Najnowsze artykuły

Horizon: Zero Dawn, czyli panna nadobna lecz niezbyt elokwentna

mr_geo dnia 10 września, 2018 o 20:12    9 

horiz

Notka dla PT Czytelników: poniższy tekst nie pretenduje do miana pełnej recenzji ani pełnego opisu gry. Jest to raczej opis mojego osobistego jej odbioru, popełniony, powiedzmy sobie szczere, przynajmniej po części w celu zabicia nudy oczekiwania na dobra pogodę na Morzu Północnym… Więcej »

Sundered – kobieta i macki

Toc85 dnia 30 czerwca, 2018 o 11:09    4 

sundered

Czołem!

Dziś na pieńku ciosamy Sundered. Metroidvania twórców „Jotuna” budzi mieszane opinie na steamie i wyleczyłem się z chęci zakupu. Chętka wróciła gdy Sundered pojawiło się w godziwej promocji a ja akurat miałem smaka na jakieś platformówkowe RPG. Jeśli w grę nie wchodzi choroba weneryczna to czasem warto zaryzykować…

Więcej »

Przyrżnąć mu ten ogon! Czyli wrażenia z Dauntless

thewhitestar dnia 10 czerwca, 2018 o 16:39    1 

dauntless1

W czasie gdy posiadacze konsol mogą siec olbrzymie bestie w Monster Hunter World pececiarze muszą się uzbroić w cierpliwość, gdyż wydanie gry na blaszaki jest zapowiedziane dopiero na jesień tego roku. Czy dla osób nieposiadających maszynek od Sony bądź Microsoftu pozostało tylko jałowe wyczekiwanie do tego czasu i skreślanie kolejnych dni w kalendarzu by w końcu móc własnoręcznie usiec wielkiego stwora? Więcej »

Masters of Anima (Nintendo Switch) – recenzja

Nitek dnia 7 czerwca, 2018 o 11:09    3 

MoA

Mina mi zrzedła, kiedy okazało się, że developer Passtech Games, stojący dotychczas za tytułami z serii Space Run, rzuca się na coś z zupełnie innej beczki. Zapomnijcie więc o kosmicznych podróżach, które zostały porzucone na rzecz światów fantastycznych. Bo fantazja, fantazja jest od tego. Więcej »

Spode łba – Solo

bosman_plama dnia 28 maja, 2018 o 15:01    34 

solo1

Poszli na ten film wszyscy, poszedłem i ja… A nie, jak się okazuje, mało kto poszedł. Zdziwiłem się widząc w kinie może z czternaście osób (cztery zaraz wyszły, bo jak się okazało pomyliły seanse) i to w sobotę, dzień po premierze. Pomyślałem jednak, że to dlatego, iż wybrałem seans przedpołudniowy. A w dodatku w sali, którą stali bywalcy znają z tego, że psuje się w niej projektor (czego dowiedziałem się po tym, jak się zepsuł). Pierwsze wyniki z USA pokazały jednak, że jak na Star Wars, Solo miał dość niskie otwarcie nie tylko w Krakowie.

Więcej »