Najnowsze artykuły

Pięć zdań o odgruzowywaniu na piątek

bosman_plama dnia 11 sierpnia, 2017 o 8:35    39 

tyttu

Wiecie jak to jest – ukazuje się tyle gier, że nawet Nitek nie ma czasu zagrać w nie wszystkie. W dodatku niektóre zbierają takie se recenzje, więc człowiek, nawet jeśli ma ochotę w nie zagrać, czeka na jakieś przeceny. Ja niebacznie zerknąłem na sklep PS i zobaczyłem, że jest tam wielka letnia wyprzedaż, czy jakoś tak. I tak zaczęło się moje wakacyjne odgruzowywanie.

Więcej »

Serial Cleaner – oblany test białej rękawiczki

Nitek dnia 14 lipca, 2017 o 12:30    0 

serial-clll2

Krakowskie iFun4all spróbowało rzeczy niemożliwej. uczynić z utrapienia, sprząatnia, grę co najmniej wciągającą. Niczym Viscrea Clean Up Detail, ruszamy zatem na miejscówki, by podręcznym mopem elektrycznym (zgaduję) i dzięki własnej przedsiębiorczości wypucować cudzy bałagan. I niestety jest tak se, czyli można rzec, sprzątanie oddane w pełni. Więcej »

Serious Sam: The Last Hope VR – zabierz stąd tego obrzydliwca!

Nitek dnia 11 lipca, 2017 o 20:32    0 

SSam

Tylko to nie tak, że gra jest jakaś specjalnie szpetna czy coś w ten deseń. Zabierz stąd tego obrzydliwca to typowy komentarz jaki może popłynąć z ust kogoś grającego w Serious Sama, w goglach do wirtualnej. Sam nie byłem może jakoś entuzjastycznie nastawiony do projektu, ale dla kogoś świeżego? Okazuje się być frajda nie lada. Więcej »

Paranormal Acitivity: The Lost Soul VR – strachem podszyte

Nitek dnia 10 lipca, 2017 o 10:31    1 

patyt

Pewnie, bałem się lekko, LEKKO, na Outlaście. Wiadomo, świeży temat, jakieś łachudry topless goniące z kosami po korytarzach i dziwna atmosfera. Zaś to, co prezentuje przeskok w gogle to istna makabra, a samo Paranormal Activity (choć filmowe zrolowało mocno w dół) jest jednym z fajniejszych tematów jakie ogarnąłem z goglami na nosie. Więcej »

Pięć zdań podróżnych na piątek

bosman_plama dnia 7 lipca, 2017 o 8:35    10 

tytpod

To znaczy, mam nadzieję, że to piątek. Jak zwykle podczas podróży pogubiłem dni tygodnia. Ostatnio najpierw zabijała mnie praca (a właściwie prace), potem zbierałem się do wyjazdu, potem nareszcie wyjechałem. W efekcie więc nie grałem w nic. Nie, żeby zmieniło się to podczas podróży. Ale ona podsunęła mi kilka pomysłów co do gier.

Więcej »