewątpliwemu urokowi tej konsolowej perełki ?

Milion w środę, milion w sobotę

Na swoim blogu twórcy zaprezentowali statystyki, które niejednego developera mogą przyprawić o zawrót głowy. Do tej pory w grę na konsolach zagrało ponad 2,8 miliona graczy. Uratowali oni ponad 7,5 miliona księżniczek i stoczyli ponad 37 milionów tzw bossfight'ów. Pouczające prawda ? Ale czym jest Castle Crashers i czego można się po nim spodziewać ? Postaram się wam to nieco rozjaśnić. To będzie do bólu obiektywny tekst, mający za zadanie pomóc wam podjąć decyzję, a nie nakręcić na kupno.

3

Rycerzem być

Castle Crashers to współczesny side-scroller czyli gra akcji, której cały czas poruszamy się w prawo. Kinomani nazwali by to „grą drogi" a wszyscy pamiętający salony gier z automatami … cóż, użyli by paru bardzo obrazowych epitetów jednocześnie z rozrzewnieniem wspominając ileż to żetonów utopili na Continue.
Dzieło studia The Behemoth łączy powyższą ideę z kreskówkową grafiką oraz klimatem. Ludzie wychowani na kultowych seriach Cartoon Network jak Atomówki czy Laboratorium Dextera poczują się jak w domu. Dla innych będzie to po prostu prześmiewcza kreska, chwilami ocierająca się o groteskę. Podkład muzyczny na pewno nie trafi do naszego cyklu Melodia dnia, ale jest i gra sobie w tle uprzyjemniając nam wesołą rozwałkę.

4

Na ratunek

Co robimy w grze ? Jesteśmy rycerzami, więc ratujemy księżniczki! Tak, tak, każdy prawdziwy rycerz nie może obejść się bez panien w potrzebie. Niewiasty, jak to niewiasty, mają talent do przyciągania wszelakiego rodzaju poczwar, więc nasza krucjata w prawą stronę nie będzie prosta.
Eksterminacji możemy oddawać się w pojedynkę lub z trzema towarzyszami. Tak to wygląda na konsolach. W informacjach udostępnionych przez producenta mamy wyszczególniony lokalny multiplayer na PC, ale nie wiadomo na razie czy mowa o graniu na jednym komputerze czy może przez sieć LAN. Biorąc pod uwagę fakt, iż Castle Crashers ukaże się na Steamie jestem niemal pewien, że wersja na komputery osobiste będzie pozwalała na wspólną grę co najmniej dwóm graczom na jednym PeCecie.

1

Prawa gałka, lewa gałka

W związku ze wspólnym, lokalnym graniem mam pewne obawy. Nie widzę możliwości by sterować myszką, więc najprawdopodobniej całe sterowanie będzie zorganizowane na klawiaturze. Klawiatury nie będące sprzętem dedykowanym graczom mogą mieć problemy z obsługą tak wielu przyciśnięć klawiszy naraz (przepełnienie bufora) więc bez każualowej zabawki z gałkami – pada – możemy napotkać nieprzyjemności. W związku z tymi wątpliwościami podejrzewam, że lokalny multiplayer może wymagać dodatkowego kontrolera. Poświęcam tej kwestii sporo uwagi, gdyż Castle Crashers zyskuje +10 do miodności podczas rozgrywek wieloosobowych.

2

Z czym to się je

Czas na parę suchych faktów. Do dyspozycji dostajemy kampanię fabularną a raczej ciąg luźno powiązanych plansz dostępnych zarówno dla pojedynczego gracza jak i drużyny. Gra oferuje prosty system rozwoju postaci, cztery współczynniki rozwijane co poziom. Jako przedstawiciel bijatyk posiada kombinacje ciosów. W grze jest bardzo ograniczony ekwipunek. Jedynym elementem, który możemy zmieniać jest oręż dzierżony przez naszego dzielnego rycerza. Ewentualnie można do ekwipunku zaliczyć zwierzaki – pety – z których pomocy możemy korzystać (jeden naraz). Pety posiadają po jednej unikalnej zdolności. Każdy z rycerzy posługuje się inną magią np. magia lodu czy ognia. Na konsolach jako DLC sprzedawane były dodatkowe postacie. Wszystkie różnią się od siebie czarami oraz wyglądem natomiast kombinacje ciosów są jednakowe. Pomimo pozornie nikłych różnic płatni bohaterowie podnoszą replayability Castle Crashers o parę poziomów w górę.

8

Czy i za ile warto

Nie napisałem tego tekstu w oparciu o czyjeś wrażenia czy opisy z sieci. Castle Crashers posiadam od premiery polskiego Xbox LIVE i bez dwóch zdań jest to jedna z najlepszych, a przede wszystkim najzabawniejszych, gier multiplayer w jakie grałem. Jako party multiplayer jest bezkonkurencyjna, nawet najnowszy Mortal Kombat nie budzi takich emocji. Jeżeli ktoś chce bawić się sam to są lepsze tytuły. Jeżeli macie z kim kupić czteropak (o ile takowy będzie dostępny) to szczerze polecam. Optymalna cena to moim zdaniem 10€.

5

FAQ, kwestie nieporuszone w tekście

Czy gra nadaje się dla dzieci ?
Moim zdaniem nie. Nie ma krwi ale niektóre sceny są niesmaczne, często makabryczne.

Czy gra jest trudna ?
Stawia wyzwania. Nie jest to Super Meat Boy, ale potrafi dać w kość. Zdecydowanie jest to gra zręcznościowa, a do towarzyszącego nam na ekranie chaosu nie da się przywyknąć w pięć minut.

Czy są inne tryby gry poza kampanią ?
Tak, arena jak w Magicka.

Czy dodatkowe postacie naprawdę będą warte swojej ceny ? (zakładam cenę 2-4€)
Tak. Jest to jedyna gra, do której zakupiłem wszystkie dostępne DLC bez mrugnięcia okiem.

Ile godzin rozrywki oferuje gra ?
Przeszedłem kilkukrotnie i spędziłem w grze kilkadziesiąt godzin. Zapewne przejdę jeszcze nie raz, być może na PC właśnie.

Czy w grze są zagadki ?
Zagadki być może nie, ale są rzeczy, których należy się domyślić.

 

Jeżeli macie pytania na które chcielibyście poznać odpowiedź to zapraszam do komentowania. Pamiętajcie jednak, że odpowiadam w oparciu o wersję z Xbox 360 i pomimo tego, iż CC zapowiada się jako port 1:1 to pewne różnice mogą się jednak pojawić.

Obrazki pochodzą ze strony twórców oraz z serwisu gry-online.pl

Dodaj komentarz



6 myśli nt. „Castle Crashers wkrótce na PC. Czy warto ?

Powrót do artykułu